Żeglarstwo to hobby dla pasjonatów, którzy traktują ten sport jako rekreację. To także styl życia dla ludzi z charakterem, twardych, wytrwałych, lubiących ryzyko, smaganie wiatrem i nostalgiczny bezkres wód.Żagle to jeszcze do niedawna synonim luksusu, ekskluzywnego wypoczynku, dostępnego obecnie coraz szerszemu gronu osób poszukujących wytchnienia po zawrotnym biegu codziennego życia. To spokój, całkowity brak pośpiechu a jednocześnie zmaganie się z naturą - surową, wciąż nieposkromioną i zaskakującą, mimo swej stałości, niezmienności i ciszy pozornej, w której słychać czas. Wraz z wiosną rozkwitają żagle. Płocki Okręgowy Związek Żeglarski w gościnnym klubie „Zefir” Naftoremontu zainaugurował uroczyście 12 maja br. nowy sezon 2001. W gronie sympatyków żeglowania, przy imponującym, wspólnym grilu, spotkali się: prezydent Zbigniew Buraczyński, Jan Pech z wydziału kultury i sportu Urzędu Miasta, inspektor żeglugi - Jan Lewandowski, Waldemar Karwacki, prezes PIR Naftoremont, Zdzisław Nicewicz - dyrektor utrzymania ruchu PKN Orlen, Ryszard Gałkowski – nestor płockiego żeglarstwa oraz komandorowie, członkowie klubów, ale też niezrzeszeni, zainteresowani obserwatorzy. Zebranych gości powitał prezes Okręgowego Związku Żeglarskiego – Zdzisław Borowski, pełniący honory gospodarza imprezy. W górę maszty Okręgowy Związek Żeglarski działa w granicach dawnego województwa płockiego. Okręg zrzesza 11 klubów i 2 sekcje żeglarskie: Zefir, Morka, Petrochemia, Szkolny Klub Żeglarski „70”, Kontra, Hals, Szkółka Żeglarska im. L. Teligi, Taurus, Stowarzyszenie Żeglarstwa Regatowego Cierszewo, Harcerski Ośrodek Wodny, sekcja żeglarska „Mewa”i sekcja przy Zakładzie Karnym. Na sukces okręgu decydujący wpływ ma wszechstronna działalność klubów, m.in. turystyka śródlądowa i morska, działalność szkoleniowa i szkutnicza, udział w regatach regionalnych i ogólnopolskich. Sportowo żeglarstwem parają się kluby: Kontra, Szkółka im. L. Teligi oraz Stowarzyszenie Żeglarstwa Regatowego Cierszewo. Na miarę posiadanych środków kluby finansowo wspierają władze administracyjne Płocka. Jak twierdzi prezes POZŻ Zdzisław Borowski, bez tej pomocy działalność żeglarzy byłaby niemożliwa. Ale potrzeby wciąż są duże tym bardziej, że w Płocku budowany jest jacht morski, do którego ukończenie potrzeba około 1/3 środków. Dlatego mile widziani są sponsorzy, którzy chcieliby zamieścić na jachcie reklamę i udać się w rejs morski po ulgowych cenach. Zachęcamy tym bardziej, że obecnie czarter małej łodzi wynosi około 350 zł na dobę, zaś większej, np. 9-osobowej - aż 600zł. Obok przyjemności pływania żeglarze próbują przezwyciężyć trudności organizacyjne. Nie ma np. w naszym mieście portu z prawdziwego zdarzenia. - Płock jest odwrócony tyłem do wody – twierdzą płoccy żeglarze. - Nawet zdecydowanie mniejszy Włocławek ma posterunek pływający – piękny port w Zarzeczu przed tamą w starym korycie Wisły. Problem z portem w Płocku wynika stąd, że władze się zmieniają, więc nie ma realizacji obietnic. Przybywa sprzętu, a baza jest słaba. Żeglarze postulują, że istnieje też konieczność zadbania o oznakowanie mostu i zarzucanych na Wisłę sieci, za co odpowiada Rejon Dróg Wodnych. Miały już wcześniej miejsce sytuacje, że żaglówka pod płockim mostem wpłynęła pod niewłaściwe przęsło. Droga przepływu jest tylko w pierwszym przęśle od prawego brzegu. Patent i w rejs W niektórych płockich klubach można zdobyć patent żeglarza i sternika. Pierwsze „prawo jazdy” upoważnia do prowadzenia łodzi po rzekach, zaś drugie - pozwala żeglować po morzach i oceanach. Działalnością szkoleniowo zajmują się: Szkolny Klub Żeglarski”70”, Petrochemia, Hals oraz Płockie Stowarzyszenie Regatowe. Prowadzą one zajęcia teoretyczne i praktyczne, np. na stopień żeglarza jachtowego trzeba wypływać 60 godzin. W tym roku organizatorami obozów żeglarskich i spływów szkoleniowo-turystycznych będą: Szkolny Klub Żeglarski „70”i Klub Żeglarski Petrochemia. Sześcioosobowa załoga z okręgu weźmie udział w regatach morskich „Heweliusz 2001” po Bałtyku. Gdyby znaleźli się chętni, istnieje możliwość zorganizowania w tym sezonie dwóch rejsów morskich. Bazą szkoleniową żeglarzy są oczywiście urokliwe Mazury. Jora koło Mikołajek, nazywana też Jurą, w zasadzie jest płocka, gdyż znajdują się w jej obrębie aż trzy ośrodki: Petrochemii, Naftoremontu i „70”. – Jora to nasze dziecko - mówi Waldemar Karwacki, prezes Klubu Żeglarskiego Zefir. – Ośrodek Naftoremontu czynny jest cały rok. Mamy tam piękny pensjonat i domki do wynajęcia. Jest siłownia, korty tenisowe ze świetną nawierzchnią,(lepszą niż w hotelu Gołębiewski) i oczywiście dwa jeziora w zasięgu ręki – olbrzymie Tałty oraz mała Kuchenka, w której aż roi się od ryb. Efektywną działalność szkoleniową prowadzi Szkolny Klub Żeglarski „70”, który od ponad 40. lat jest organizatorem obozów żeglarskich i rejsów motorowych. W tym roku proponuje: rejs motorowy Płock – Mikołajki, wędrowny obóz żeglarski po jeziorach mazurskich ze stałą bazą w Jorze Małej. Prezes Borowski jest zdania, że kluby muszą się odmłodzić a w zarządach powinni zasiadać młodzi ludzie. - W działalność młodzieżową warto inwestować, gdyż ma ona aspekt wychowawczy. Żeglarstwo zajmuje skutecznie czas, rozwija. Sezon żeglarski 2001 zapowiada się ciekawie, a najbliższe imprezy to: Żeglarski Dzień Dziecka – festyn dla dzieci w Murzynowie; 1 czerwca; XXXI Regaty o puchar Prezydenta Miasta Płocka; 2-3 czerwca; regaty o Puchar Prezesa Polskiego Koncernu Naftowego-Orlen; 9-10 czerwca; Życzymy stopy wody pod kilem! Urszula Bereszczyńska Fot. archiwum
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze