Reklama

Krótka podróż „Ćmy nocnej” Kaufmana

06/05/2020 12:00

Od 4 kwietnia do 20 września w Musée d’art Moderne André Malraux we francuskim mieście Hawr miała być czynna wystawa malarska „Elektryczne noce”. Do udziału w ekspozycji opowiadającej o tym, jak powszechne wprowadzenie elektrycznego oświetlenia zmieniło europejskie miasta i ich mieszkańców, wybrano 150 obrazów pochodzących z kolekcji muzealnych i prywatnych z całej Europy. Wśród dzieł będących świadkami tej niezwykłej przeganiającej mrok rewolucji, których autorami są m.in. Monet, Pissarro, Vallotton, Toulouse Lautrec, Steinlein, Bonnard, van Dongen, Sonia Delaunay, organizatorzy zaproponowali dwa obrazy z Polski. Z Muzeum Mazowieckiego wypożyczono „Ćmę nocną” Leona Kaufmana.

Leon Kaufman (ps. Kamir) uczył się w Klasie Rysunkowej Wojciecha Gersona w Warszawie. Następnie (1895) wyjechał do Monachium, gdzie studiował w Akademii Sztuk Pięknych w pracowni Simona Hollósy’ego. W 1898 roku był już w Paryżu i szlifował swój talent w Académie Julian. W 1900 roku powrócił do Warszawy. Bohaterką słynnego nokturnu „Ćma nocna” uczynił kobietę w wielkim kapeluszu idącą Krakowskim Przedmieściem, na ginących w mroku konturów kolumny Zygmunta i wież staromiejskich kościołów.
W 1902 roku Kaufman osiadł na stałe w Paryżu. Kilka lat później poślubił Odettę Ludwikę Dessauces. W 1922 zamieszkał w Louveciennes, ale wciąż posiadał pracownię w Paryżu. Pomimo emigracji często wracał do Warszawy. Brał udział w wystawach Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych, Salonie Krywulta, Salonie Kulikowskiego. W Paryżu jego prace oglądano na Salonie Jesiennym, Salon de la Société Nationale des Beaux-Arts i wystawach polskich (w 1919 i 1927). Pokazywał swoje malarstwa również w Londynie, Wenecji, Rzymie. Zmarł w 1933 roku we Francji.
Jak informuje Muzeum Mazowieckie na profilu FB, ostatnie ustalenia dotyczące realizacji przewozu obrazu z naszej kolekcji do Muzeum Sztuki Nowoczesnej André Malraux (MuMa) w Hawrze zapadły 16 marca. „Ćma” została profesjonalnie zapakowana i wraz ze wszystkimi wymaganymi dokumentami wyjechała z Płocka. Tuż przed zamknięciem Muzeum Mazowieckiego nadeszła informacja, że z powodu pandemii koronawirusa SARS-CoV-2, Muzeum w Hawrze odwołuje wystawę. I tak po bardzo krótkiej, trwającej niecałe dwa dni podróży, dzieło Leona Kaufmana powróciło do domu.
Do udziału w ekspozycji „Elektryczne noce” zaproszono 150 obrazów stworzonych przez 71 artystów, takich jak: Monet, Pissarro, Vallotton, Toulouse Lautrec, Steinlein, Bonnard, van Dongen, Sonia Delaunay (Francuzi), Eugene Jansson (Szwed), Atkinson Grimshaw (Brytyjczyk), Dario de Regoyos (Hiszpan), Józef Pankiewicz i Leon Kaufman z Polski. „Ćma” miała się znaleźć w doborowym towarzystwie obiektów wypożyczonych z Musée d’Orsay, Bibliothèque Nationale de France, Centre Georges Pompidou, Cinémathèque Française, Musée des Beaux-Arts de Reims, Tate Gallery, Victoria & Albert Museum, Musée Thyssen-Bornemisza, Petit Palais-Genève, Musée Kröller-Müller, Musée des Beaux-Arts w Göteborgu,   Muzeum Narodowego w Krakowie.
Dzieła na ekspozycji „Elektryczne noce” miały obrazować nostalgiczną noc miejską, która dzięki rozwojowi sieci elektrycznej stała się nowym, bardzo istotnym tematem dla artystów końca XIX i początku XX wieku. – Nocne przejście przez miasto generuje nowe i różnorodne wrażenia wizualne, dla których artyści, którzy umieszczają światło w centrum swoich obaw, nie mogą pozostać obojętni (...) światło to gaz lub elektryczność, zmienia się i zmienia swoje środowisko. Jasne ulice przylegają do innych ciemniejszych, a Miasto Świateł jest znacznie bardziej skomplikowane, niż się wydaje. Wkrótce noc stanie się kolorowa pod wpływem pierwszych reklamowych neonów. (…) Obrazy w których przedstawiano nocne oświetlenie początkowo są budowane realistycznie by wraz z pojawianiem się nowych kierunków w malarstwie przejść do abstrakcyjnych gier kolorami – czytamy w katalogu wystawy.
Portowe miasto Hawr było jednym z pierwszych, które zrezygnowało z oświetlenia gazowego na korzyść prądu. Latarnie La Héve zostały wyposażone w elektryczne oświetlenie już w 1863 roku. Nic więc dziwnego, że w mieszczącym się tu Muzeum odbywałaby się teraz ta intersująca wystawa. Jej niewątpliwą ozdobą miało być jedno z bardzo rzadkich impresjonistycznych przedstawień nocy – obraz „Le port du Havre” z 1872 roku namalowany przez Claude’a Moneta, wypożyczony wyjątkowo ze zbiorów prywatnych.
Jak zapewniają francuscy organizatorzy, wystawa na pewno się odbędzie, ale jej nowy termin nie został jeszcze określony. – Tak niewidzialny gołym okiem wirus storpedował ciekawe wydarzenie muzealne, bo wystawa zaplanowana w Hawrze zapowiadała się bardzo interesująco. Obecność obrazu z naszego muzeum, jako jednego z dwóch z polskich kolekcji, byłaby niewątpliwie powodem do dumy – komentuje Szymon Zaremba z Działu Sztuki.

Lena Szatkowska
fot. mat. MMP

Reklama


Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .
Działamy i piszemy dla Ciebie.  W czasie utrudnionego dostępu do punktu sprzedaży gazet pomóż nam przetrwać pandemię koronawirusa.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości