Reklama

Juniorskie szanse na medal

29/02/2012 11:53
Wreszcie doczekaliśmy się piłki ręcznej nie tylko mężczyzn i chłopców, ale także kobiet i dziewcząt. O sukcesach szczypiornistów piszemy na bieżąco, teraz jest także okazja, by w tym sezonie cieszyć się z występów dziewcząt.
Przed tygodniem pisaliśmy, że dziewczęta AZS PWSZ Jutrzenka Płock bez większego problemu utrzymały się w I lidze, nawet trzeba dodać, że niewiele im brakowało, by powalczyły w grupie zespołów, które mają szanse na awans do wyższej klasy rozgrywkowej.
Juniorki także świetnie się spisują. Wygrały ćwierćfinał Mistrzostw Polski, potem zdeklasowały rywalki w półfinale, a teraz jest przed nimi finał, który na dodatek rozegrany zostanie w Płocku, od 6 do 11 marca. W akcji zawodniczki będzie można zobaczyć w Orlen Arenie.
Prezes AZS PWSZ Jutrzenka Płock Sławomir Jarosz jest bardzo zadowolony, że po raz pierwszy w historii klubu udało się wygrać rywalizację z bardziej doświadczonymi organizatorami i otrzymać prawo przygotowania najważniejszej imprezy w tej kategorii dla dziewcząt. – Działamy dopiero od dwóch lat, budujemy drużynę i, co tu dużo mówić, także historię klubu. Gdy pojawiła się szansa wygrania organizacji finałów, natychmiast przygotowaliśmy ofertę. Wiele klubów woli wysłać swoje drużyny do innego miasta i nie mieć problemów. My postanowiliśmy zrobić więcej dla popularyzacji żeńskiej piłki ręcznej w Płocku.
Pomysł organizacji w Płocku finałów od razu poparł prezydent miasta Andrzej Nowakowski, bardzo sprawnie przebiegały rozmowy z szefem Orlen Areny Krzysztofem Krakowskim. Jeśli do tego dodać znakomite recenzje klubów, które gościły w Płocku w ćwierć- i półfinale, a także marzenie każdej zawodniczki, by zagrać na takim obiekcie, to trudno się dziwić, że zarząd Związku Piłki Ręcznej w Polsce długo się nie zastanawiał. – A konkurencja była spora, rywalizowały z nami ośrodki z Kielc i Chorzowa, gdzie takie imprezy się odbywały – dodaje S. Jarosz. – Nasza oferta, powiem nieskromnie, była najlepsza. Okazało się, że w Płocku jest dużo sympatyków dziewcząt grających w piłkę ręczną.
Do tej pory w tej kategorii wiekowej dziewczęta liczyły się w Polsce dawno temu, kiedy jeszcze grały w barwach Jutrzenki Płock. W nowym klubie, gdzie dopiero budowane są struktury, taka szansa na medal jest po raz pierwszy. Łatwo nie będzie, bo ekipa AZS PWSZ Jutrzenka to młode dziewczyny. Wśród nich jest tylko sześć juniorek, reszta to zawodniczki o rok i dwa lata młodsze.
Do finału Mistrzostw Polski juniorek trafiło osiem zespołów podzielonych na dwie grupy. Płocczanki trafiły do grupy M, zwanej już teraz grupą śmierci, wraz z: KKS Kielce, Vistalem Gdynia i UKS Dąbrówka Gniezno. W drugiej grupie znalazły się: Ruch Chorzów, UKS Conrad Gdańsk, MTS Kwidzyn i KS Sośnica Gliwice. Z zawodniczkami z Kwidzyna i Gliwic podopieczne Marka Przybyszewskiego spotykały się we wcześniejszych fazach rozgrywek.
Dlaczego grupa M zwana jest grupą śmierci? Bo drużyny, tak z Kielc, jak i Gdyni, to zawodniczki z bezpośredniego zaplecza ekstraklasy. Nie brakuje tam reprezentantek Polski i ogranych wśród najlepszych piłkarek. Oczywiście to nie znaczy, że płocczanki przestraszą się rywalek.
Nikt nie ma wątpliwości, że zawodniczki AZS PWSZ Jutrzenka Płock nie zamierzają się poddawać. Chcą walczyć i są żądne zwycięstwa. Otrzymały szansę, na jaką nie liczyły. Gra przed własną publicznością, gdy na trybunach zasiądą znajomi, rodzina, przyjaciele, to ogromne wyzwanie, ale i dodatkowa adrenalina.
Juniorzy muszą
potwierdzić swój prymat
Przed rokiem juniorzy SPR Wisły Płock, podopieczni trenera Roberta Jankowskiego i Rafała Kuptela, wywalczyli tytuły Mistrzów Polski w tej kategorii wiekowej. Wtedy wygrali w finale z zespołem z KSSPR Końskie, które są bezpośrednim zapleczem drużyny Vive Targi Kielce, można powiedzieć odwiecznymi rywalami płockiej ekipy w młodszych kategoriach wiekowych.
Część zawodników tamtej drużyny zagra także w zespole w tym roku. Do nich dołączyli piłkarze występujący w poprzednim sezonie w kategorii junior młodszy. Wszyscy bardzo chcą powtórzyć ubiegłoroczny sukces juniorów. Starsi piłkarze, by potwierdzić, że są najlepsi w Polsce, młodsi by zdobyć złote medale. Przed rokiem musieli się zadowolić srebrnymi krążkami. W finale Mistrzostw Polski przegrali także z Kielcami.
Juniorzy o złoty medal walczyć będą w Szczecinie. Wraz z nimi w grupie są: Agrykola Warszawa, Anilana Łódź i drużyna gospodarzy – Kusy Szczecin. W drugiej grupie o wejście do ścisłego finału walczyć będą: KSSPR Końskie, Szczypiorniak Olsztyn, Nielba Wągrowiec i Siódemka Chełmek.
Trener Robert Jankowski czeka na pierwsze mecze finałów. – Na razie wszyscy mamy jednakowe szanse, czeka nas taka sama, daleka droga do walki o medale. Prymatu w tej kategorii wiekowej nie zamierzamy łatwo oddać. Będziemy walczyć do końca.    (Jol.)
fot. Dariusz Ossowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości