Tydzie? temu pisa?em o powszechnym oczekiwaniu na cud. Oczekiwanie na cud ma to do siebie, ?e aczkolwiek nikt nie wie, jak b?dzie cud wygl?da? – marzenia o cudzie maj? bardzo realny kszta?t, w dodatku u ka?dego inny.Dla jednego cudem by?oby, gdyby nagle otworzy?y si? Wrota Niebios i widoczny w Nich Klucznik Piotr z?o?y? na r?ce oczekuj?cego imienne zaproszenie – a dla drugiego, gdyby w ko?cu zamkn??a si? te?ciowa. Poniewa? politycy s? ju? przetresowani w sk?adaniu przedwyborczych obietnic i wiedz?, ?e przyrzekanie czegokolwiek, co nie b?dzie spe?nione, mo?e okaza? si? zab?jcze (albowiem powoli wykszta?caj? si? mechanizmy eliminacji tych, kt?rzy plot? a nie robi?), tegoroczne obietnice s? formu?owane tak, aby nie by?o w nich niczego konkretnego. „NAS wybierzcie – b?dzie lepiej!” – s?yszy si? zewsz?d i to wszystko. Spo?ecze?stwo ?yka t? obiecank?, gdy? wszyscy uwa?aj?, ?e jest ?le. Co zreszt? obiecuj?cy, ?e „b?dzie lepiej”, starannie podtrzymuj?. Jakby kiedykolwiek by?o dobrze...! Ale przez chwil? wyobra?my sobie, ?e s?owo stanie si? cia?em – co w?wczas czeka nas po 23 wrze?nia? Po pierwsze: wzrosn? w znacz?cy spos?b pobory. Zostan? obni?one do symbolicznych podatki. Policja zacznie by? niezwykle skuteczna. Z?odziejstwo i korupcja zostan? wyeliminowane (a w ka?dym razie: powa?nie ograniczone). Prokuratury i s?dy zaczn? dzia?a? szybko i sprawnie, przede wszystkim maj?c na wzgl?dzie interes pokrzywdzonych. Kasy chorych znikn? w og?le, zamiast objawi? si? pod zmienionym szyldem, a s?u?ba zdrowia zacznie s?u?y? pacjentom, chorym ludziom, a nie zdrowym jak byki urz?dasom. Nareszcie... Po drugie: pulacja urz?dnik?w – darmozjad?w znacz?co zmaleje. Zlikwidowane zostan? wszelkie denerwuj?ce spo?ecze?stwo kominy p?acowe, gdy? ludzie nie maj? nic przeciwko temu, aby wysokie pensje by?y p?acone tym, kt?rzy dysponuj? ogromn? wiedz?, kt?rzy nara?aj? si? dla innych albo haruj? bez opami?tania po 15 godzin na dob? – natomiast protestuje, gdy id?ce w dziesi?tki czy setki z?otych pensje bior? „swoi”, gadacze lub ci, kt?rzy za?apali si? na jak?? „fuch?”, dost?pn? jednak tylko „krewnym i znajomym kr?lika”. Zatem to zjawisko po 23 IX 2001 zostanie zlikwidowane. Mo?ecie by? tego pewni! Po trzecie: cudownie odmieni si? nam system szkolnictwa, co ju? dzi? wszyscy wiedz?, s?ysz? i czuj?. Czy? nie? Wreszcie po czwarte: administracja zacznie dzia?a? w spos?b, kt?ry b?dzie przypomina? USA, podobno nasz wzorzec? Tam administracja stanowa (czyli po „naszemu” jakby wojew?dzka, przy czym ka?de ich „wojew?dztwo” jest wi?ksze od Polski) – to 3 urz?dy (wielko?ci naszych przeci?tnych urz?d?w gminnych, gdzie zreszt? wi?cej komputer?w jak urz?dnik?w i gdzie zarazem zdaje si? egzamin na prawo jazdy) np. w mie?cie Chicago, licz?cym ok. 8 mln mieszka?c?w, a siedziba w?adz metropolii – to 2 budynki, z kt?rych jeden zajmuje s?d. Administracja ograniczona b?dzie zatem do niezb?dnego minimum; czy nie nale?y wierzy? (je?li obietnice przedwyborcze... itd.) w likwidacj? elektoratu oraz forsodajnych ponad 300 urz?d?w powiatowych, z kt?rych – w kraju naszej wielko?ci – da?oby sobie rad? 30? Nale?y tak?e wierzy? w koniec k??tni, czyje powinny by?, na jakich programach dzia?a? i jakie pieni?dze komu przekazywa? komputery w przedziwnych instytucjach, kt?re zowi? si? II, III, IV, V i X Filar, NFI, ZUS i jako? jeszcze – a zamiast tego po prostu pa?stwo wdro?y prosty system ?ci?gania nadwy?ek od tych, kt?rzy zarabiaj? aby (na podstawie r?wnie prostego systemu) przekazywa? je tym, kt?rzy albo nie pracuj? – nie poniewa? nie chc?, tylko poniewa? nie mog?! – albo s? starsi i s?abi, bo w polskim pa?stwie przede wszystkim dba si? o interes obywatela – Polaka (z tym, ?e mo?e ?w Polak by? dowolnego pochodzenia, precz z rasizmem!). Mo?e nawet „Gazeta Polska” przestanie pisa? g??wnie o ?ydach? Teraz realniej. Na pocz?tek, s?dz?, aby zrobi? to, co w cywilizowanych krajach dawno wymy?lono (tylko potrzebne jest do tego spe?nienie jednego warunku: NORMALNO?CI!) zostanie po 23 IX 01 stworzona jaka? sejmowa speckomisja albo i Ministerstwo (luksusowy gmach, kom?rki, limuzyny, d?ugonogie sekretarki itp.) ds. Normalizacji Kraju. Zacznie si? je?dzi? po „do?wiadczenia” po ca?ym ?wiecie – latem ciep?e pla?e, zim? atrakcyjne g?ry – przecie? nie wiadomo, gdzie jest „normalnie”? Gdyby kto? zastosowa? wariant „Ministerstwo”, zg?aszam swoj? kandydatur? jako pomys?odawca. Mog? by? jednym z doradc?w Ministra ds. Nominalizacji. Do?o?ymy wszelkich stara?, aby Polska by?a Polsk? (Normaln?). ANDRZEJ BAJKOWSKI
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze