Reklama

Kocim pazurkiem - Europa po polsku

12/07/2001 11:53
Dwa pierwsze dni lipca sp?dzi?em w Tr?jmie?cie, gdzie przesz?o dwadzie?cia pi?? lat temu mieszka?em: w Sopocie, przy ulicy, kt?ra za moich czas?w nosi?a imi? Boles?awa Bieruta, teraz nosi imi? Stanis?awa Hallera.Poniewa? s?ynnych Haller?w historia odnotowa?a kilku przypomnijmy, ?e Stanis?aw by? genera?em, najpierw w armiki austriackiej, potem w polskiej a (z obowi?zuj?cego wsp??cze?nie punktu widzenia) zas?uguje na szczeg?ln? pami??, poniewa? w 1920 r. wraz z marsz. Pi?sudskim zaplanowa? ofensyw? na Kij?w i zosta? zamordowany przez NKWD w starobielskim obozie oficerskim. Bi? Ruska i by? przez Ruska zabitym – czy? to nie pow?d do prawdziwej chwa?y w kraju, w kt?rym w ostatnich latach Ruscy przenie?li si? z komitet?w na bazary? Tr?jmiasto wielce si? w ostatnich latach ucywilizowa?o: na ulicach mn?stwo symboli McDonalds’a i Coca-Coli (?eby by?o wiadomo, kto tu naprawd? rz?dzi!), wsz?dzie puby i inne anglosaskie nazwy, najokazalsze budynki maj? banki, elektryczna kolejka pod nazw? SKM jest brudna jak przed laty, a w setkach nadmorskich ogr?dk?w handluj? pian? od piwa i odbieraj? rozum g?o?no rycz?c? muzyk?. Mo?e zreszt? robili to i wtedy, ale by?em m?odszy i rycz?ce podoba?o mi si?, a przynajmniej mniej denerwowa?o. Sezon w pe?ni utrudnia orientacj? turystyczn?: do kogokolwiek podejdziesz i o co? zapytasz – rozk?ada bezradnie r?ce i m?wi „ja nietutejszy”, a przemy?lanego systemu zapis?w – np. nazw ulic na ka?dym skrzy?owaniu, czego powoli dorabia si? Warszawa – jak nie by?o, tak nie ma. W og?le reprezentacyjna, portowa i wypoczynkowa aglomeracja jest swoistym unaocznieniem, czym jest ca?y nasz kraj na drodze do Europy. A zatem przede wszystkim – ogromne zmiany w fasadzie. Nic nie nazywa si? zgrzebnie i socjalistycznie, jak kiedy? – ale szyldy i tytu?y s? ?wiatowe. Urbanizacja, demokracja, unifikacja, restrukturalizacja, pedalizacja itd., kt?? nie wie, o co idzie? Nikt. Lub prawie nikt. Pod tym nask?rkiem tytu??w – wci?? wykwitaj? p?ki starej mentalno?ci, przyzwyczaje?, obyczaj?w... . W podziemnych korytarzach dworc?w i w pasa?ach pod co szerszymi ulicami niegdy? szarza? prostacki beton i n?dznie ???ci?y si? ordynarne ?ar?wy, ?rodkiem kroczy? patrol milicyjny, ale i je?li nit nie przenosi? antypa?stwowej bibu?y lub nie ?piewa? obrazoburczych piosneczek o batiuszce Stalinie – m?g? do?? bezpiecznie zej?? do owego podziemia. Chocia? wok?? cuchn??o moczem. Dzi? kafelki, gdzieniegdzie nawet holenderskie, na ?cianach i suficie l?ni?ce w blasku d?uga?nych ?wietl?wek, ale na wyterrakoconej pod?odze i pod tymi wyflizowanymi ?cianami – prowincjonalny bazar: mieszanina interes?w, interesik?w i rozmaitych intencji, policjanta ani na lekarstwo, wi?c mo?na by? pozbawionym mienia przez kieszonkowc?w lub zdrowia przez pan?w z bejzbolem. W bia?y dzie?! I to ma by? ta nasza Europa? W niezliczonych lokalach nocnych wystr?j francja-elegancja, obs?uga damska p??naga za? m?ska p???ysa, ceny niekiedy wy?sze jak w USA, ale towar oferuje si? w gruncie rzeczy identyczny: chipsy, danka z ryb lub drobiu plus rozmaite drinki, co i tak jest tylko kamufla?em, bo lepszy go?? (czyli pij?cy) i tak sko?czy po polsku: czysta plus sok pomara?czowy lub po zagranicznemu, czyli whisky plus tonik lub koniak z col?. Go?cie zagraniczni – w Tr?jmie?cie s? nimi przewa?nie marynarze – i tak chodz? do kilku wybranych lokali (s?yn? one z nieetatowej damskiej obs?ugi, fama o adresach idzie z portu do portu...), ale wszystkie lokale udaj?, ?e masowo obs?uguj? klientel? zagraniczn? (to ostatnia klientela, kt?ra ma jeszcze kas?, nie licz?c lokalnego p???wiatka i z?odziei – turyst?w z g??bi kraju) i karty maj? dwu lub tr?jj?zyczne, a wi?kszo?? portier?w potrafi powiedzie? „How are you? Please, Sir, k...wa...” Taka jest ta nasza Europa naprawd?: w lipcu 2001 roku, w portowo-turystycznym Tr?jmie?cie. Nikt, kto mieszka poza gda?sk? aglomeracj? – nie powinien mie? kompleks?w. Nie jest tak ?le. I b?dzie lepiej. Zw?aszcza po wyborach – o czym napisz? za tydzie?. Andrzej Bajkowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości