Reklama

Kocha muzyk?, lubi s?aw?, ceni Bonieckiego

06/09/2001 13:14
Z Bogus?awem Kaczy?skim - cz?owiekiem zaliczanym do grona dziesi?ciu najwi?kszych osobowo?ci telewizyjnych XX stulecia, dyrektorem artystycznym festiwalu im. Jana Kiepury w Krynicy, a jednocze?nie z niew?tpliwym ulubie?cem publiczno?ci rozmawia Blanka Stanuszkiewicz- Opera i muzyka symfoniczna maj? ju? dawno za sob? lata swojej ?wietno?ci. Czy zgadza si? pan z tym twierdzeniem? - Wr?cz przeciwnie. Muzyka klasyczna na ca?ym globie ?wieci tryumfy, tak wielkie, jak nigdy przedtem. Dotychczas nie spotykano teatr?w operowych na 8 tysi?cy miejsc. Dzisiaj bardzo cz?sto buduje si? tak wielkie budowle. - Czy Polacy w tym wzgl?dzie nie s? wyj?tkiem? - W Polsce jest te? ogromne zainteresowanie oper?, operetk? i filharmoni?. Na koncertach cz?sto pod ?cianami stoj? t?umy m?odzie?y. To bardzo mnie cieszy i raduje. Zreszt? wystarczy przyjecha? na festiwal do Krynicy, by zobaczy?, jak wielu jest mi?o?nik?w muzyki symfonicznej. - Festiwal im. Jana Kiepury w Krynicy prowadzi pan ju? od 19 lat. To do?? d?ugi czas. Jakie s? pa?skie refleksje zwi?zane z tym istotnym kulturalnym wydarzeniem w kraju? - Jest to najwi?kszy letni festiwal, jaki odbywa si? w Polsce. Pierwsze jego edycje gromadzi?y nawet po dwadzie?cia tysi?cy ludzi. Nadal festiwal robimy dla masowego widza. Koncerty rokrocznie odbywaj? si? w Pijalni G??wnej. Na ka?dy z koncert?w sprzedajemy oko?o 1200 bilet?w. Pijalnia jest niestety za ma?a, by pomie?ci? ludzi, kt?rych chcia?bym tutaj zaprosi?. Na razie nie mo?emy nic z tym zrobi?. Koncerty odbywaj? si? te? na deptaku. Tu r?wnie? przychodz? prawdziwe t?umy meloman?w. - Koncerty na deptaku to doskona?a rozrywka. Ludzie bawi? si?, ta?cz? i ?piewaj? festiwalowe przeboje. - W tym roku miano „light motive” festiwalu zyska? utw?r „Wielka s?awa to ?art”. Jest on wyj?tkowo lubiany przez publiczno??. Przy kolejnych bisach zebrani wsp?lnie ze ?piewakami na scenie powtarzaj? t? ari?. - Festiwal odbywa si? pod patronatem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej - Aleksandra Kwa?niewskiego i Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego - profesora Andrzeja Zieli?skiego. Na koncerty przyje?d?a wi?c wielu wspania?ych go?ci. - Na widowni ka?dego wieczoru zasiadaj? ministrowie, pos?owie, parlamentarzy?ci. Nie wyr??niam ich powitaniem ze sceny. Jest to bowiem festiwal dla wszystkich i ka?dy, kto jest na widowni, jest moim bardzo mi?ym go?ciem. - Jakie s? kryteria dobierania solist?w i orkiestr, wyst?puj?cych na festiwalu? - Dobieramy najlepszych z najlepszych. S? to czo?owi soli?ci polskich scen muzycznych. Natomiast je?li chodzi o orkiestry, wybieramy je pod k?tem prezentowanego poziomu artystycznego. - Na festiwalu nie zabrak?o P?ockiej Orkiestry Symfonicznej. Jak ocenia pan koncerty w jej wykonaniu. 26 sierpnia w programie „Opowie?ci Lasku wiede?skiego” i 27 sierpnia, kiedy to uczczono pami?? Giuseppe Verdiego? - By?y to ogromne programy, bardzo trudne i skomplikowane. Orkiestra zosta?a ?wietnie przygotowana. Jest to jednak zesp?? doskona?ych muzyk?w. W symbiozie ze ?wietnymi ?piewakami, powsta?y wi?c dwie gale, kt?re owacyjnie przyj??a publiczno??. - Podczas wspomnianych koncert?w du?o ciep?ych s??w powiedzia? pan na temat dyrygenta Jacka Bonieckiego. - Z Jackiem Bonieckim doskonale si? znamy. Kiedy obj??em dyrekcj? Teatru Muzycznego „Roma”, zaproponowa?em mu stanowisko dyrektora muzycznego teatru . To bardzo powa?ne stanowisko, szczeg?lnie w odniesieniu do m?odego cz?owieka. Pracowali?my razem cztery lata i by?y to wspania?e cztery lata uwie?czone wielkimi sukcesami. Na Gwiazdk? wydaj? album pt. „Teatr Kaczy?skiego - Roma”. B?dzie tam 900 fotografii, jak r?wnie? recenzje, g?osy krajowej i zagranicznej prasy. Nie zabraknie tam r?wnie? Jacka Bonieckiego. - Na czym wed?ug pana polega fenomen p?ockiego dyrygenta? - Jest on niezwykle utalentowanym m?odym dyrygentem. Bardzo ceni? jego talent, jego spontaniczno??, jego unerwienie. On jest artyst? w ka?dym calu. - Wr??my jednak do festiwalu. W przysz?ym roku przypada stuletnia rocznica urodzin Jana Kiepury. - Chcemy bardzo hucznie obchodzi? jubileusz wielkiego polskiego ?piewaka. W Sosnowcu, na centralnym placu miasta, zostanie ods?oni?ty pomnik Kiepury. Festiwal w Krynicy b?dzie mia? specyficzny i uroczysty charakter. Jak zwykle pojawi? si? wielkie prezentacje operowe i operetkowe. Na razie mamy pewne k?opoty z brakiem sali. Teatr Modrzewiowy w Krynicy spali? si? po wojnie. Nie odbudowano go w tamtym czasie. Obecnie jest to nierealne, aby my?le?, ?e powstanie drugi. Obecnie prowadz? rozmowy, by od przysz?ego roku telewizja przej??a festiwal. - Czy zna? pan osobi?cie Jana Kiepur?? - Nie zna?em Jana Kiepury. Zd??y? umrze? wcze?niej, zanim by?a mo?liwo??, ?ebym go pozna?. Natomiast ?wietnie zna?em nie?yj?cego ju? dzi? Ladisa Kiepur? - jego brata. Wielokrotnie je?dzi?em do niego na Floryd?. Znam te? ?on? Jana Kiepury - Mart? Eghert, z kt?r? jestem zaprzyja?niony - Jak pan si? czuje podczas festiwalu w Krynicy. Za co pan ceni to miejsce? - Jest tu urocza atmosfera. Krynica ma pi?kn? architektur?, tutejsi ludzie s? bardzo mili. Poza tym lubi?, kiedy moi arty?ci id? deptakiem, t?umy ich otaczaj? i prosz? o autografy. Jest to nawi?zanie do pi?knej XIX wiecznej krynickiej tradycji, kiedy tu przyje?d?a?y Helena Modrzejewska, Gabriela Zapolska, Solski, ?wikli?ska, Ordon?wna, a przede wszystkim Jan Kiepura. Wyst?powali oni tutaj, a publiczno?? ich adorowa?a. By?a taka symbioza publiczno?ci z artystami i artyst?w z publiczno?ci?. To jest jeden z sens?w sztuki. - A jak pan radzi sobie ze s?aw?? - Zazwyczaj jako gwiazdor telewizyjny, oddzielony jestem od publiczno?ci szyb?. Kiedy wchodz? na krynicki deptak i otaczaj? mnie t?umy, to prowadzimy bardzo mi?e rozmowy. S?ysz?, co si? ludziom podoba, jakie s? ich opinie na m?j temat. To mnie uskrzydla, dodaje si? do pracy. Bardzo to lubi?. - Jednak przez tydzie? trwania festiwalu jest pan w Krynicy jednym z najbardziej zapracowanych ludzi. - Jestem niewyobra?alnie zapracowany. Ledwie na nogach stoj?, jednak musz? we wszystkim uczestniczy?. Po festiwalu wr?c? do Warszawy i przez kilka dni nie b?d? wychodzi? z domu. - Mam jednak nadziej?, ?e spotkam pana w Krynicy ponownie za rok. Dzi?kuj? za rozmow? i ?ycz? dalszych sukces?w.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości