Reklama

Jakie odprawy otrzymają pracownicy Levi’sa?

W poniedziałek, 22 kwietnia odbyło się kolejne spotkanie dyrekcji i pracowników likwidowanego w Płocku zakładu produkcyjnego Levi's. Przedstawiciele obu stron pracowali nad ostatecznym kształtem ustaleń dotyczących wysokości odpraw dla zwalnianych 650 pracowników.

W chwili zamykania tego wydania „Tygodnika Płockiego” nie mieliśmy jeszcze szczegółowych informacji o finale poniedziałkowych rozmów. Ale ich najważniejsza część dotyczyła wypracowania wspólnego stanowiska w kwestii wysokości wskaźnika naliczanych odpraw dla zwalnianych pracowników. Jak mówili już wcześniej przedstawiciele zakładowych związków pracy, zaproponowano co prawda lepsze od wyjściowych warunki, ale z punktu widzenia związkowców wymagają one dalszych negocjacji.

 

Przełom w negocjacjach płacowych

Przypomnijmy, że wstępnie planowana na czwartek, 18 kwietnia pikieta była odpowiedzią pracowników i związkowców na stanowisko dyrekcji zakładu w kwestii wysokości odpraw. Jeszcze w ubiegłym tygodniu pracownicy mówili, że zaproponowane warunki są nie do przyjęcia.

Reklama

Znów zaproponowano nam upokarzająco niskie wskaźniki do obliczania należnych odpraw – mówili wówczas o swojej sytuacji zwalniani pracownicy i reprezentujący ich związkowcy.

Związkowcy przypominali, że wcześniej otrzymali zapowiedzi, iż wsparcie pracowników w tak trudnej sytuacji jest dla firmy priorytetem. A ponadto otrzymali ustne i pisemne zapewnienia o wypłacie ponadstandardowych pakietów pieniężnych. Co, jak tłumaczyli pracownicy, należy rozumieć jako wypłatę dodatkowych odpraw finansowych na rzecz pracowników.

Reklama

O przełomie w sprawie można było wnioskować po zawieszeniu zaplanowanej pikiety pracowników. Ta, jak wcześniej informował Zarząd Regionu Płockiego NSZZ "Solidarność", miała odbyć się przed siedzibą likwidowanego zakładu przy ulicy Banacha.

Z informacji, jakie dotarły do naszej redakcji, wynikało, że w trwających negocjacjach jest jednak duży postęp i zmierzają one w kierunku porozumienia pomiędzy dyrekcją zakładu i pracownikami. A spotkanie, na którym najprawdopodobniej podpisane będzie porozumienie, przełożono na poniedziałek, 22 kwietnia.

Reklama

Taki wariant trwających negocjacji zakładał we wcześniejszej rozmowie z naszą redakcją Andrzej Burnat, przewodniczący Zarządu Regionu Płockiego NSZZ "Solidarność".

Wszystko wskazuje na to, że uda się zawrzeć porozumienie – poinformował Andrzej Burnat.

Jednocześnie przewodniczący zaznaczył, że jeśli dyrekcja zakładu nie wywiąże się z przyjętych wspólnie ustaleń dotyczących wysokości odpraw dla zwalnianych pracowników, to temat podjęcia zawieszonej pikiety będzie ponownie rozważany.

 

Produkcja tylko do połowy czerwca

Przypomnijmy, że zgodnie z przedstawioną 3 kwietnia br. przez firmę Levi Strauss & Co. informacją w połowie czerwca zakończy się produkcja w płockim zakładzie. Decyzja o zamknięciu działającej w Płocku od ponad 30 lat firmy oznacza utratę pracy dla 650 osób. W przesłanym komunikacie firma poinformowała, że ta trudna decyzja została podjęta w związku z coraz bardziej wymagającą sytuacją na rynku pracy, stale rosnącymi kosztami produkcji i dynamiczną ewolucją wymagań rynkowych. W tym samym czasie informacja dotarła do władz miasta. W dniach 8 i 9 kwietnia w płockim ratuszu odbyły się spotkania prezydenta Andrzeja Nowakowskiego z pracownikami likwidowanego zakładu.

Reklama

 

Prezydent Nowakowski: jest kilka wariantów pomocy

Podczas spotkań z pracownikami Levi Strauss prezydent Płocka Andrzej Nowakowski zaznaczył, że mimo dramatycznej sytuacji tli się światełko nadziei. Bo jest kilka wariantów działań.

– Od razu po otrzymaniu informacji o tym, że Levi Strauss opuszcza Płock i Polskę, zaczęliśmy szukać rozwiązań i potencjalnych inwestorów. Mamy także telefony od inwestorów. Spotkaliśmy się z przedstawicielami jednej z płockich firm, która jest zainteresowana zatrudnieniem szwaczek. Dzwonią przedstawiciele firm z całej Polski i pytają o osoby gotowe zatrudnić się w ich firmach przedstawiał zakres już podjętych działań Andrzej Nowakowski.

Reklama

Konkretne propozycje zatrudnienia pracownicy otrzymali już 9 kwietnia, podczas drugiej tury rozmów z prezydentem. Te przedstawiła największa w Polsce firma mięsna – Animex K4 z Kutna, która zaoferowała zatrudnienie od zaraz 150 osób z dojazdem.

 

Miasto szuka inwestorów i pomocy rządu

Prezydent Nowakowski powiedział, że mając wiedzę na temat tego, iż firma Levi Strauss w perspektywie końca roku opuści Płock, rozpoczęto poszukiwania inwestora, który byłby zainteresowany wejściem do naszego miasta.

– Będziemy szukali firmy przede wszystkim związanej z branżą tekstylną, dziewiarską, która byłaby w stanie uruchomić w Płocku podobną produkcję – przedstawił kierunek działań w tym temacie prezydent Nowakowski.

Reklama

Prezydent zadeklarował, że będzie też rozmawiał z ministrem aktywów państwowych czy Agencją Rozwoju Przemysłu – o wsparciu samorządu miasta w tym względzie. Jak zapowiedział, miasto być może będzie również szukać pomocy dla ratowania pracowników likwidowanego zakładu przez Ministerstwo Obrony Narodowej, aby dotrzeć do firm szyjących mundury dla polskiego wojska i w tym obszarze szukać inwestora, który chciałby działać w Płocku.

Fot. D. Ossowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości