Reklama

Jak ekolog z ekologiem

18/03/2004 16:03
Około 150 rolników, właścicieli gospodarstw ekologicznych z całej Polski przyjechało do Iłowa koło Słubic na dwudniowe warsztaty z udziałem ekologów niemieckich. W kraju, jak podaje Główny Inspektorat Skupu i Przetwórstwa Artykułów Rolnych, istnieje 1.787 kontrolowanych gospodarstw ekologicznych, ale tylko 669 z nich posiada odpowiedni certyfikat.
Spotkanie zorganizowane przez Stowarzyszenie Ekologiczno-Kulturalne “Ziarno” z Grzybowa było dobrą okazją do wymiany doświadczeń z niemieckimi przedstawicielami rolnictwa ekologicznego, jeszcze przed integracją. W Niemczech prowadzenie rolnictwa metodami ekologicznymi ma już dwudziestoletnią tradycję. Reprezentanci związku Naturland: Beate Streubel z Państwowego Wydziału Rolnictwa i Ogrodnictwa Saksonii, Stephen Scholz, Werner Vogt-Kaute mówili o skutecznej działalności związku rolników ekologicznych Naturland, który skupia kilka tysięcy rolników i przetwórców ekologicznych. W Iłowie zwracali uwagę na konieczność znajomości unijnych przepisów i rozporządzeń, co pozwoli ubiegać się o europejskie środki na produkcję.
Swoje doświadczenia konfrontowali z nimi polscy rolnicy ekologiczni: Peter Stratenwerth z Grzybowa (mówił o podobieństwach i różnicach w podejściu do praktykowania ekologii), Piotr Hillar z woj. warmińsko-mazurskiego (specjalista w zakresie upraw roślinnych), Marian Nowak z woj. zachodniopomorskiego (zajmuje się produkcją mleka), Tadeusz Szynkiewicz z woj. kujawsko-pomorskiego oraz Iwona i Janusz Śliczni z woj. dolnośląskiego (radzili, jak zdobyć rynek) i Mieczysław Babalski z woj. kujawsko-pomorskiego (zapoznawał z zasadami produkcji ekologicznej w Polsce) - wszyscy są członkami Stowarzyszenia Producentów Żywności Metodami Ekologicznymi Ekoland: - Trzeba przyznać, że prezentacje polskich rolników zrobiły na kolegach z Niemiec ogromne wrażenie, zwłaszcza to, co pokazali Marian Nowak, Piotr Hillar i Mieczysław Babalski - komentuje Ewa Smuk-Stratenwerth z Ziarna, spirytus movens przedsięwzięcia współfinansowanego przez Fundację Współpracy Polsko-Niemieckiej. - Nasze rolnictwo nie odbiega od niemieckiego, natomiast mamy jeszcze słaby system zrzeszania się, a na przykład niemiecki Naturland pomaga swoim członkom podczas załatwiania spraw w urzędach.
W gminie Słubice (w której działa Ziarno), funkcjonują trzy gospodarstwa ekologiczne: Petera i Ewy Stratenwerthów (produkcja chleba, planowana serownia), Jerzego Milczarka (uprawia zboża, warzywa, produkuje miód) i Haliny Kaczmarek (zajmuje się produkcją owoców, warzyw, nowalijek). W kraju rolnictwo ekologiczne zdobywa nowych zwolenników, ale wielu z nich, wiedząc, że tego typu uprawy wymagają dużo więcej pracy niż w rolnictwie tradycyjnym, rezygnuje z podjęcia trudu. Ale kto wie, może niebawem sytuacja zmieni się na lepsze - wszak Unia chętnie i obficie dotuje gospodarstwa, które zajmują się szeroko pojętym rolnictwem ekologicznym.
(eg)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości