Nareszcie karnawał - czas zabaw, balów i studniówek. Pani Ania spoglądała z zachwytem na połyskujące w witrynach sklepowych kreacje. Szczególnie jedna sukienka ją urzekła. Była piękna, długa, czarna, odsłaniająca całe plecy. W sam raz na bal u męża w pracy. Oczywiście, mężczyzna jej życia spojrzawszy na cenę kreacji stwierdził, że nie starczy im na utrzymanie do końca miesiąca. Kobiety mają jednak swoje sposoby i... pieniądze ukryte na „czarną sukienkę”.Pani Ania stojąc przed lustrem o mało co nie wpadła w samouwielbienie. Sukienka było cudownie dopasowana, ładnie się układała, tylko jej skóra była nieco za jasna, blada, przeraźliwie biała. - Wystarczyłoby lekka opalenizna. Szkoda, że mamy środek zimy - zmartwiła się troskliwa koleżanka. Po czym szybko dodała - Tylko nie eksperymentuj z samoopalczem, bo znowu będziesz „łaciata”, jak w tamtym roku. Pani Ania zachowała stoicki spokój i zrobiła to, co każda rozsądna kobieta na jej miejscu również by poczyniła. Poszła do solarium - Jeżeli jednak panie chcą dobrze i zdrowo wyglądać w środku zimy na wielkich uroczystościach, to korzystać ze sztucznych promieni słonecznych powinny zacząć już około dwóch tygodni wcześniej. Pamiętając przy tym o trzech zasadach: cierpliwości, umiarze i systematyczności - mówi właścielka Solarium Holiday -Anna Gorczyca. Systematyczność w opalaniu sprawi, że panie będą ładnie wyglądać. Jednak jak już wspomnieliśmy, należy przyjść odpowiednio wcześniej i opalać się z przerwami co dwa, trzy dni. O opaleniznę należy również dbać, używając balsamów, poprawiających kondycję skóry. Cierpliwość wskazana jest zwłaszcza w przypadku osób o jasnej karnacji, u których proces opalania może trwać znacznie dłużej. Skóra wytwarza bowiem melaninę - czynnik chroniący ją przed poparzeniem. Osoby, które opalają się na czerwono, mogą liczyć, że opalenizna ściemnieje. Z kolei, panie o ciemnej karnacji nie powinny też nastawiać się na to, że od razu będą wyglądać jak mulatki. W każdym przypadku na ładną opaleniznę potrzeba czasu. Umiar dotyczy osób chorych na serce lub mających problemy z ciśnieniem. Najlepiej, by w ogóle nie korzystały z solarium, podobnie zresztą jak i kobiety w ciąży. Właściwie w każdym wieku można korzystać z dobroczynnego wpływu sztucznych promieni słonecznych. Należy jednak pamiętać, że tak jak ze słońcem, również i z solarium nie należy przesadzać. Pierwsze seanse nie powinny przekraczać od 5 do 10 minut. Warto wiedzieć, że łóżka w solarium zawierają tylko promienie opalające. A to sztuczne słońce jest w stanie poprawić nastrój największemu ponurakowi. Żeby ładnie i równomiernie się opalić, warto będąc wewnątrz łóżka, ruszać się i mieć na oczach te „śmieszne” okulary, które wbrew pozorom chronią nasze oczy. Poza tym, w razie wątpliwości, lepiej się zapytać, niż eksperymentować i odczuwać skutki na własne j skórze. A cennych rad udzielali Anna i Tomasz Gorczyca właściciele Solarium „Holiday” z ulicy Kochanowskiego.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze