Gostynianiem roku 2005 został Tadeusz Biniewicz – malarz i rzeźbiarz w jednej osobie, określany przez gostynian mianem człowieka renesansu, gdyż jest powszechnie znany ze swej artystycznej wszechstronności.W przypadku Tadeusza Biniewicza sprawdziło się powiedzenie, że do trzech razy sztuka. W tym roku nominowano go do zaszczytnego tytułu właśnie po raz trzeci i okazało się, że z efektem. Organizatorzy plebiscytu – gazeta samorządowa „Głos Gostyniński” – nie wątpią, że Biniewicz na tytuł zasłużył. Jego zasługi dla kultury i Gostynina redaktor Barbara Konarska-Pabiniak podczas uroczystości wręczenia okolicznościowej statuetki wymieniała przez kilkanaście minut. A jest to m.in. namalowanie pocztu królów polskich według Baciarellego na budynku młynu nad Zalewem Piechota (własności rodziny Biniewiczów), wykonanie kopii monumentalnych dzieł Jana Matejki, renowacje kościołów w Mochowie i Ligowie, rzeźba Józefa Piłsudskiego, płaskorzeźba księcia Siemowita IV, pomnik Tadeusza Kościuszki, artystyczny nagrobek „Kobiety – Anioła”, a także nagrody na międzynarodowych sympozjach rzeźbiarskich czy nagroda w konkursie „Kamień”, inicjowanym przez branżowe pismo „Nowy Kamieniarz”. To zaledwie mały ułamek wszystkich dzieł, jakie wykonał samouk-artysta z Gostynina, znany nie tylko w swym mieście, ale i Niemczech (zwłaszcza partnerskim mieście Langenfeld), Francji, Szwecji, czy wielu miejscowościach w Polsce: Lubrańcu, Raciążu, Zgłowiączce, Nagodowie... Gostynianin Roku 2005 nie liczy swych dzieł – jest ich zbyt dużo. Najbardziej jest dumny z nagrody na międzynarodowym sympozjum w Berlinie, za rzeźbę „Przekazanie władzy”. Zresztą wszystkie zdobyte nagrody cieszą. Niezwykle skromny laureat z radością przyjął prestiżowy tytuł, a na uroczystość zaprosił m.in. byłych zdobywców tego tytułu, władze Gostynina i Lubrańca, dla którego obecnie pracuje nad kolejną rzeźbą. Tym razem będzie to pomnik Jana Pawła II. (eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze