Najtrudniejsze, najciekawsze, najdłuższe – jakie trasy wybrać na rowerowe wyprawy po Płocku i w rejonie wokół Płocka? Tym zaprawionym w bojach i początkującym rowerzystom podpowiada Bernard Milewski – prezes Klubu Turystyki Kolarskiej BeneqTeam.
Na rowerowym liczniku Bernarda Milewskiego w tym sezonie jest już 2,5 tysiąca kilometrów. W całej rowerowej karierze jest więcej niż na liczniku niejednego kierowcy bo ponad 237 tysięcy kilometrów. Nie ma przesady w tym, że nasz rozmówca zna chyba wszystkie płockie i podpłockie zakątki, trasy i związane z nimi historyczne fakty. Gdyby miał stworzyć idealną trasę rowerową w rejonie płockim, łączącą wszystkie jego ulubione elementy turystyki rowerowej jak by przebiegała?
– Gdybym miał komuś polecić trasę to ważne są dwie kwestie. Jeśli chcą coś zobaczyć i poznać kawałek lokalnej historii to poleciłbym trasę na północ, pozwalającą częściowo objechać ORLEN. Dalej można jechać przez Dziarnowo, dowiedzieć się o upiorze spod Płocka. Później Proboszczewice, największe na Mazowszu Grodzisko. I dalej można podjechać do Sikorza na piękny przełom Skrwy, dowiedzieć się o rodzinie Piwnickich, która robiła spotkania na wzór czwartkowych obiadów króla Stanisława Poniatowskiego. Bywał tam Dołęga-Mostowicz, a Tuwim podobno napisał „Kwiaty Polskie” – opowiada o jednej z wielu pięknych tras wokół Płocka Bernard Milewski.
O tym jakie jeszcze piękne zakątki i historyczne ciekawostki skrywają się wokół Płocka i jakie można odkrywać podczas rowerowych wypraw rozmawiamy w dzisiejszym wydaniu programu w studio „Tygodnika Płockiego”.
Fot. i wideo: Mateusz Wawrzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze