Reklama

Kontrowersyjne wysłodki

21/11/2000 16:06
Przynajmniej do polowy grudnia potrwa kampania buraczana. Na drogach mija się wyładowane po brzegi przyczepy ciągnikowe i samochody transportowe. Wiozą coraz rzadziej buraki, a coraz częściej wysłodki. To właśnie one stanowią zmorę rolników, którzy kontraktują buraki w Cukrowni Dobrzelin koło Żychlina. Ich jakość to sprawa osobna ...Cukrownia Dobrzelin zakontraktowała w tym roku u plantatorów buraka cukrowego 185 tys. ton surowca, skupi więcej, bo ok. 205 tys. ton. W zamierzeniu ma z tego wyprodukować 28 tys. ton cukru (o 2,5 tys. ton więcej, niż w zeszłym roku). Plony buraczane okazały się wysokie, lepsze niż te z 1999 r. Plantatorzy się więc cieszą. Nie rozumieją tylko jednego: w jaki sposób nalicza się im. tzw. substancję suchą – składnik buraczanych wysłodek? W Dobrzelinie do wyrobu wysłodków służą trzy prasy: jedna wyciska buraki do ok. 10-11 % suchej substancji (po wysuszeniu zostaje 12 % miąższu i 88 % wody), dwie pozostałe do ok. 24-25 % tejże substancji. Wszystkie wysłodki idą dalej na wspólny pas i są mieszane. Potem odbywa się próba na tzw. wago-suszarce, na której mierzy się ile zostało suchej substancji. Najczęściej jest to ok. 14 %. Proces kontroluje Związek Plantatorów buraka cukrowego, dane są podobno porównywalne. W cukrowni jest też suszarnia wysłodków. Te, które zostały wysuszone, dodaje się rolnikowi w ramach rozliczenia: do tony mokrych daje się część suchych. W czym tkwi więc problem? – Jeśli odstawiłem 10 ton buraków, to należy mi się 5 ton wysłodków. Biorę je więc, ale od całości mam odliczone 39 % suchej substancji. Dostaję więc mniej, niż mi się należy – tłumaczy rolnik z okolic Żychlina. – Gdyby jeszcze ktoś zechciał mi wytłumaczyć, dlaczego tak jest, ale skądże! W książeczce plantatora zapisanych jest 13,9 %. Z niewiadomych względów jest to mnożone razy 10, a ta jedynka z przodu gdzieś „ginie”. Stąd bierze się aż 39 % suchej substancji. Efekty dobrzelińskich rachunków są następujące: po odstawieniu przykładowych 10 ton buraków rolnik musi dokupić wysłodki. O tym, że na placu cukrowni jest ich pod dostatkiem, pewnie nawet nie trzeba nadmieniać ... A dokupić trzeba, ponieważ są niezbędnym składnikiem przygotowywanej dla bydła kiszonki – muszą pokryć drugi składnik czyli buraczane liście. Dla krów jest to bardzo dobra pasza. Plantatorzy nie kryją swej irytacji: - Ta sprawa wszystkich bulwersuje, ponieważ rolnik, któremu na przykład należą się 3 przyczepy wysłodków, traci jedną z nich. Nikt tego nie rozumie i nikt z cukrowni nie chce wytłumaczyć, dlaczego w ten sposób nalicza się suchą substancję. W dodatku z roku na rok jej % rośnie. Byli tacy, którzy poszli prosić o wyjaśnienie tego absurdu: - Nikt nic nie chce powiedzieć, a pracownicy uśmiechają się tylko pod wąsem. Tłumaczą, że mają do pomiaru jakiś aparat i to on tyle wykazuje. Pozornie wszystko się zgadza, tylko dlaczego doliczają nam to, czego nie ma? I dlaczego z roku na rok doliczają coraz więcej? – jeden z naszych rozmówców nie kryje oburzenia. I jeszcze tylko jedna uwaga na temat wysłodków z Dobrzelina: - Żeby było ich więcej, dolewają wody. Jak się nie udepcze, to gniją – mówi rolniczka z gminy Oporów. (eg) Fot. archiwum
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości