Reklama

Kwestia zaufania

03/08/2021 18:47

Koronawirus szaleje znowu w krajach zachodnich mimo że poziom szczepień w nich był już wystarczający dla uzyskania odporności zbiorowej. I gdzie ta odporność? W związku z jej brakiem zaostrza się tam coraz bardziej kurs wobec niezaszczepionych. Planowana albo już stosowana segregacja sanitarna dzieli coraz bardziej te społeczeństwa, mimo że zaszczepieni powinni czuć się bezpieczni, jeśli prawdą jest, że te szczepionki są tak dobre. Pojawiają się jednak kryminalne pomysły, aby niezaszczepionych nie wpuszczać do kawiarń, restauracji, kin, teatrów, na zawody sportowe, na koncerty i w inne miejsca. W Grecji straszy się tym, aby nie wypłacać im pensji, u nas ktoś zagroził, żeby pozbawić ich „500+”. Co jeszcze wymyślą covidowi propagandyści, aby zareklamować te znakomite preparaty, które gdyby były tak dobre, jak się o nich mówi, nie trzeba by do nich ani zmuszać, ani nawet specjalnie zachęcać. Nie trzeba by też tego wszystkiego robić, gdyby zaufanie do władz, także u nas, było na wystarczającym poziomie. A ponieważ ludzie coraz mniej ufają rządzącym, stąd ci mają duże problemy z „wyszczepieniem” całej populacji, co obiecali swoimi „nadzwyczajnymi” lożowym pryncypałom.
Ponieważ spada też zaufanie do Kościoła, stąd głosy hierarchów u nas i na świecie zachęcające do szczepień jeszcze bardziej rozdrażniają ludzi i nastawiają ich przeciw udziałowi w eksperymencie medycznym z udziałem linii komórkowych pochodzących z wyabortowanych dzieci. Kaja Godek niedawno ujawniła, w jaki sposób te komórki są pobierane. Na żywca, bez znieczulenia z cierpiącego płodu, m.in. z siatkówki oka. Według nowej „etyki praktycznej”, którą propaguje papież i nasz episkopat, jest wszystko w porządku. Nie do wszystkich przemawia jednak ta „praktyczność”, tak jak nie przemawia metoda ewangelizacyjna stosowana przez wątpliwego świadka Ewangelii w osobie abpa Głódzia, któremu wyliczono majątek na 15 milionów złotych, mimo że Pismo św., którego nauczał, mówi, żeby skarby gromadzić przede wszystkim w niebie, a nie na ziemi. Przeciwko Pismu św. wystąpił też inny świadek Ewangelii, pewien ksiądz katolicki w Niemczech, zapewne zwolennik drogi synodalnej, który oskarżył przed sądem innego księdza, a przy tym profesora, o „podżeganie do mowy nienawiści” w artykule naukowym na temat kościelnych afer homoseksualnych. Sąd skazał „winowajcę” za napiętnowanie gorszycieli homoseksualnych na 120 dni aresztu z zamianą na grzywnę 4800 euro.
A to się porobiło na tym świecie. Nie wiadomo, komu ufać w tej trudnej sytuacji. U nas wzrasta zaufanie chyba jedynie do prezesa Najwyższej Izby Kontroli, który tak gorliwie pojął powinność swego urzędu, że dzielnie „sprawdza” rządzącą koalicję, wobec czego skrupulatna prokuratura, specjalizująca się na co dzień w umarzaniu spraw, postawiła mu jednocześnie aż 14 zarzutów i zażądała uchylenia immunitetu, akurat w momencie, kiedy dzielny prezes wziął się za sprawdzanie dwóch ostatnich budżetów i służących naszemu dobru nadzwyczajnych „kontraktów covidowych” (maseczki, respiratory itp.). Im bardziej władza usiłuje podkopać zaufanie do tego ostatniego sprawiedliwego pośród nieudolnych pozerów prawa i sprawiedliwości, tym bardziej to zaufanie rośnie. Czym to się skończy, jeśli rządzący nie zaprzestaną nękania szefa niezależnej instytucji, a także samego społeczeństwa groźbami segregacji sanitarnej, sam Pan Bóg raczy wiedzieć, niemniej gwiazda pana prezesa budzi pewną nadzieję.

Wiesław Kopeć

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości