Trebunie Tutki, Beata Rybotycka, chór Minstrel LO im. Stanisława Małachowskiego i zespół Moja Rodzina wystąpili podczas kolejnej edycji Płockiego Kolędowania. W bazylice katedralnej artystom towarzyszyła licznie zgromadzona publiczność, która brawami doceniała piękne koncerty.
Pierwszy wieczór należał do gości z Podhala. W katedrze rozbrzmiewały kolędy w wykonaniu grupy Trebunie Tutki w składzie: Krzysztof Trebunia-Tutka, Anna Trebunia-Wyrostek, Jan Trebunia, Andrzej Polak, Kuba „Bobas” Wilk. Usłyszeliśmy m.in.: Hej Malućki, Malućki, Wśród nocnej ciszy, Mizerna cicha, Jezusicek malusieńki. Lider grupy – Krzysztof Trebunia-Tutka opowiadał o góralskich kolędach, świątecznych zwyczajach i zachęcał publiczność do wspólnego śpiewania. W jednej z kolęd zagrał na dudach podhalańskich.
– W gościnnych murach płockiej katedry serdecznie witam państwa na półmetku kolejnej edycji Płockiego Kolędowania. Gdy rodziła się idea tej imprezy, organizatorzy nie spodziewali się, że zyska ona tak wielkie uznanie w oczach płocczan – wspominał jeden z pomysłodawców Płockiego Kolędowania, ks. Andrzej Leleń. – Przez minionych 26 lat występowało u nas wielu znakomitych gości, którzy prezentowali to, co najpiękniejsze – polskie kolędy, które wzruszają, skłaniają do refleksji i przybliżają tajemnicę wcielenia słowa Bożego. Dzisiaj po raz kolejny gromadzimy się na płockim kolędowaniu, aby podziwiać kunszt wykonawców, chłonąć niepowtarzalną atmosferę i klimat jakby przedłużonych Świąt Bożego Narodzenia, by odnaleźć ciszę i wewnętrzny spokój wśród skomplikowanej rzeczywistości naszego polskiego początku roku 2017 – mówił.
Na drugim koncercie wystąpili: chór Minstrel z Małachowianki, Kameralny Zespół Wokalny POKiS-u (oba pod dyrekcją Sławomira Gałczyńskiego) oraz Orkiestra Kameralna „Arte Positiva” pod batutą Kamila Chałupnika. Licealny chór, który w ciągu 24 lat działalności dał około 520 koncertów w kraju i za granicą, z obszernego repertuaru zaproponował słuchaczom: Triumfy króla niebieskiego, Nuż my wszyscy zaśpiewajmy z weselem, Nad Betlejem w ciemną noc, Joy to the world. Towarzyszyli mu soliści: Kinga Michalak na trąbce i Witold Jóźwiak na puzonie. Zespołowi akompaniował na fortepianie Dariusz Petera. Gwiazda wieczoru – Beata Rybotycka przyjechała do Płocka wraz z pianistą Piwnicy pod Baranami, pedagogiem i autorem kompozycji muzycznych Konradem Mastyłą. Dla płocczan zaśpiewała nastrojowe pastorałki i kolędy. Czytała również fragmenty wierszy o Bożym Narodzeniu.
Na finał Płockiego Kolędowania wystąpiła grupa Moja Rodzina w składzie: Aldona i Artur Wiśniewscy z córką Antoniną oraz synami Gabrielem, Szymonem, Mikołajem i Jeremiaszem. W ubiegłym roku zespół zagrał m.in. w Filadelfii. Teraz przygotowuje się do koncertu charytatywnego w katedrze lwowskiej, organizowanego z myślą o dzieciach w domowych hospicjach. W wykonaniu Mojej Rodziny usłyszeliśmy kolędy w tradycyjnych i nowoczesnych aranżacjach. Były wśród nich: Wśród nocnej ciszy, Oj maluśki, Z narodzenia Pana czy Śpiewajmy wesoło. Koncert poprowadziła Aldona Wiśniewska, która opowiadała o tradycjach rodzinnego muzykowania. Jedną z pastorałek wykonawcy poświęcili dziadkowi. To właśnie dziadek (przez 50 lat był organistą w Glinojecku) zaraził ich miłością do muzyki. Piękny koncert publiczność nagrodziła gromkimi brawami.
Organizatorami Płockiego Kolędowania byli: Płocki Ośrodek Kultury i Sztuki, Kuria Diecezjalna oraz parafia katedralna.
(lesz)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze