Reklama

Kocim pazurkiem - „Z?y” w d?ungli

05/07/2001 12:47
W telewizji, kt?ra – jak przed laty! – coraz cz??ciej m?wi prawd? g??wnie na temat pogody, zapowiedziano przelotne deszcze.Musia?em zrezygnowa? z planowanej na weekend wyprawy do lasu, ale co mi tam las, gdy w odleg?o?ci nieca?ego kilometra od domu mam prawdziw? d?ungl?: Stadion Dziesi?ciolecia, kt?ry obecnie nosi ju? nie wczorajsz?, ale wsp??czesn?, a nawet przysz?o?ciow? nazw?: „Bazar Europa”. Kto t? „Europ?” zwiedzi, trudno mu dziwi? si?, ?e nabiera tzw. „uczu? mieszanych” w kwestii naszego przyst?pienia do Unii Europejskiej: z jednej strony bowiem sto?eczna Europa sk?ada si? g??wnie z Ukrai?c?w, Bia?orusin?w i r??nych Azjat?w oraz rodak?w typu „kij bejsbolowy” oraz „wnuki Miechci?skiego” (pami?tacie jedn? z g??wnych postaci „Z?ego” Tymanda?), co zra?a – a z drugiej jest tam tanio lub bardzo tanio (towary kradzione, nieoclone albo niekosztowna w produkcji tandeta), co przyci?ga t?umy. Kto ma tendencje do wysnuwania wniosk?w og?lnych zastanawia si?, czy warto wpisywa? si? do Europy, w kt?rej „znowu Ruskie” (jest to powszechnie przyj?ta nazwa dla wszelkich obywateli by?ego ZSRR,. Bez wzgl?du na ich narodowo??; naprawd? powsta?, wymarzony przez Stalina, „nar?d radziecki”!), ale za to taniocha... Jeden z tygodnik?w opisa? niedawno Bazar, przy czym Autorzy wcielili si? w rol? nie wiem: rzecznik?w gospodarza, kt?rym jest firma Damis czy rzecznik?w pobliskiej Komendy Policji. Nie jestem pewien, czy odwiedzili bazar osobi?cie, ale dysponowali g??wnie informacjami z dw?ch wymienionych ?r?de?. W ten spos?b dowiedzieli?my si?, ?e Bazar w powa?nym stopniu zasila kas? prezydenta Piskorskiego, z drugiej, ?e na pewno jest obszarem dzia?ania przest?pc?w, mafii itp., ale wszystko jest pod kontrol? tak, ?e wszelkie pr?by likwidacji Bazaru s? dywersj?, wymierzon? w interesy miasta, obywateli, porz?dku i sprawiedliwo?ci, s?owem wara komukolwiek od Europy, albowiem jest to nasza przysz?o??. Wprawdzie nale?? do dziwak?w, kt?rzy woleliby, aby stadion w centrum stolicy s?u?y? kulturze fizycznej a nie kulturze gaszeftu, ale skoro ma by? Europy? Zw?aszcza, ?e mo?na tam kupi? znakomity telefon kom?rkowy za 100 lub 200, garnitur za 250, koszule za 10 lub 20, we?niany koc za 30, a oryginaln?, nie do odr??nienia podr?bk? but?w Addidasa za 50 z?. T?um biega od stoiska do stoiska z wywieszonymi j?zorami i kto wie, czy takie biegi to nie wsp??czesna forma kultury fizycznej, modne „dwa w jednym”, czyli ?ycie zdrowe i tanie? Gdy (nabywaj?c telefon) wyrazi?em w?tpliwo??, czy i u kogo b?d? m?g? reklamowa?, gdyby po jakim? czasie by?o co? nie tak, sprzedawca by? oburzony: „przecie? ja tutaj codziennie stoj?!” Przyszed?em po paru dniach. Sta?. „Co? mi s?abo dzia?a protok?? WAP...” – powiedzia?em, aby go sprawdzi? (po diab?a mi w telefonie protok?? WAP, drogi i niewygodny). „Przepraszam. Momencik. Popilnuje mi pan stoiska?” – i gdzie? znikn??. Po 5 minutach wr?ci? z m?odzie?cem w okularach, zawodowym – jak si? okaza?o – hakerem. Pogrzebali w telefonie i ... okaza?o si?, ?e nie umia?em odpowiednio wybra? opcji! Uruchomili mi ten ca?y WAP, przeprosili i mog?em odej??. Z tego, co ostatnio czyta?em i s?ucha?em, ?yczy?bym naszemu ?yciu sportowemu takiej uczciwo?ci. Je?li „Bazar Europa” nazywam „d?ungl?”, to jest to okre?lenie wra?enia: ruch, tysi?ce ludzi, przebijanie si? w niekt?rych miejscach przez t?um w spos?b, ?e najbardziej pomocn? by?aby maczeta, widoczne go?ym okiem pl?tanina powi?za? i interes?w niczym g?stwina lian, ha?as jakby ?piewa?o naraz milion ptak?w, zupe?nie jak nad Amazonk?... Jedyne pi?ro, kt?re potrafi?oby to opisa?, by?oby pi?rem wspomnianego ju? Leopolda Tyrmanda! Niestety, autora Z?ego” nie ma ju? w?r?d nas. „(Jego proza) l?ni, tryska, brzmi, ?piewa (...) Tyrmand jest najdoskonalsz? kontynuacj? naszej romantycznej poezji, on przej?? jej pi?ropusz, on pisze jej ci?g dalszy.” – spostrzeg? Witold Gombrowicz. Nie o kasie prezydenta stolicy i nie o „pozostaj?cej pod kontrol?” mafii my?l?, gdy wracam z warszawskiej D?ungli – Bazaru Europa do domu. My?l? o wci?? istniej?cej, niezwyk?ej, intensywnej barwie – i stolicy i naszego ?ycia. Tak czasem sp?jrzcie na rzeczywisto??. I nie wierzcie, ?e najwa?niejsze jest, kto wygra najbli?sze wybory. Andrzej Bajkowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości