Dobrze się stało, że organizatorzy (Książnica Płocka) wybrali na ten wieczór (12 października) salę w Pałacu Ślubów, ponieważ czytelnia przy Kościuszki 6 nie zmieściłaby wszystkich chętnych, którzy przybyli na spotkanie z wybitnym pisarzem, reprezentującym ostatnie pokolenie wielkiej polskiej literatury.Tak określił Włodzimierza Odojewskiego prowadzący spotkanie krytyk Tadeusz Żółciński. Przez inny zaliczany do nurtu moralnego niepokoju, zadebiutował Odojewski w 1955 r., ale dopiero trzy lata później powieścią Babie lato sięgnął po technikę ulubionego monologu wewnętrznego. Do czasu wyjazdu z kraju współpracował ze Współczesnością, pisał wiele sztuk dla teatru radiowego. W 1971 r. wybrał niełatwy los emigranta i podjął współpracę z “wrogą rozgłośnią” RWE Monachium i paryską Kulturą. To skazało go na śmierć literacką w kraju, przez 20 lat był autorem zakazanym. Wydana w Paryżu powieść Zasypie wszystko, zawieje, tłumaczona na wiele języków, odniosła wielki sukces. Książka porażająca, traktuje o wydarzeniach tak okrutnych jak rzezie Polaków na Kresach w latach 1943-1945. Pisarz pierwszy podjął też temat Katynia. W Płocku Włodzimierz Odojewski promował swoją najnowszą powieść Oksana i tom opowiadań Jedźmy, wracajmy. Geneza powieści wiąże się z trudnym dla pisarza okresem lat 1993-1994, kiedy szczególnie dokuczała mu astma. Pisał ją we Francji jako powieść o śmiertelnie chorym mężczyźnie, a gdy wprowadziłem do niej kobietę, zdałem sobie sprawę, że powoli wchodzę w mit Alcesty - mówił Odojewski. Pierwszy rozdział, jeszcze pt. Daleka droga, niebo w gwiazdach ukazał się w Kulturze w Paryżu. Później tytuł został zmieniony. Pisarz dodał, że często w kolejnych wydaniach coś poprawia, wyrzuca albo dopisuje, co wymaga ogromnej cierpliwości wydawcy. Pytany o opinię na temat współczesnej Polski i najnowszej literatury powiedział m.in.: - W Polsce czuję się dinozaurem, człowiekiem o przestarzałych poglądach, nie mieszczącym się w dzisiejszości. Nie włączam radia nie mam telewizora, żyję poza wielkim szumem informacji. Kiedy wchodzę do księgarni i kupuję książki, stwierdzam, że jest to przedział nie do zasypania. Ja tego świata nie rozumiem. Jest to literatura zbyt ordynarna i choć nie brzmi to elegancko, nazwałem ją - rozporkową. Świat pokazywany w tych książka odrzuca mnie swoim zimnem, rozpychaniem się łokciami, pogonią za karierą, za pieniędzmi. Równie pesymistyczne jest zdanie pisarza o literaturze Zachodu, w której panuje ogromny chaos, pomieszały się style, kategorie, rozchwiały pojęcia. Pod termin postmodernizm podkłada się w każdym kraju coś innego. Do Polski dociera wiele złych książek z tzw. zachodniego świata, przeważnie tandeta, literatura żerująca na najniższych instynktach. O Polakach pisarz powiedział: - Jesteśmy narodem łatwo przebaczającym, zapominającym o różnych rzeczach, a ja to kładę na karb lenistwa. Jeśli chodzi o stosunki polsko-ukraińskie, zapomnieliśmy o rzeziach, które były. Pisarz doskonale zna prężne środowisko ukraińskie w Monachium, był nawet przez wiele lat, jak twierdzi tam “okadzany”, nie miano do niego pretensji o powieść Zasypie wszystko, zawieje. Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę i Ukrainę tamtejsze środowisko zaczęło pracować nad wymazywaniem złych kart ze swojej historii i budowaniem legendy. Według Odojewskiego, jeśli Ukraińcy nie chcą sami pozbawić się swych korzeni, muszą uznać, że byli związani z Polską przez kilka wieków, w złym i dobrym, bo przecież historia nigdy nie jest jednobarwna. Do zaofiarowania sobie mamy bardzo wiele, zwłaszcza w sferze duchowej. Na Zachodzie dostrzega pisarz coraz większą samotność: - Wygasają więzy rodzinne. Nie ma ciepła między między mężczyzną i kobietą. O naszym dążeniu do Europy mówił z sympatią, ale do Europy wartości humanistycznych, ideałów i cnót a nie do igrzysk, tandety, w której wolność często oznacza anarchię i ihilizm etyczny. Nie można się upodobnić, wyrywać historycznych korzeni wołając, precz z martyrologią narodową i specyficznie polskim losem. Po zakończeniu spotkania pisarz długo składał autografy na swoich książkach. Lena Szatkowska Fot. Dariusz Ossowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze