Jak na kapitana drużyny przystało, Michał Daszek wziął dosłownie sprawy w swoje ręce i po jego bramkach, nie tylko w pierwszej, ale przede wszystkim w drugiej połowie, Orlen Wisła wysoko pokonała 32:23 rywali - Fivers Wiedeń w meczu 1. kolejki Ligi Europy.
Po pierwszej połowie widać było, że płockiej drużynie brakuje ogrania, w końcu to ostatni mecz zagrali 19 września. W drugiej nadrobili braki, zaczęli doskonale się rozumieć i nie dali najmniejszych szans rywali, którzy mieli pecha, że gdy po 12. latach wrócili do europejskich pucharów, to od razu trafili na tak silnego przeciwnika.
Orlen Wisła Płock - Fivers Margaraten 32:23 (17:15)
Fot. Dariusz Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze