W pojedynku 6. kolejki spotkały się dwie drużyny, jedna z najlepszych na świecie – Telekom Veszprem i powracająca po latach przerwy do Ligi Mistrzów Orlen Wisła.
Faworytem byli goście, ale po pierwszej połowie wcale tego nie było widać. Pierwsza połowa była wyrównana. Jedynie w 18. min goście prowadzili 9:6, ale już w 21. min był znowu remis 10:10. Tuż przed końcowym gwizdkiem, już w 30. min, po golu Gozalo Pereza był remis 14:14, ale pięć sekund przed końcem bramkę rzucił Petar Nenadic. Trener Sabate od razu wziął czas, a po nim, zgodnie z sugestiami, piłkarze przeprowadzili akcję. I byłby na koniec pierwszej połowy remis, gdyby nie obrony Rodrigo Corrakesa, najpierw rzutu Dawida Dawydzika i dobitki Abla Serdio. Druga połowa była jeszcze bardziej emocjonująca, ale o szczegółach więcej napiszemy w papierowym wydaniu Tygodnika.
Jol. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze