Reklama

Kocim pazurkiem - Śmiertelna choroba, przeno...

05/04/2001 10:25
Czy ktokolwiek z Państwa zastanawiał się nad genezą naszego handlu: jak powstał, jaki jest? Otóż wywodzi się on z kilku źródeł. Najbliższym czasowo jest socjalistyczna zgrzebność rozmaitych GS-ów i MHD-ów, gdy jedynym znamieniem bogatego wyboru był wybór chamskich, sennych lub obojętnych postaw ekspedientek.Na tę tradycję nałożyła się tradycja bazaru: wybór towarów trochę szerszy (choć nadal tandeta), a postawy sprzedających nieco zmitygowane: sprzedającymi byli przeważnie właściciele. Ta tradycja była to masówka; mniej popularne i występujące w niezbyt licznych miejscach były „punkty sprzedaży detalicznej”, wyrastające z podglądactwa: podczas (nielicznych wówczas!) wycieczek zagranicznych, z filmu i telewizji, wreszcie z literatury, bo któż nie czytał „Lalki” i nie podziwiał skrojonego na europejską miarę magazynu pana Wokulskiego? Tu i ówdzie słyszano też o Braciach Pakulskich, albo o Bliklem... Te wzorce leżą u podstaw wizerunku naszych sklepików, sklepów, supersamów, magazynów i salonów gdzie, jak dobrze się przyjrzeć, wszystkie wyżej wymienione tradycje są pięknie wymieszane, a niektóre dominują, co zresztą coraz bardziej nas drażni bo jak to: żeby w otoczeniu kafelków - pleksi – duperelków i komputerów sprzedawca bywał jak nie przymierzając pan Gieniek z MHD? Oczywiście minie kilka – kilkanaście lat, będziemy w UE, blisko tzw. „zachodniej cywilizacji” i handel nam się ueuropejczy lub nawet uświatowi, ostatnie kanty zostaną zeszlifowane i będzie cacy. Na razie jest jak jest; socjalistyczno-wschodnioeuropejskie pozostałości są czymś w rodzaju choroby, przenoszonej we współczesność drogą płciową; wynika to (i owo) z tego, że liczni wciąż jeszcze tradycyjnie piep... Przy czym – to ważne! – nie wszystkie tradycje w stylu „GS-PSS-MHD” były fatalne i jeśli nasz handel przechodzi transformację szybciej i lepiej niż cokolwiek innego, jest to m.in. zasługa owych nielicznych, ale dobrych elementów tradycji. Gdy zdefiniowaliśmy już handel, zastanówmy się nad innymi objawami naszego życia, będącego śmiertelną chorobą, przenoszoną drogą... – jak chce Zanussi. Mam tu na myśli politykę. W tej kwestii umiejętności, pozwalające na stosunkową sprawną mobilizację elektoratu, organizację, skuteczność itd. Stanowią spadek tylko jednej opcji i jej koalicjantów. Nie zapomnieli, jak się rządzi! Przypomina to hipotetyczną sytuację, w której organizatorami sieci handlowej (po jakimś przewrocie) zostaliby wyłącznie spadkobiercy Wokulskiego. Umieją handlować, temu nikt nie przeczy. Niestety, handlowali towarami, które we współczesności nie mają powodzenia. Na dodatek opinia publiczna (mamiona przez rodzinę, konkurującą z Wokulszczakami; handel sam w sobie jest zajęciem nader atrakcyjnym!) identyfikuje umiejętność handlowania z zamiłowaniem do towarów tego typu, jakimi Wokulscy handlowali przed laty; jest namawiana, by sztukę handlowania – tak doskonale opanowaną przez Wokulskich! – odrzucić na rzecz „słusznej” (choć amatorszczyzny), a ona – jakby na złość namawiającym – akceptuje tę sztukę, wręcz do niej tęskni i mówi „niechby już były w obrocie nawet towary, proponowane przez Wokulskich! Bowiem to, czym (i – jak!) handlują inni, skłania do wymiotów...” Słowem, jedni mają zły towar, ale dobrze go sprzedają, tym samym umiejętność handlowania zaciemnia strukturalne wady towaru. Inni zaś mają towar lepszy, ale handlują nim jak amatorzy, wedle tradycji najgorszego bazaru i złych obyczajów, co w oczach potencjalnych kupców zohydza go. Jest to zakaźna choroba, na którą cierpi nasze współczesne życie, przenoszona poprzez powszechne piep..., które stanowi główną umiejętność naszych polityków. Tą umiejętnością nadrabiają oni brak odwagi cywilnej przyznania się, że „handlować” (czyli rządzić!) po prostu nie umieją. No bo skąd mają umieć? Ale chcą być widziani jako doskonali rządzący – ponieważ nie wierzą w towar, którym handlują: w idee. Nie wierzą sami i nie wierzą, aby uwierzyli ich klienci. Zatem niech przynajmniej wierzą w nich samych/ O, tak! Oto skutki śmierci ideologii, idei i ideałów. Andrzej Bajkowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości