Reklama

Katedra. Niezapomniany koncert Sinfonia Varsovia - Takich smyczków nie ma nigdzi

07/03/2001 12:52
W ubiegły poniedziałek (kiedy „Tygodnik” był już w druku), w Bazylice Katedralnej w Płocku miało miejsce wyjątkowe wydarzenie muzycznego, którego autorami byli: sławni w świecie muzycy z orkiestry Sinfonia Varsovia, dyrygent Jerzy Maksymiuk i solistka Anna Bajor.Trudno przecenić na najwyższym poziomie wykonawstwo muzyczne złożonej z 24 instrumentów smyczkowych i podwójnej obsady instrumentów dętych orkiestry. Z tego powodu współpracowali z nią najwybitniejsi dyrygenci m.in. Claudio Abbado, Justus Frantz, Leopold Hager, Jacek Kaspszyk, Jan Krenz, Michel Plasson, Muhai Tang, Bruno Weil. Zachwycony Yehudi Menuhin podpisał z polską orkiestrą kontrakt jako stały gościnny dyrygent, podkreślając, że „praca z żadną inną orkiestrą nie dała mu tyle satysfakcji, a muzycy zawsze przygotowani do każdej próby pełni byli entuzjazmu i zaangażowania w swą pracę, wykonując ją z precyzją i elegancją. Sławny dyrygent Jerzy Maksymiuk, pod którego batutą grała tego wieczoru w Płocku Sinfonia Varsovia, po koncercie ucałował wzruszonych muzyków, dziękując im szczególnie za fragment suity Miłosza Magina, której partyturę otrzymali nieomal w ostatniej chwili, ale jak twierdzi maestro Maksymiuk, maestro Haydn też tak postępował, a muzycy zobowiązani byli radzić sobie z dziełem. Koncert rozpoczęła suita Edvarda Griega Z czasów Holberga. Romantyczny kompozytor norweski (1843-1907) uczcił w ten sposób dwusetną rocznicę urodzin innego twórcy – L. Holberga. W suicie pobrzmiewają echa stylizowanych, XVIII-wiecznych tańców, jednak Maksymiuk odczytał ją mniej zabawowo. Kolejny utwór, nastrojowa kołysanka z suity Peer Gynt oczarowała słuchaczy, w wypełnionej tego wieczoru Bazylice Katedralnej, a po Symfonii nr 40 Wolfganga Amadeusza Mozarta rozległa się burza braw. Długotrwała owacja na stojąco była uznaniem dla maestrii wykonawców (orkiestra brzmiała jak jeden organizm) i dla precyzji dyrygenta, który ją idealnie poprowadził. Osobne słowa uznania należą się solistce. Tak pięknego sopranu, który zademonstrowała Anna Bajor nie słyszałam. W jej wykonaniu usłyszeliśmy Słowika Albana Berga i 3 pieśni Gabriela Faure (1845-1924). Koncert Sinfonia Varsovia odbył się pod patronatem wojewody mazowieckiego Antoniego Pietkiewicza i on sam był również obecny w Płocku. Ksiądz prof. biskup Stanisław Wielgus dziękując muzykom podkreślił, że „sztuka i muzyka dotyka tego co transcendentne, wchodzi w sferę mistyczną, sięga piękna i dobra. W 1997 roku dyrektorem muzycznym Sinfonia Varsovia został Krzysztof Penderecki, który związany jest z orkiestrą jako dyrygent od wielu lat, a w repertuarze znajduje się wiele utworów kompozytora. Zespół działa pod patronatem Centrum Sztuki STUDIO im. St. I. Witkiewicza w Warszawie. Jak powiedział naszej redakcji dyrektor i kierownik artystyczny Franciszek Wybrańczyk, Sinfonia Varsovia 3 marca poleciała do Nowego Jorku, by nagrać tam płytę z trzema irlandzkimi tenorami. Później będą nagrania do filmu o Chopinie w reżyserii Jerzego Antczaka. 11 marca zespół sławnych smyczków zaprasza melomanów na wielką na galę w Teatrze Wielkim, podczas której Sinfonia Varsovia wykona 7 bram Jerozolimy Krzysztofa Pendereckiego. Być może usłyszymy tę kompozycję kiedyś w Płocku, zwłaszcza, że jak powiedział dyrektor Wybrańczyk, Sinfonia Varsovia chętnie otoczy Płock opieką artystyczną. Lena Szatkowska Fot. Dariusz Ossowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości