Reklama

Kiedy wrócimy na trybuny?

01/04/2020 08:30

Marzec i kwiecień miały być tymi miesiącami, na które kibice czekają przez cały sezon. W decydującą fazę w tym czasie wchodziły najważniejsze rozgrywki krajowe oraz europejskie. Sympatycy piłki nożnej i ręcznej już zapisywali w kalendarzach daty najważniejszych spotkań, by nie opuścić ani jednego pojedynku swoich ulubieńców.

A co mamy? Wszyscy wiedzą. Siedzimy w domu - i to nie tylko kibice, ale także sportowcy, którzy teoretycznie trenują indywidualnie. Co prawda słychać głosy, że ktoś biega po swoim 7-metrowym balkonie, inny trenuje używając 5-litrowych butelek z wodą mineralną, do łask wracają domowe rowery stacjonarne czy ławeczki treningowe.
Do niedawna nikt nie miał nic przeciwko temu, by biegacze mogli robić trening w lasach, omijając ulubione miejsca spacerowiczów. Można też było, o ile pogoda dopisała, korzystać z siłowni pod chmurką. Niezbyt to wygodne, ale zawsze coś. Niestety, teraz już nie można.
Sportowcy nawet gdyby chcieli, nie mogą korzystać z obiektów sportowych, bo te po prostu są zamknięte. Już wiadomo, że nie będą dostępne do czasu aż młodzież wróci do szkół, a jak wiadomo, nie nastąpi to wcześniej niż po świętach wielkanocnych. I nie jest to wcale takie pewne. 
Wiemy już doskonale, że nie odbędą się Mistrzostwa Europy UEFA 2020 w piłce nożnej, na zmagania najlepszych drużyn będziemy musieli poczekać do przyszłego roku. 
Podobnie jest z Igrzyskami Olimpijskimi. Niektórzy planowali sobie urlopy przed telewizorami, by obserwować zmagania najlepszych zawodników w różnych dyscyplinach na świecie. Emocje związane z tymi imprezami zostały przełożone na rok następny.
Nie odbędą się finały Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Te drugie oczekiwane były przez kibiców choćby z tego powodu, że miały zostać rozegrane na gdańskim stadionie. Dla wielu sympatyków piłki nożnej to miała być znakomita okazja, by na żywo obejrzeć najlepsze europejskie zespoły.
Oczywiście to nie znaczy, że te imprezy nie odbędą się w wyznaczonych miejscach w innym terminie, ale dla kibica rok to cała wieczność. To także cała wieczność dla drużyn, które przez kilka najbliższych miesięcy mogą sporo zmienić w swoich składach. 
Płoccy kibice już wiedzą, że Orlen Wisła zakończyła rozgrywki w Superlidze, ale czekają jeszcze na decyzje EHF w sprawie dokończenia Ligi Mistrzów. W grze zostały już tylko najlepsze ekipy, a stawką jest udział, najpierw w ćwierćfinale, a potem w Final Four. Na decyzję trzeba będzie poczekać do 12 kwietnia i wszyscy mamy nadzieję, że do tego czasu epidemia zostanie na tyle opanowana, że drużyny zdecydują się zagrać.
Bo najważniejsze jest zdrowie i życie sportowców, sztabów szkoleniowych, ludzi pracujących przy organizacji spotkań, także kibiców. Jeśli to położyć na szali, nikt nie zdecyduje się na odwieszenie rozgrywek.

Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .
Działamy i piszemy dla Ciebie.  W czasie utrudnionego dostępu do punktu sprzedaży gazet pomóż nam przetrwać pandemię koronawirusa.

Reklama

Jola Marciniak
fot. D. Ossowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości