Reklama

Historie prawdziwe - Herkulesi z Miszewa

25/07/2001 13:27
Dostali zaproszenie na 15 lutego do Przasnysza. Mia? si? tam odby? Regionalny Mityng Dwuboju Si?owego Olimpiad Specjalnych. Trenowali ju? d?u?szy czas, wydawa?o si? wi?c, ?e wystartowa?, to ?aden problem.Jednak sala wype?niona obcymi lud?mi, a zw?aszcza konkurentami, skutecznie ich sparali?owa?a. - Oni s? lepsi, my nic nie potrafimy - t?uk?o si? gdzie? po g?owie. - Nast?pny przy sztandze Rados?aw Widera z Miszewa - rozleg?o si? echem przez mikrofon. W tej chwili Radkowi nogi wros?y w ziemi?. Nie ma mowy, on tam nie p?jdzie. Trener z?apa? go za r?k?. - Dasz rad? - powiedzia?. I Radek uwierzy? Mariuszowi ?ukowskiemu. Razem podeszli do sprz?tu. W ten spos?b ca?a dru?yna z DPS „Nad Jarem” z Miszewa zdoby?a trzy z?ote medale. Wsp?lnie z trenerem pokonali najlepszych. Ju? kila lat pracuj? z podopiecznymi, jak r?wnie? uczestnikami terapii zaj?ciowej w si?owni w Domu Pomocy Spo?ecznej w Miszewie Murowanym „Nad Jarem”. S? tacy, kt?rzy przychodz? tu od czasu do czasu, ale jest te? grupa trzech zapale?c?w, kt?rych podobnie jak mnie, sporty si?owe wci?gn??y bez reszty. Sala ze ?cian? z luster i z mas? przyrz?d?w, dor?wnuj?ca wyposa?eniom najlepszych si?owni w P?ocku, sta?a si? najcz??ciej ucz?szczanym miejscem przez Rados?awa Wider?, Bogdana K?osa i Krzysztofa J?drzejaka. D?ugo czekali, jednak ich up?r i walka z w?asn? s?abo?ci? zosta?y nagrodzone. Pow?d jest prosty. Ka?dy z nich w mniejszy lub wi?kszy spos?b jest niepe?nosprawny, dzi? jednak stali si? bardziej sprawni, lepiej zbudowani i z pewno?ci? te? zdrowsi. To uczciwa zap?ata za pot zostawiony w si?owni, b?d?cy te? efektem ?mudnych ?wicze? rehabilitacyjnych i przej?cia na diet?. Marzy?em, by pozna? ich ?wiat Trzeba te? przyzna?, ?e w ko?cu wyniki ca?ej tr?jki sta?y na ca?kiem przyzwoitym poziomie. Zacz??em marzy? o tym, by moich podopiecznych pozna? ?wiat. I sta?o si?. By? rok 1999. Do domu „Nad Jarem” przysz?o zaproszenie na olimpiad? specjaln? w Przasnyszu. Bra?o w niej udzia? 100 zawodnik?w z ca?ej Polski. Konkurencja by?a ostra. Tym czasem ch?opcy wyszli obronn? r?k?. Radek w kategorii do 80 kg zaj?? pierwsze miejsce, Bogdan w kategorii do 70 kg r?wnie?, a Krzysztof w klasie do 60 kg zdoby? srebro. Nie spodziewali?my si? takich wynik?w. My?leli?my, ?e mo?e by? to przypadek... Nikt im nie dor?wna Bezkonkurencyjno?? mojej dru?yny potwierdzi?a jednak tegoroczna olimpiada specjalna. Zn?w w Przasnyszu ch?opcy obronili swoje z?ote medale, a Krzysztof wspi?? si? wy?ej. Ma tak?e z?oto. Radek na g?ow? pokona? mistrza z paraolimpiady z Atlanty. To ju? jest osi?gniecie niepodwa?alne. ?eby kto? widzia? te ich zadowolone twarze, r?ce uniesione w ge?cie zwyci?stwa, ?zy rado?ci i przytulone do serca medale... . Byli naprawd? szcz??liwi, a ja mia?em najlepszy dow?d na to, ?e warto po?wi?ci? im czas, energi?, by podnosili swoje umiej?tno?ci i stopie? sprawno?ci. Trzeba tak?e przyzna?, ?e nawet na mnie robi?a du?e wra?enie organizacja olimpiady. Organizatorzy zachowali do ko?ca profesjonalizm. S?dziowali i pilnowali porz?dku s?dziowie olimpiad specjalnych. Pomaga?a sprawna obs?uga wolontariuszy. A do tego jeszcze pi?kne medale, puchary, koszulki dla wszystkich uczestnik?w. Nie wspomn? o wystroju sali i hymnie olimpiady. Ca?a ta oprawa jednak stresowa?a moich podopiecznych. W ko?cu by?o to dla moich wyj?tkowych sportowc?w najwa?niejsze wydarzenie w ?yciu. Dodawa?em im otuchy, a oni pobijali swoje rekordy, nawet o pi?tna?cie kilo! Szczerze zazdro?ci?em im tego. A Radek, Bogdan i Krzysztof czuli si? w tej chwili najwa?niejsi i najlepsi. To by?a moja mania! Kolejne zwyci?stwo doda?o ch?opakom pewno?ci siebie i, co ciekawe, tak?e motywacji. Nawet teraz trenuj? z zapa?em, by utrzyma? jak najlepsz? form? do nast?pnych zawod?w, bo dla mojej grupki si?aczy ostre treningi to jedyna przygoda w ich ?yciu. Zaczynaj? na sw?j spos?b zajmowa? si? ci??arami, mo?e nawet powa?niej ni? ja. Cho? ja sportem si?owym interesowa?em si? ju? na studiach, a czynnie uprawiam go od 6 lat. Opr?cz Miszewa, pracuj? te? jako instruktor w Fitnes Clubie „Rodos” w P?ocku i jestem zagorza?ym mi?o?nikiem tego sportu. Dow?d. Po pierwsze moja grupa „zara?onych” zapale?c?w w Miszewie. Wszelkie metody treningowe sprawdza?em najpierw na sobie, p??niej „przela?em” je na si?aczy z Miszewa. Po drugie wsp??organizowa?em i s?dziowa?em tr?jb?j si?owy na I Rodosmanii i w?a?ciwie my?la?em, ?e to jest moja mania... Jednak ciesz? si?, ?e mam takich nast?pc?w. Chcia?bym, aby zajmowali zawsze czo?owe miejsca na podium, a tak?e ?eby nadal w tak doskona?ym stylu radzili sobie z barierami, jakie stawia przed nimi ?ycie. Po co s? olimpiady specjalne? Misj? Special Olympics jest organizowanie ca?orocznych trening?w i zawod?w sportowych w r??nych dyscyplinach sportu dla dzieci i doros?ych z upo?ledzeniem umys?owym, w celu zapewnienia im mo?liwo?ci lepszego rozwoju sprawno?ci fizycznej, wykazania si? odwag?, odczuwania rado?ci i dzielenia si? talentami, umiej?tno?ciami i przyja?ni? ze swoimi rodzinami, innymi zawodnikami Special Olympics i spo?eczno?ci? lokaln?. Pomys? zrodzi? si? w Stanach Zjednoczonych. Stowarzyszenie Olimpiady Specjalne - Polska zrzesza ponad 7.000 sportowc?w z upo?ledzeniem umys?owym. Wys?ucha?a Blanka Stanuszkiewicz fot. Arch.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości