Reklama

Krystalizuje się skład

31/01/2010 14:22
Na zgrupowaniu w Dzierżoniowie przebywa pierwszy zespół piłkarzy nożnych Wisły Płock. Prawy pomocnik Marcin Skonieczka już został odesłany do domu i na pewno nie będzie występował w barwach Nafciarzy. Dwóch piłkarzy nadal jest testowanych. Napastnik Paweł Kanik pojechał także do domu, ale wróci w lutym, kiedy będzie miał okazję pokazać swoje umiejętności i być może zostanie w zespole.

Dwaj nowi piłkarze, którzy nadal są na zgrupowaniu, to Piotr Burski, zawodnik Wisły, który po rundzie jesiennej wrócił z wypożyczenia, i Łukasz Nadolski, który przez ostatnie trzy lata grał w II lidze norweskiej. Obaj prezentują się na tyle dobrze, że trener Jan Złomańczuk zdecydował, by trenowali z drużyną. Ostateczna decyzja o ich losie zapadnie wkrótce.
W Dzierżoniowie, gdzie zespół jest na zgrupowaniu, warunki do pracy są znakomite. Piłkarze mają zajęcia w nowoczesnej, świetnie wyposażonej hali, do dyspozycji mają także zawsze odśnieżone, sztuczne boisko. – Niestety, z powodu mrozów, możemy trenować dopiero w południe, a i tak często jest zbyt zimno, by zrealizować wszystkie plany – mówi trener. – Oprócz zajęć na boisku, mamy także treningi w hali i jeśli pogoda jest łaskawa, także w terenie. Udało nam się, mimo niesprzyjającej pogody, rozegrać mecz sparingowy i muszę przyznać, że jestem zadowolony ze spotkania. Chociaż nie padła żadna bramka, to stworzyliśmy dwie znakomite sytuacje, a Piast Gliwice, nasz rywal, mógł wygrać pojedynek w ostatniej minucie. Wtedy padł strzał, po którym piłka odbiła się od poprzeczki. Wcześniej Mariusz Solecki zdobył bramkę, ale sędzia uznał, że nasz zawodnik był na spalonym. W sytuacji sam na sam znalazł się także Piotr Burski, ale nie zdołał strzelić. W rezultacie zanotowaliśmy pierwszy, bezbramkowy remis, a ponieważ graliśmy spotkanie z zespołem z ekstraklasy, to można stwierdzić, że jesteśmy zadowoleni.
Płocki zespół wystąpił w składzie: I połowa: Melon – Nadolski, Żytko, Pacan, Grzelak, Skonieczka, Sielewski, Majewski, Masłowski, Koczon, Sekulski. II połowa: Mierzwa – Lasocki, Jarczyk, Nadolski, Pęczak, Chwastek, Wiśniewski, Szabat, Sielewski, Burski, Solecki.
Na razie trudno powiedzieć, czy zawodnicy, którzy wystąpili na boisku, znajdą się w podstawowym składzie. – Nie chcę oceniać zawodników, choć muszę przyznać, że coraz lepiej ich poznaję – dodaje trener. – Jesteśmy razem niemal przez całą dobę, dlatego moja wiedza o zespole jest teraz znacznie większa niż wtedy, gdy obejmowałem drużynę. Powoli skład się krystalizuje. Chociaż trudno mówić o normalnych zajęciach, bo pogoda trochę utrudnia nam realizację zadań, to codziennie mamy zajęcia taktyczne. Więcej na pewno będę mógł powiedzieć po pięciu, może nawet po sześciu grach kontrolnych.
Najbliższy mecz kontrolny piłkarze Wisły rozegrają w środę, o godz. 16.00. O ile oczywiście pogoda nie pokrzyżuje im szyków. Przeciwnikiem Wisły będzie lider III ligi Górnik Wałbrzych. Po zgrupowaniu 28 stycznia cała ekipa wraca do Płocka, by przygotowywać się do dalszej części sezonu już na własnych obiektach.
Pozostałe zaplanowane pojedynki zostaną rozegrane w Płocku. 3 lutego Wisła spotka się ze Startem Otwock, a 6 lutego przeciwnikiem Nafciarzy będzie rywal z I ligi Widzew Łódź. Bez wątpienia to spotkanie wzbudzi ogromne emocje. Wszak podopieczni Stefana Janasa są na najlepszej drodze do awansu do ekstraklasy. Sprawdzić się z takim rywalem to duże wyzwanie.
Trener Jan Złomańczuk jest zwolennikiem rozgrywania dużej ilości spotkań w okresie przygotowawczym. Ciężka praca na treningach jest nużąca i od czasu do czasu trzeba sprawdzić się z prawdziwym rywalem. Dlatego też do rozpoczęcia rozgrywek ligowych, czyli do 6 marca, w planach zespołu są jeszcze spotkania: 10 lutego ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki, 13 lutego z Pelikanem Łowicz, 17 lutego z Jeziorakiem Iława, 20 lutego z OKS Olsztyn i 27 lutego ze Zniczem Pruszków. Pierwszym ligowym rywalem Wisły będzie Górnik Łęczna, z którym w rundzie jesiennej Nafciarze wygrali na wyjeździe 3:0. Na pewno kibice byliby zadowoleni, gdyby przynajmniej udało się powtórzyć ten wynik.
Pozostałe spotkania rundy rewanżowej będą trudną przeprawą dla zespołu Jana Złomańczuka. Niemal każdy mecz będzie pojedynkiem o wszystko, bo, przypomnijmy, drużyna Wisły po rozegranych 19 spotkaniach sezonu 2009/2010 zajmuje miejsce w strefie spadkowej. By się z niej wydostać potrzeba kilku dobrych, zakończonych zwycięstwem meczów.
Gdy trenerem został Jan Złomańczuk, kibice znów uwierzyli, że z zespołem może być lepiej. Na razie walczymy o utrzymanie się w I lidze, ale być może za kilka miesięcy, gdy drużyna okrzepnie, gdy skrystalizuje się jej skład, będzie można pomarzyć o ekstraklasie.
Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości