Przed tygodniem piłkarze nożni Wisły Płock schodzili z opuszczonymi głowami z murawy po porażce z Termaliką. Wtedy w wielu sercach jeszcze tliła się nadzieja, że jednak jest szansa na awans do Ekstraklasy. Po remisie z Chojniczanką szanse o wyższą klasę rozgrywkową są już tylko iluzoryczne.
Podczas gdy piłkarze Wisły starali się pokonać świetnie zgraną obronę przeciwnika, na trybunach dyskutowano, czy Płock chce mieć drużynę w Ekstraklasie, czy może nie chce. Kibice dyskutowali, a piłkarze próbowali przebić się przez obronę Chojniczanki, marnując z trudem skonstruowane sytuacje. To, co widać było na boisku, przypominało oczekiwanie na sygnał, „awansujemy, są pieniądze, jest o co walczyć”. Jak się jednak okazało, taki sygnał nie dotarł do zawodników, którzy na przerwę schodzili bez zdobytego gola.
W szatni nikt z wyjątkiem trenera nie czekał na piłkarzy ze słowami otuchy. Ale oni wierzyli, że warto walczyć, bo nie wiadomo co się stanie po meczu. Niestety obrona gości grała jak w transie, zawodnicy blokowali strzały, zabierali niecelne piłki i wychodzili z kontrą. Jedną z takich sytuacji, po stracie piłki przez zawodników Wisły, wykorzystał w 52 minucie Marek Gancarczyk, który strzelił na bramkę Seweryna Kiełpina po podaniu Tomasza Mikołajczaka. Płocczanie, pretendenci do awansu przegrywali 0:1, ale czasu do końca meczu było jeszcze bardzo dużo, więc można było spokojnie odrobić straty. Tymczasem w szeregach płockiej drużyny nie było nikogo, kto potrafiłby to zrobić.
Płocczanie zdołali wyrównać dopiero w doliczonym czasie gry, ratując 1 pkt. Bramkę strzelił Krzysztof Janus po podaniu Fabiana Hiszpańskiego. Ale do drużyny, z którą Wisła dzielnie walczyła o II miejsce w tabeli przez większą część rundy jesiennej, dzielą aż 4 punkty. Termalica musiałaby przegrać jeden mecz, a drugi zremisować. Oczywiście wszystko może się zdarzyć, bo Wisła będzie walczyć o punkty z zespołem pewnym już awansu, czyli Zagłębiem, i drużyną, która walczy o utrzymanie – Pogonią Siedlce.
Co teraz? Trzeba rozegrać dwa ostatnie spotkania – najbliższe w sobotę o godz. 16.00 ze Stomilem Olsztyn i kolejne, 6 czerwca, z Wigrami w Suwałkach.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze