Reklama

Kolędy nadszedł czas

12/01/2017 08:36
Trebunie Tutki, Beata Rybotycka, chór Minstrel LO im. Stanisława Małachowskiego i zespół Moja Rodzina wystąpili podczas kolejnej edycji Płockiego Kolędowania. W bazylice katedralnej artystom towarzyszyła licznie zgromadzona publiczność, która brawami doceniała piękne koncerty.
Pierwszy wieczór należał do gości z Podhala. W katedrze rozbrzmiewały kolędy w wykonaniu grupy Trebunie Tutki w składzie: Krzysztof Trebunia-Tutka, Anna Trebunia-Wyrostek, Jan Trebunia, Andrzej Polak, Kuba „Bobas” Wilk. Usłyszeliśmy m.in.: Hej Malućki, Malućki, Wśród nocnej ciszy, Mizerna cicha, Jezusicek malusieńki. Lider grupy – Krzysztof Trebunia-Tutka opowiadał o góralskich kolędach, świątecznych zwyczajach i zachęcał publiczność do wspólnego śpiewania. W jednej z kolęd zagrał na dudach podhalańskich.
– W gościnnych murach płockiej katedry serdecznie witam państwa na półmetku kolejnej edycji Płockiego Kolędowania. Gdy rodziła się idea tej imprezy, organizatorzy nie spodziewali się, że zyska ona tak wielkie uznanie w oczach płocczan – wspominał jeden z pomysłodawców Płockiego Kolędowania, ks. Andrzej Leleń. – Przez minionych 26 lat występowało u nas wielu znakomitych gości, którzy prezentowali to, co najpiękniejsze – polskie kolędy, które wzruszają, skłaniają do refleksji i przybliżają tajemnicę wcielenia słowa Bożego. Dzisiaj po raz kolejny gromadzimy się na płockim kolędowaniu, aby podziwiać kunszt wykonawców, chłonąć niepowtarzalną atmosferę i klimat jakby przedłużonych Świąt Bożego Narodzenia, by odnaleźć ciszę i wewnętrzny spokój wśród skomplikowanej rzeczywistości naszego polskiego początku roku 2017 – mówił.
Na drugim koncercie wystąpili: chór Minstrel z Małachowianki, Kameralny Zespół Wokalny POKiS-u (oba pod dyrekcją Sławomira Gałczyńskiego) oraz Orkiestra Kameralna „Arte Positiva” pod batutą Kamila Chałupnika. Licealny chór, który w ciągu 24 lat działalności dał około 520 koncertów w kraju i za granicą, z obszernego repertuaru zaproponował słuchaczom: Triumfy króla niebieskiego, Nuż my wszyscy zaśpiewajmy z weselem, Nad Betlejem w ciemną noc, Joy to the world. Towarzyszyli mu soliści: Kinga Michalak na trąbce i Witold Jóźwiak na puzonie. Zespołowi akompaniował na fortepianie Dariusz Petera. Gwiazda wieczoru – Beata Rybotycka przyjechała do Płocka wraz z pianistą Piwnicy pod Baranami, pedagogiem i autorem kompozycji muzycznych Konradem Mastyłą. Dla płocczan zaśpiewała nastrojowe pastorałki i kolędy. Czytała również fragmenty wierszy o Bożym Narodzeniu.
Na finał Płockiego Kolędowania wystąpiła grupa Moja Rodzina w składzie: Aldona i Artur Wiśniewscy z córką Antoniną oraz synami Gabrielem, Szymonem, Mikołajem i Jeremiaszem. W ubiegłym roku zespół zagrał m.in. w Filadelfii. Teraz przygotowuje się do koncertu charytatywnego w katedrze lwowskiej, organizowanego z myślą o dzieciach w domowych hospicjach. W wykonaniu Mojej Rodziny usłyszeliśmy kolędy w tradycyjnych i nowoczesnych aranżacjach. Były wśród nich: Wśród nocnej ciszy, Oj maluśki, Z narodzenia Pana czy Śpiewajmy wesoło. Koncert poprowadziła Aldona Wiśniewska, która opowiadała o tradycjach rodzinnego muzykowania. Jedną z pastorałek wykonawcy poświęcili dziadkowi. To właśnie dziadek (przez 50 lat był organistą w Glinojecku) zaraził ich miłością do muzyki. Piękny koncert publiczność nagrodziła gromkimi brawami.
Organizatorami Płockiego Kolędowania byli: Płocki Ośrodek Kultury i Sztuki, Kuria Diecezjalna oraz parafia katedralna.
(lesz)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości