Reklama

Koronawirus nie zatrzyma porodów. Zatrzyma jednak ojców!

08/05/2020 17:05

Z powodu strachu przed koronawirusem można wiele rzeczy zatrzymać, odwołać, czy zamrozić. Nie ma imprez masowych, zamknięte są salony gastronomiczne czy fryzjerskie, odwoływane są śluby i wesela. Nie da się jednak z powodu szalejącego wirusa przesunąć terminów porodów. Tylko w kwietniu w szpitalu na Winiarach urodziło się blisko 100 dzieci, a w szpitalu Św. Trójcy - 116.

To wyjątkowe wydarzenia w życiu kobiet i ich rodzin. Przygotowują się do tego wydarzenia przez 9 miesięcy. Ciąża to jednak nie tylko szczęśliwe oczekiwanie. Wiąże się też z tym ciągła troska o zdrowie dziecka i przyszłej matki. Dodatkowo, wiele kobiet w czasie porodu chce mieć wsparcie rodziny na sali porodowej. Zanim koronawirus sparaliżował nasze życia, w płockich szpitalach nie było z tym problemu. Od marca rząd odgórnie zawiesił jednak porody rodzinne, podobnie jak odwiedziny pacjentów na wszystkich szpitalnych oddziałach. Kobiety w ciąży przeżywają kolejny stres. Jednocześnie szukają rozwiązań i niecierpliwie czekają na zniesienie obostrzeń.

Czy jest jakieś światełko w tunelu?

Reklama

Tak. Dał je pod koniec kwietnia minister zdrowia Łukasz Szumowski. Ale obok, o większą roztropność, nawołują specjaliści. Między młotem a kowadłem są szpitale.

Wojciech Panek ordynator oddziału położniczego-ginekologicznego w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Płocku prezentuje aktualizację zaleceń konsultanta krajowego w dziedzinie położnictwa i ginekologii oraz konsultanta krajowego w dziedzinie perinatologii na dzień 30 kwietnia 2020 roku. Czytamy w nim m.in. „biorąc pod uwagę aktualną sytuacje epidemiologiczną związaną z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-Cov-2 i rosnącą liczbę odnotowywanych w Polsce przypadków COVID-19, konsultanci krajowi w dziedzinie położnictwa i ginekologii oraz perinatologii – mając na uwadze zdrowie kobiet rodzących oraz personelu medycznego - nadal NIE ZALECAJĄ łagodzenia ograniczeń dotyczących opieki w zakresie położnictwa i ginekologii. Jednakże, zgodnie z oświadczeniem ministra zdrowia prof. Łukasza Szumowskiego, wydanym podczas konferencji prasowej w dniu 29.04.2020, ostateczną decyzję o obecności osoby towarzyszącej przy porodzie podejmuje dyrektor podmiotu leczniczego.”

Reklama

Podstawą postępowania w dalszym ciągu jest możliwie maksymalna ochrona pacjentek i personelu. Za obecność osoby towarzyszącej, sposób organizacji porodów rodzinnych i efekty niepożądane takiej sytuacji odpowiada dyrektor szpitala. W przypadku dopuszczenia osoby towarzyszącej konieczne jest spełnienie szeregu wymogów... Tak wygląda odmrażanie obostrzeń związanych z porodami rodzinnymi, o które - po tej wypowiedzi ministra zdrowia - znów padają zapytania. Tymczasem koronawirus nie zniknął. Nadal jest groźny dla nas wszystkich. Wskazana jest ostrożność i zdrowy rozsądek, zwłaszcza, gdy chodzi o bezpieczeństwo rodzących się dzieci…

Cały materiał w tym również informacje o tym, co dalej z porodami rodzinnymi w płockich szpitalach przeczytacie we wtorkowym wydaniu Tygodnika Płockiego.

Reklama

Ceb 

fot. pixabay

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-07-25 22:14:44

    Dobrze, że zgodnie z oficjalną stroną NFZ, od dnia 10 lipca 2020 roku, mają obowiązek wpuszczać ojców i ograniczenie tej możliwości można zgłosić Rzecznikowi Praw Pacjenta i oddziałowi NFZ :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości