Co ma zrobić osoba, która od urodzenia funkcjonuje na wózku inwalidzkim, z czasem wózek okazuje się za mało zwrotny i trzeba kupić nowy, a oficjalne instytucje mogą dać tylko jedną dziesiątą potrzebnej sumy? Trzeba na własną rękę zorganizować koncert charytatywny, co też uczynił Przemysław Janiszewski.Wózek, na ktorym Przemek Janiszewski jeździ obecnie, ma już siedem lat: - Jest za ciężki, żeby można było się na nim poruszać na ulicy, jest za mało zwrotny. Zwykle, zanim wjedzie się na przejście dla pieszych, na wózku trzeba pokonać przerwę między chodnikiem a krawężnikiem. Na starym wózku nie sposób tego dokonać – mówi nasz bohater, który mieszka na siódmym piętrze, na szczęście z windą, ale i tak do pokonania ma 10 stopni schodów. Nowy, zwrotny wózek kosztuje 8 tys. zł. Dla przeciętnego budżetu domowego to wydatek przekraczający możliwości. Przemysław Janiszewski „wziął sprawy w swoje ręce” i w grudniu i styczniu wystała listy z prośbą o sfinansowanie zakupu wózka do 40 firm w całym kraju: - Odpowiedział jeden bank: że nie mogą mnie wspomóc, bo pomagają tylko instytucjom i fundacjom. Trzeba było więc szukać dalej. W Kasie Chorych powiedziano mu, że na zakup wózka inwalidzkiego dla indywidualnej osoby mogą przeznaczyć 1.400 zł. PFRON też coś przeznaczy, ale pod warunkiem, że najpierw przyzna Kasa. Skąd wziąć resztę? Janiszewski postanowił zorganizować koncert charytatywny. Zaprosił płocki zespół „Bez Końca”, którym kieruje Bogdan Marciniak (o zespole pisaliśmy już na łamach „TP”). Koncert odbył się w niedzielę 25 lutego br. w parafii Przemka czyli kościele p.w. św. Jana. Bardzo przychylnie odniósł się do jego organizacji proboszcz ks. Antoni Kołodziejski. Sprzęt nagłaśniający wypożyczyli klerycy WSD. W czynnościach stricte organizacyjnych wsparła Przemka jego Wspólnota Jezusa Miłosiernego na „Górkach” – wozili, gdzie trzeba, roznosili plakaty po szkołach i kościołach. Zespół „Bez Końca” grał i śpiewał ponad godzinę materiał muzyczny, który ma ukazać się na płycie wiosną tego roku: - Poszło pięknie, dynamicznie, żywiołowo i z optymizmem. Podczas koncertu udało się zebrać dokładnie 1 tys. 420 zł i 52 gr – podsumowuje koncert Przemek Janiszewski. Razem z sumą 500 zł, jaką w grudniu otrzymał od Zakładu Energetycznego w Płocku, zebrał już na nowy wózek ok. 6 tys. zł. Brakuje jeszcze 2 tysięcy. Aż czy może zaledwie 2 tysięcy, które pozwolą mu funkcjonować jak zdrowemu człowiekowi. (eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze