Reklama

Kasztelan – Stoczniowiec 2:1 (1:0)

17/05/2001 13:16
Bramki: Koperek 33, Kraska 87 (Kasztelan) oraz Raczkowski 70 (Stoczniowiec) Kasztelan: Pakieła – Haliński, Hofman (89 Cichocki), Michalski, Obczyński, Kraska, Świtkiewicz, Majchrzak (75 Kwiatkowski), Bielecki, Koperek, Szychowski.Stoczniowiec: Cichowicz – Kania, Grabowski, Kiełbasa, Słowikowski, Mendalka, Pawelec, Widzyński (62 Dąbrowski), Raczkowski, Dąbkowski, Kamiński (77 Browarski). Sierpczanie byli zespołem lepszym, stworzyli więcej sytuacji podbramkowych i zasłużenie zwyciężyli. Już w 4 min. Bielecki z rzutu wolnego był o krok od zdobycia bramki. Jednak jego silny strzał minimalnie minął bramkę. W 19 min. Pakieła dalekim wykopem uruchomił Bieleckiego, który strzelił z lewej nogi nad poprzeczką. W 25 min. Szychowski głową nie trafił z bliska w bramkę Cichowicza. W 33 min. kibice obejrzeli najpiękniejszą akcję meczu. Świtkiewicz zaprezentował całą gamę zwodów. Z prawej strony, przy linii końcowej boiska minął dwóch obrońców Stoczniowca i silnie dośrodkował na pole karne, a nadbiegający Koperek z 10 m głowa umieścił piłkę w siatce. Dwie minuty później, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, Kraska minął się z piłką a Kamiński przeniósł ją nad poprzeczką. W 44 min. groźnie strzelał Bielecki, a jego strzał wybił obrońca na róg. Tuż po przerwie Grabowski strzelił z rzutu wolnego pod poprzeczkę, ale piłkę w ostatniej chwili wybił za bramkę sierpecki bramkarz. W 65 min. Raczkowski wymanewrował obronę i bramkarza Kasztelana, a potem wjechał z piłką do pustej bramki. Od tego momentu gospodarze zaczęli zdecydowanie atakować. Strzelali: Koperek, Świtkiewicz, Szychowski, lecz ich strzały mijały cel lub bronił je świetnie dysponowany Cichowicz. Na zwycięskiego gola sierpecka publiczność czekała do 87 min. Wtedy to z prawej strony boiska, przy linii pola karnego faulowany był Kwiatkowski. Hofman wrzucił piłkę na pole karne na krótki słupek, a Kraska ubiegł bramkarza i ustalił wynik spotkania. Po meczu kierownik drużyny Kasztelana Tadeusz Borkowski powiedział: - Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie i zasłużenie wygraliśmy. Na uznanie zasługuje przede wszystkim piękna akcja Świtkiewicza, gol Koperka i Kraski, który przed meczem narzekał na dolegliwości żołądkowe i jego występ do ostatniej chwili stał pod znakiem zapytania. Cieszymy się, że wytrzymał cały mecz i strzelił decydująca bramkę. Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości