Deszczowy koniec tygodnia sprawił, że mniej niż zwykle osób przyszło na sobotni koncert do Domu Darmstadt. A szkoda, bo sala widowiskowo- koncertowa jest elegancka, fortepian dobry, a wykonawcy znani bardziej czy mniej, zawsze reprezentują profesjonalizm na wysokim poziomie.Występ duetu: Teresa Kaban (fortepian) i Henryk Błażej (flet), potwierdził uznanie, jakim cieszą się oboje artyści w Polsce i Europie, szczególnie Wielkiej Brytanii, gdzie często koncertują jako soliści i kameraliści. W Płocku pokazali rzadką kombinację wirtuozerii, głębię wyrazu i radości płynącej z samego uprawiania muzyki. Na program złożyły się kompozycje różnych epok, wykonane w sposób pozwalający oddać istotę stylu każdego z nich. Bardzo efektownie zabrzmiała (na flet i fortepian) Sonata G Conradina Kreuztera, znana także jako temat literacki. Następnie usłyszeliśmy dwie sonaty na flet i fortepian Mozarta, które ośmioletni wówczas, cudowny chłopiec, podczas koncertu w Londynie dedykował muzykalnej królowej Zofii. W drugiej części było dużo muzyki hiszpańskiej i argentyńskiej, zazwyczaj wykonywanej na gitarze, tym razem przełożonej na dźwięki fortepianu. Szczególnie pięknie zabrzmiała słynna Andaluza Enrico Granadosa, ulubiona kompozycja Artura Rubinsteina, którą na fortepianie zagrała Teresa Kaban, wydobywając całą przepiękną harmonikę utworu. Zakończyły koncert trzy żywiołowe tańce argentyńskie i Sevilla Isaaca Albeniza. Suitę hiszpańską tegoż kompozytora w wykonaniu Teresy Kaban oraz sześć sonat Mozarta, na fortepian i flet można znaleźć na najnowszej płycie CD duetu Kaban – Błażej. (lesz) Fot. Andrzej Sitkiewicz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze