Od 4 kwietnia do 20 września w Musée d’art Moderne André Malraux we francuskim mieście Hawr miała być czynna wystawa malarska „Elektryczne noce”. Do udziału w ekspozycji opowiadającej o tym, jak powszechne wprowadzenie elektrycznego oświetlenia zmieniło europejskie miasta i ich mieszkańców, wybrano 150 obrazów pochodzących z kolekcji muzealnych i prywatnych z całej Europy. Wśród dzieł będących świadkami tej niezwykłej przeganiającej mrok rewolucji, których autorami są m.in. Monet, Pissarro, Vallotton, Toulouse Lautrec, Steinlein, Bonnard, van Dongen, Sonia Delaunay, organizatorzy zaproponowali dwa obrazy z Polski. Z Muzeum Mazowieckiego wypożyczono „Ćmę nocną” Leona Kaufmana.
Leon Kaufman (ps. Kamir) uczył się w Klasie Rysunkowej Wojciecha Gersona w Warszawie. Następnie (1895) wyjechał do Monachium, gdzie studiował w Akademii Sztuk Pięknych w pracowni Simona Hollósy’ego. W 1898 roku był już w Paryżu i szlifował swój talent w Académie Julian. W 1900 roku powrócił do Warszawy. Bohaterką słynnego nokturnu „Ćma nocna” uczynił kobietę w wielkim kapeluszu idącą Krakowskim Przedmieściem, na ginących w mroku konturów kolumny Zygmunta i wież staromiejskich kościołów.
W 1902 roku Kaufman osiadł na stałe w Paryżu. Kilka lat później poślubił Odettę Ludwikę Dessauces. W 1922 zamieszkał w Louveciennes, ale wciąż posiadał pracownię w Paryżu. Pomimo emigracji często wracał do Warszawy. Brał udział w wystawach Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych, Salonie Krywulta, Salonie Kulikowskiego. W Paryżu jego prace oglądano na Salonie Jesiennym, Salon de la Société Nationale des Beaux-Arts i wystawach polskich (w 1919 i 1927). Pokazywał swoje malarstwa również w Londynie, Wenecji, Rzymie. Zmarł w 1933 roku we Francji.
Jak informuje Muzeum Mazowieckie na profilu FB, ostatnie ustalenia dotyczące realizacji przewozu obrazu z naszej kolekcji do Muzeum Sztuki Nowoczesnej André Malraux (MuMa) w Hawrze zapadły 16 marca. „Ćma” została profesjonalnie zapakowana i wraz ze wszystkimi wymaganymi dokumentami wyjechała z Płocka. Tuż przed zamknięciem Muzeum Mazowieckiego nadeszła informacja, że z powodu pandemii koronawirusa SARS-CoV-2, Muzeum w Hawrze odwołuje wystawę. I tak po bardzo krótkiej, trwającej niecałe dwa dni podróży, dzieło Leona Kaufmana powróciło do domu.
Do udziału w ekspozycji „Elektryczne noce” zaproszono 150 obrazów stworzonych przez 71 artystów, takich jak: Monet, Pissarro, Vallotton, Toulouse Lautrec, Steinlein, Bonnard, van Dongen, Sonia Delaunay (Francuzi), Eugene Jansson (Szwed), Atkinson Grimshaw (Brytyjczyk), Dario de Regoyos (Hiszpan), Józef Pankiewicz i Leon Kaufman z Polski. „Ćma” miała się znaleźć w doborowym towarzystwie obiektów wypożyczonych z Musée d’Orsay, Bibliothèque Nationale de France, Centre Georges Pompidou, Cinémathèque Française, Musée des Beaux-Arts de Reims, Tate Gallery, Victoria & Albert Museum, Musée Thyssen-Bornemisza, Petit Palais-Genève, Musée Kröller-Müller, Musée des Beaux-Arts w Göteborgu, Muzeum Narodowego w Krakowie.
Dzieła na ekspozycji „Elektryczne noce” miały obrazować nostalgiczną noc miejską, która dzięki rozwojowi sieci elektrycznej stała się nowym, bardzo istotnym tematem dla artystów końca XIX i początku XX wieku. – Nocne przejście przez miasto generuje nowe i różnorodne wrażenia wizualne, dla których artyści, którzy umieszczają światło w centrum swoich obaw, nie mogą pozostać obojętni (...) światło to gaz lub elektryczność, zmienia się i zmienia swoje środowisko. Jasne ulice przylegają do innych ciemniejszych, a Miasto Świateł jest znacznie bardziej skomplikowane, niż się wydaje. Wkrótce noc stanie się kolorowa pod wpływem pierwszych reklamowych neonów. (…) Obrazy w których przedstawiano nocne oświetlenie początkowo są budowane realistycznie by wraz z pojawianiem się nowych kierunków w malarstwie przejść do abstrakcyjnych gier kolorami – czytamy w katalogu wystawy.
Portowe miasto Hawr było jednym z pierwszych, które zrezygnowało z oświetlenia gazowego na korzyść prądu. Latarnie La Héve zostały wyposażone w elektryczne oświetlenie już w 1863 roku. Nic więc dziwnego, że w mieszczącym się tu Muzeum odbywałaby się teraz ta intersująca wystawa. Jej niewątpliwą ozdobą miało być jedno z bardzo rzadkich impresjonistycznych przedstawień nocy – obraz „Le port du Havre” z 1872 roku namalowany przez Claude’a Moneta, wypożyczony wyjątkowo ze zbiorów prywatnych.
Jak zapewniają francuscy organizatorzy, wystawa na pewno się odbędzie, ale jej nowy termin nie został jeszcze określony. – Tak niewidzialny gołym okiem wirus storpedował ciekawe wydarzenie muzealne, bo wystawa zaplanowana w Hawrze zapowiadała się bardzo interesująco. Obecność obrazu z naszego muzeum, jako jednego z dwóch z polskich kolekcji, byłaby niewątpliwie powodem do dumy – komentuje Szymon Zaremba z Działu Sztuki.
Lena Szatkowska
fot. mat. MMP
Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .
Działamy i piszemy dla Ciebie. W czasie utrudnionego dostępu do punktu sprzedaży gazet pomóż nam przetrwać pandemię koronawirusa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze