Reklama

Koniec marzeń o Ekstraklasie?

26/05/2015 08:52
Przed tygodniem piłkarze nożni Wisły Płock schodzili z opuszczonymi głowami z murawy po porażce z Termaliką. Wtedy w wielu sercach jeszcze tliła się nadzieja, że jednak jest szansa na awans do Ekstraklasy. Po remisie z Chojniczanką szanse o wyższą klasę rozgrywkową są już tylko iluzoryczne.
Podczas gdy piłkarze Wisły starali się pokonać świetnie zgraną obronę przeciwnika, na trybunach dyskutowano, czy Płock chce mieć drużynę w Ekstraklasie, czy może nie chce. Kibice dyskutowali, a piłkarze próbowali przebić się przez obronę Chojniczanki, marnując z trudem skonstruowane sytuacje. To, co widać było na boisku, przypominało oczekiwanie na sygnał, „awansujemy, są pieniądze, jest o co walczyć”. Jak się jednak okazało, taki sygnał nie dotarł do zawodników, którzy na przerwę schodzili bez zdobytego gola.
W szatni nikt z wyjątkiem trenera nie czekał na piłkarzy ze słowami otuchy. Ale oni wierzyli, że warto walczyć, bo nie wiadomo co się stanie po meczu. Niestety obrona gości grała jak w transie, zawodnicy blokowali strzały, zabierali niecelne piłki i wychodzili z kontrą. Jedną z takich sytuacji, po stracie piłki przez zawodników Wisły, wykorzystał w 52 minucie Marek Gancarczyk, który strzelił na bramkę Seweryna Kiełpina po podaniu Tomasza Mikołajczaka. Płocczanie, pretendenci do awansu przegrywali 0:1, ale czasu do końca meczu było jeszcze bardzo dużo, więc można było spokojnie odrobić straty. Tymczasem w szeregach płockiej drużyny nie było nikogo, kto potrafiłby to zrobić.
Płocczanie zdołali wyrównać dopiero w doliczonym czasie gry, ratując 1 pkt. Bramkę strzelił Krzysztof Janus po podaniu Fabiana Hiszpańskiego. Ale do drużyny, z którą Wisła dzielnie walczyła o II miejsce w tabeli przez większą część rundy jesiennej, dzielą aż 4 punkty. Termalica musiałaby przegrać jeden mecz, a drugi zremisować. Oczywiście wszystko może się zdarzyć, bo Wisła będzie walczyć o punkty z zespołem pewnym już awansu, czyli Zagłębiem, i drużyną, która walczy o utrzymanie – Pogonią Siedlce.
Co teraz? Trzeba rozegrać dwa ostatnie spotkania – najbliższe w sobotę o godz. 16.00 ze Stomilem Olsztyn i kolejne, 6 czerwca, z Wigrami w Suwałkach.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości