Na kilka dni przed końcem starego roku, dyrektorzy płockich szpitali zakończyli negocjacje z Narodowym Funduszem Zdrowia. Ale przyszłoroczne kontrakty nie są satysfakcjonujące. Co prawda, udało się uzyskać za punkt stawkę nieco większą od wcześniej proponowanej, jednak kosztem ilości zakupionych świadczeń medycznych.
W Szpitalu na Winiarach przyszłoroczny kontrakt podpisano na sześć miesięcy. Z proponowanej wcześniej stawki 11,50 zł za punkt wynegocjowano 11,80 zł. Ale przy zachowaniu takiej samej ilości usług medycznych nawet nieco wyższa stawka nie rozwiązuje sytuacji. – Gwiazdką nadziei jest zapowiadana możliwość renegocjacji tam, gdzie będą nadwykonania. A takich z pewnością należy się spodziewać. Pierwsze renegocjacje będą prowadzone w lutym przyszłego roku. Mam nadzieję, że uda się w ich trakcie zwiększyć liczbę świadczeń – powiedział dyrektor Szpitala Zespolonego na Winiarach Stanisław Kwiatkowski.
Podwyższona cena kosztem ilości zakupionych świadczeń dla szpitala oznacza jedno, że wynegocjowany kontrakt pokryje tylko 70% potrzeb. Brakuje 30 procent między innymi na spełnienie zawartych porozumień płacowych. Brakujące kilka milionów zł będzie musiał pokryć kredyt komercyjny, o którego przyznanie placówka rozpoczyna staranie.
Dyrektorów nie uspokaja także zapowiadana zmiana kontraktowania świadczeń od lipca przyszłego roku. Powód jak zawsze taki sam – brak konkretów, a w ostatniej chwili pozostawianie problemów finansowych na barkach szefów szpitali, którzy przecież jakoś sobie poradzą.
Kolejny „noworoczny” problem, to sprawa 48 godzinnego tygodnia pracy. Jak zapowiada dyrektor Kwiatkowski, z pewnością po nowym roku nie zabraknie opieki lekarskiej dla pacjentów, będą pracowały wszystkie oddziały. Na części z nich udało się już ustalić grafik, część ustaliła go na kilka dni nowego roku, część na kilkanaście. I ordynatorzy i dyrekcja szpitala mówią, że na ile się to sprawdzi, pokaże praktyka. Nie ukrywają jednak, że będą trudności, które trzeba rozwiązywać w trakcie wdrażania nowych wymogów.
rad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze