Reklama

Leszek Harabasz

10/01/2001 14:00
W najbliższych dniach Leszek Harabasz podejmie decyzję, czy zostanie trenerem Kasztelana Sierpc, czy nie. – Nie boję się zadania, jakie zamierzają postawić przede mną działacze Kasztelana – mówi, - chcę tylko mieć pewność, że będą jego wykonawcy.Kibice doskonale pamiętają Leszka Harabasza, który wprowadził drużynę do I ligi, ale nie dane mu było udowodnić w ekstraklasie, że jego umiejętności trenerskie są wystarczające. – Po powrocie ze zgrupowania w Gostyninie, dowiedziałem się, że czeka mnie pożegnanie z klubem i zostanie mi odebrana drużyna. Nowym trenerem Petrochemii został wtedy Bogusław Kaczmarek, a mój asystent został jego asystentem. Ja nie otrzymałem żadnej propozycji z klubu i chyba trudno się dziwić, że byłem bardzo rozgoryczony. Przez wiele lat poświęcałem dla klubu własne nogi, grając w drużynie, zrobiłem wynik z pierwszą drużyną, awansowaliśmy do I ligi, a wszyscy przeszli nad tym do porządku dziennego. Nie dano mi żadnej szansy udowodnienia, że potrafię utrzymać drużynę w ekstraklasie, a mogę przypuszczać, choć dowodów na to nie mam, że ta drużyna miała ogromne szanse na utrzymanie. Potem miałem kilka propozycji, ale nie miałem licencji trenerskiej i dlatego nie bardzo chciałem się zdecydować na pójście w Polskę na niepewne. To spowodowało, że podjąłem decyzję o powrocie do Ochrony Środowiska w Petrochemii, gdzie wcześniej pracowałem przez 8 lat. Tam pracuję do dziś. Propozycja złożona przez Kasztelana nie była pierwszym zaproszeniem do współpracy z sierpeckiego klubu. Wcześniejsza była złożona równocześnie z propozycją z Pelikana Łowicz, na początku 1999 roku. Wtedy Harabasz wybrał zespół z Łowicza, który występował w III lidze, bo miał nadzieję na otrzymanie licencji trenerskiej. Niestety, 6 miesięcy pracy w Łowiczu nie pomogło w otrzymaniu licencji, odpowiedź z Polskiego Związku Piłki Nożnej była negatywna. Dziś Leszek Harabasz zastanawia się, czy podjąć się pracy w Kasztelanie czy nie. Chodzi o utrzymanie drużyny w IV lidze, co nie będzie takie łatwe, bo z dwóch grup IV ligi istniejących obecnie w województwie mazowieckim, stworzona zostanie tylko jedna. Aby jednak realizacja zadania była możliwa, konieczne jest drużyna, stała ekipa ludzi, którzy chcą walczyć o punkty i zależy im na utrzymaniu w IV lidze. Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości