Reklama

Kocim pazurkiem - Czekanie na cud

19/07/2001 13:05
Za dwa miesi?ce wybory. Zanim (oby!) letnie s?onko, wspomagane przedwyborcz? gor?czk? polityczn? wypali nam m?zgi tak, ?e we wrze?niu nie b?dziemy w stanie my?le? o czymkolwiek, rozejrzyjmy si?, p?ki czas.Za p??tora miesi?ca, gdy ataki d???cych do ??obu ugrupowa? b?d? najsilniejsze, a my p??przytomni – czy p?jdziemy g?osowa? tak, jak s?siad lub ktokolwiek stoj?cy na podwy?szeniu ka?e? Przez ko?c?wk? lipca i sierpie? zakopiemy si? w pla?owym piachu (pi?kna pogoda) lub otumani? nas drinki (plucha). We wrze?niu trzeba b?dzie pos?a? dzieciaki do szko?y i powspomina? wakacje – kiedy wi?c my?le?, jak nie teraz? Baczne ws?uchanie si? w przedwyborczy szum daje spore pole do zastanowienia. Np. dymisja min. Kaczy?skiego – ile? teorii na ten temat! A to, ?e premier pozby? si? popularnego rywala, wszak PiS to konkurent AWS. AWS przegra zreszt? na w?asne ?yczenie. Jestem tego pewien, od kiedy do sztabu zaanga?owano p. Curusia-Bachled?, kt?ry zorganizowa? w Zakopanem Olimpiad?. Nie zorganizowa?? Ale m?wi?, ?e tak i je?dzi?, to do Rzymu, to do Seulu...! Wg innych Kaczy?ski uzgodni? swoj? dymisj? z Buzkiem, aby podnie?? w?asne notowania i na kompletnym bezprawiczu ktokolwiek zdo?a? uszczkn?? co? lewicy. A to znowu, ?e ostre poczynania ministra zagra?a?y temu czy tamtemu, sposobi?cemu si? na spokojn? synekurk? po wygranej SLD i nale?a?o zlikwidowa? wroga. Tymczasem w kr?gach warszawskich, zbli?onych do krewnych i znajomych kr?lika m?wi si?, ?e sprawa jest o wiele bardziej prosta: Kaczy?ski kompromitowa? elit? w?adzy (jak?kolwiek, je?li idzie o ubarwienie!), poniewa? mimo wszystko co? robi?, co by?o w dodatku dobrze widziane. A przecie? polityka nie polega na robieniu czegokolwiek, lecz na m?wieniu. Polityk, kt?ry m?wi, bo m?wi, ale i ponadto robi? Fe... . Spo?ecze?stwo, zara?one przez Kaczora, mo?e podnie?? poprzeczk? wymaga?! By?oby to gro?ne dla ka?dej opcji: dlatego i zaakceptowano (w elitach) dymisj? ministra i przeg?osowano zmian? na stanowisku prezesa NIK (Wojciechowski te? usi?owa? co? robi?). W ten spos?b, dzi?ki przedwyborczym ruchom kadrowym, po wyborach b?dzie mo?na nie wykona? przedwyborczych obietnic. Kaczy?ski pracuj?cy na Millera! To naprawd? nader przewrotne ... . Inna przewrotno?? objawia si? w coraz powszechniejszej wierze w cuda. Niekt?rzy dziwi? si? SLD-owcom, ?e tacy ostatnio religijni, cho? niby postkomuni?ci...? Zacznijmy my?le?: to nie dziwol?g, ale zdecydowana konsekwencja polityczna! Je?li obiecuje si?, ?e „po wymianie nieudolnego rz?du Buzka na genialny rz?d Millera – wszystko si? zmieni”, co jest niew?tpliwie pobo?nym ?yczeniem, a na kilometr pachnie nieprawdopodobie?stwem (oczywi?cie og?osi si?, ?e „niewiele mo?emy, bo koalicja UW-AWS naba?agani?a ponad miar?”), pozostaje wy??cznie wiara w cud. Religijno?? SLD ma utwierdzi? spo?ecze?stwo w wierze w cuda. Podejrzewam nawet, ?e w ramach tego cudu SLD jesieni? przywr?ci do ?ask Kaczy?skiego. Miller jest mu winien wdzi?czno??, a trzeba przyzna?, ?e d?ugi wdzi?czno?ci SLD p?aci. O wiele konsekwentniej ni? inni. Pa?stwo nie jest konstrukcj?, w kt?rej sytuacja ekonomiczna, mentalno?? spo?eczna, nawyki i priorytety moralne zmieniaj? si? wraz ze zmian? ubarwienia rz?du. S? to bowiem procesy i dzia?ania d?ugotrwa?e; nie zmienia si? nic na skutek nowego rozporz?dzenia czy ustawy. Nakazy i zakazy musz? przez jaki? czas obowi?zywa?, aby da?o si? zauwa?y?... cho?by tylko udawanie, ?e s? skuteczne! Ten okres karencji b?dzie tym kr?tszy, im nowe zarz?dzenie b?dzie bardziej przystaj?ce do zdrowego rozs?dku, tego, co ludzie uwa?aj? za sw?j interes i wreszcie im bardziej b?dzie ono jak?? kontynuacj? istniej?cej od lat tradycji. W przeciwnym wypadku zaistnieje wy??cznie na papierze i chyba nie musz? przytacza? przyk?ad?w takich zakaz?w i nakaz?w? Je?li w?adza uparcie wydaje takie ?wistki m?wi si? o „oderwaniu jej od spo?ecze?stwa”. Wysokie notowania SLD s? w du?ej mierze przekonaniem obywateli, ?e ci, kt?rzy wprawdzie zaprzeczaj?, ?e s? postkomunistami – ale mo?e dzi?ki Bogu s?? – b?d? rz?dzili w spos?b nowoczesny, kapitalistyczny (skoro ju? musi by? ten kapitalizm!) ale zarazem w spos?b jako? nawi?zuj?cy do tego, do czego ludzie przywykli przez minionych 50 lat... I to jest jedyna zmiana, jaka rzeczywi?cie mo?e nast?pi? po wyborach. Przed szykuj?c? si? do skoku na w?adz? ekip? stoi piekielnie trudne zadanie: by? kapitalistami postsocjalizmu i postotalitarnymi demokratami. Nie dziwota, ?e musz? wierzy? w cuda. A my c??... . Czekamy na cud. Andrzej Bajkowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości