Z podziwem piszemy o MMKS Jutrzence Płock, bo to klub, który poradził sobie z wieloma trudnościami. Nie miał zawodniczek, trenera oraz ludzi, którzy zechcieliby dalej działać, i myślano o jego zawieszeniu. Dziś widać wyraźnie, że idzie w dobrym kierunku. Dziewczyny wygrały wszystkie mecze w II lidze i powalczą o awans na zaplecze Superligi.
W pierwszy weekend grudnia Jutrzenka rozegrała ostatni tegoroczny mecz ligowy. Zanim jednak rozpoczęło się widowisko sportowe, doszło do ogłoszenia współpracy pomiędzy MMKS Jutrzenką Płock a Fundacją Marco Oneto, która dla obu stron ma przynieść wiele korzyści.
Już w lutym 2016 roku w Płocku zjawią się dwie zawodniczki reprezentacji Chile, które są podopiecznymi fundacji szczypiornisty SPR Wisły Płock. 15-letnia Claudia Ester Alvarez Araya i 16-letnia Francisca Parra Para przyjadą do naszego miasta na początku 2016 roku i będą trenować w klubie pełne dwa miesiące. Obie zawodniczki będą uczestniczyć w zajęciach juniorek młodszych, prowadzonych przez trenera Marcina Krysiaka oraz z seniorkami, pod kierunkiem trenera Jarosława Krzemińskiego.
Razem z dwiema zawodniczkami w Płocku zjawi się 28-letni trener Jonathan Maturana, który również będzie starał się podnieść swoje umiejętności trenerskie i zapewne poprowadzi kilka zajęć z drużynami Jutrzenki. Szefowie płockiego klubu zapewniają, że jeśli obie strony będą zadowolone ze wspólnego działania, to prawdopodobnie dziewczęta zostaną w Płocku na nieco dłużej. Projekt został zrealizowany dzięki uprzejmości dyrektor Hotelu Herman Katarzyny Przykłoty oraz zawodnikowi SPR Wisła Płock Marco Oneto.
Kiedy kibice dowiedzieli się o projekcie wszystkiego, zawodniczki Jutrzenki rozegrały swój ostatni mecz I rundy w II lidze. Podopieczne Jarosława Krzemińskiego rozbiły KU AZS UW Warszawa nie pozostawiając złudzeń, kto jest lepszy. Od pierwszej do ostatniej minuty płocczanki grały lepiej i ostatecznie pokonały UW Warszawę 35:19.
Już po 7 min. prowadziły 5:1 i choć zaczęły popełniać błędy, to w obronie były nie do pokonania. Dzięki temu w 14 min., po trafieniu Marty Krysiak, było już 9:1. Rywalki poprosiły o drugą przerwę na żądanie i odrobinę poprawiły swoją grę. Jednak było to tylko chwilowe. Jutrzenka nie pozostawiając pola manewru rywalkom, po 20 minutach prowadziła już 13:4. I część spotkania zakończyła się wynikiem 18:9.
Po przerwie mecz już nie był tak interesujący jak na początku. Obydwa zespoły popełniły znaczną ilość błędów. Na szczęście rywalki Jutrzenki nie były w stanie odrobić choćby jednej bramki. Od 40 do 46 min. płocczanki zdobyły sześć bramek z rzędu. Strzelały: Zaremba, Krysiak, Dudek, Muras, Suarez Ramos i znów Muras, a na tablicy zanotowano aż piętnaście bramek różnicy – 28:13.
W tym momencie trener Krzemiński mógł dać szansę wszystkim zawodniczkom wpisanym do protokołu i każda, która pojawiła się na parkiecie, dorzuciła coś do wspólnego sukcesu. Warto dodać, że pierwsze trafienia w seniorskiej drużynie zaliczyła Kamila Wójciak.
MMKS Jutrzenka zakończyła rundę jesienną z kompletem zwycięstw i w dobrych nastrojach może się przygotowywać do rundy rewanżowej.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze