Dwa pierwsze dni lipca sp?dzi?em w Tr?jmie?cie, gdzie przesz?o dwadzie?cia pi?? lat temu mieszka?em: w Sopocie, przy ulicy, kt?ra za moich czas?w nosi?a imi? Boles?awa Bieruta, teraz nosi imi? Stanis?awa Hallera.Poniewa? s?ynnych Haller?w historia odnotowa?a kilku przypomnijmy, ?e Stanis?aw by? genera?em, najpierw w armiki austriackiej, potem w polskiej a (z obowi?zuj?cego wsp??cze?nie punktu widzenia) zas?uguje na szczeg?ln? pami??, poniewa? w 1920 r. wraz z marsz. Pi?sudskim zaplanowa? ofensyw? na Kij?w i zosta? zamordowany przez NKWD w starobielskim obozie oficerskim. Bi? Ruska i by? przez Ruska zabitym – czy? to nie pow?d do prawdziwej chwa?y w kraju, w kt?rym w ostatnich latach Ruscy przenie?li si? z komitet?w na bazary? Tr?jmiasto wielce si? w ostatnich latach ucywilizowa?o: na ulicach mn?stwo symboli McDonalds’a i Coca-Coli (?eby by?o wiadomo, kto tu naprawd? rz?dzi!), wsz?dzie puby i inne anglosaskie nazwy, najokazalsze budynki maj? banki, elektryczna kolejka pod nazw? SKM jest brudna jak przed laty, a w setkach nadmorskich ogr?dk?w handluj? pian? od piwa i odbieraj? rozum g?o?no rycz?c? muzyk?. Mo?e zreszt? robili to i wtedy, ale by?em m?odszy i rycz?ce podoba?o mi si?, a przynajmniej mniej denerwowa?o. Sezon w pe?ni utrudnia orientacj? turystyczn?: do kogokolwiek podejdziesz i o co? zapytasz – rozk?ada bezradnie r?ce i m?wi „ja nietutejszy”, a przemy?lanego systemu zapis?w – np. nazw ulic na ka?dym skrzy?owaniu, czego powoli dorabia si? Warszawa – jak nie by?o, tak nie ma. W og?le reprezentacyjna, portowa i wypoczynkowa aglomeracja jest swoistym unaocznieniem, czym jest ca?y nasz kraj na drodze do Europy. A zatem przede wszystkim – ogromne zmiany w fasadzie. Nic nie nazywa si? zgrzebnie i socjalistycznie, jak kiedy? – ale szyldy i tytu?y s? ?wiatowe. Urbanizacja, demokracja, unifikacja, restrukturalizacja, pedalizacja itd., kt?? nie wie, o co idzie? Nikt. Lub prawie nikt. Pod tym nask?rkiem tytu??w – wci?? wykwitaj? p?ki starej mentalno?ci, przyzwyczaje?, obyczaj?w... . W podziemnych korytarzach dworc?w i w pasa?ach pod co szerszymi ulicami niegdy? szarza? prostacki beton i n?dznie ???ci?y si? ordynarne ?ar?wy, ?rodkiem kroczy? patrol milicyjny, ale i je?li nit nie przenosi? antypa?stwowej bibu?y lub nie ?piewa? obrazoburczych piosneczek o batiuszce Stalinie – m?g? do?? bezpiecznie zej?? do owego podziemia. Chocia? wok?? cuchn??o moczem. Dzi? kafelki, gdzieniegdzie nawet holenderskie, na ?cianach i suficie l?ni?ce w blasku d?uga?nych ?wietl?wek, ale na wyterrakoconej pod?odze i pod tymi wyflizowanymi ?cianami – prowincjonalny bazar: mieszanina interes?w, interesik?w i rozmaitych intencji, policjanta ani na lekarstwo, wi?c mo?na by? pozbawionym mienia przez kieszonkowc?w lub zdrowia przez pan?w z bejzbolem. W bia?y dzie?! I to ma by? ta nasza Europa? W niezliczonych lokalach nocnych wystr?j francja-elegancja, obs?uga damska p??naga za? m?ska p???ysa, ceny niekiedy wy?sze jak w USA, ale towar oferuje si? w gruncie rzeczy identyczny: chipsy, danka z ryb lub drobiu plus rozmaite drinki, co i tak jest tylko kamufla?em, bo lepszy go?? (czyli pij?cy) i tak sko?czy po polsku: czysta plus sok pomara?czowy lub po zagranicznemu, czyli whisky plus tonik lub koniak z col?. Go?cie zagraniczni – w Tr?jmie?cie s? nimi przewa?nie marynarze – i tak chodz? do kilku wybranych lokali (s?yn? one z nieetatowej damskiej obs?ugi, fama o adresach idzie z portu do portu...), ale wszystkie lokale udaj?, ?e masowo obs?uguj? klientel? zagraniczn? (to ostatnia klientela, kt?ra ma jeszcze kas?, nie licz?c lokalnego p???wiatka i z?odziei – turyst?w z g??bi kraju) i karty maj? dwu lub tr?jj?zyczne, a wi?kszo?? portier?w potrafi powiedzie? „How are you? Please, Sir, k...wa...” Taka jest ta nasza Europa naprawd?: w lipcu 2001 roku, w portowo-turystycznym Tr?jmie?cie. Nikt, kto mieszka poza gda?sk? aglomeracj? – nie powinien mie? kompleks?w. Nie jest tak ?le. I b?dzie lepiej. Zw?aszcza po wyborach – o czym napisz? za tydzie?. Andrzej Bajkowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze