Reklama

Historia prawdziwa - Honor jego siostry

23/08/2001 13:42
Co chwila patrzy? na zegarek. Anki wci?? nie by?o, cho? dawno min??a p??noc. Puste ???ko, porozrzucane w nie?adzie ubrania, nie zakr?cony tusz do rz?s.To wszystko ku?o go w oczy, a jaki? wewn?trzny szept podpowiada?, ?e jest z tym n?dznym tch?rzem. Zgasi? ostatniego papierosa, wraz z rozp?ywaj?cym si? nad popielniczk? dymem, znikn??y resztki jego cierpliwo?ci. Znajdzie j?, znajdzie ich obydwoje, a wtedy nie r?czy za siebie. Anka ledwo sko?czy?a 16 lat. Mia?a d?ugie blond w?osy, wielkie niebieskie naiwne oczy. Nie jeden zacz?? dostrzega?, jak budzi si? w niej prawdziwa kobieta. Mniej lub bardziej ?wiadomie kusi?a ch?opak?w z osiedla swoj? kszta?tn? figur?, kt?r? eksponowa?a kr?tkimi sp?dniczkami i koszulkami ods?aniaj?cymi p?pek. W nim pob?yskiwa?a jej duma i chluba - kolczyk. Zrobi?a to w tajemnicy przed rodzicami. „Kolczyki w p?pku nie tylko fajnie wygl?daj?, ale i kusz? facet?w - przeczyta?a w jakim? kobiecym pi?mie. Uwierzy?a. Posz?a do Kuby. On si? na wszystkim zna? i mia? powa?anie na podw?rku. Robi? ch?opakom ca?kiem niez?e tatua?e maszynk? w?asnej roboty, zgodzi? si? te? przek?u? jej p?pek. Kuba m?wi? te? co? o zap?acie, tylko w nieco innej formie. Ch?opak by? fajny, mia? „napakowan?” w si?owni sylwetk?, do tego zawsze sta? go by?o na najlepsze ciuchy. Ch?opacy m?wili, ?e on robi jakie? „lewe interesy”. Ale przecie? jest taki mi?y, delikatny, i tak ?adnie pachnie. Dla niego zrobi wszystko P??niej do?? cz?sto wpada?a do Kuby. Bywali u niego te? ch?opacy z podw?rka. - Anka ma charakter. Nie ka?da przek?uje sobie p?pek - wyra?ali sw?j podziw. I brali j? ze sob? wsz?dzie. Nie tylko na dyskoteki, imprezy i nad wod?, ale te? na m?skie spotkania na osiedlowej ?awce. Faktycznie mia?a charakter. Nie ba?a si? wypi? piwa, a tym bardziej taniego wina. Nie przepada?a za w?dk?, ale przecie? nie mo?na lubi? wszystkiego. Lubi?a Kub?. Bardzo mi?y by? te? Jacek i Radek. Zawsze mog?a na nich liczy?. Cho? pocz?tkowo Ance wydawa?o si?, ?e fajniejszy jest Jacek. Mia? wi?ksze bicepsy „wyhodowane” ci??k? prac? w amatorskiej si?owni, a do tego fajnie ta?czy? i by? taki zabawny. Spotykali si? codziennie na podw?rkowej ?awce. W Ance serce ros?o. - To jest co?. To jest mi?o??! - chwali?a si? kole?ankom, opowiadaj?c przy okazji tak?e szczeg??y intymnych schadzek. Kole?ankom policzki co raz bardziej si? zapala?y... Po kilku tygodnich okaza?o si? jednak, ?e Anka kocha... Radka. Ten ch?opak mia? wszystko. Kupi? te? 5-letniego Opla. Ance oczy si? za?wieci?y, gdy powiedzia?, ?e j? przewiezie. Wiatr rozwiewa? blond w?osy, z g?o?nik?w lecia?a muzyka techno, ca?y P?ock je?li nie widzia?, to s?ysza?, jak je?dzi po mie?cie. Pojechali nad Wis??, ze znajomymi wypili piwo. Ance nie chcia?o si? wraca?. Radek patrzy? tak na ni? tymi swoimi czarnymi oczami, u?miechn?? si?… W tej chwili zrobi?aby dla niego dos?ownie wszystko... - No to si? narobi?o - podpytywali Tomka koledzy z si?owni. Nie rozumia? ich. Przy kolejnej serii ?wicze? pytania by?y bardziej natarczywe - I kto si? o?eni z Ank?? Tomek przerwa? trening. - O co chodzi??????? - zapyta? Koledzy wy?uszczyli mu wszystko w najdrobniejszych szczeg??ach. Bo to w?a?nie Magda wygada?a si? przed nimi, ?e Anka boi si?, ?e jest w ci??y. Z kim? Niby z Radkiem, ale by? te? przecie? Kuba... A Radek jej nie chce... Do mieszkania wpad?, nie zamykaj?c nawet drzwi. Skierowa? si? do pokoju siostry. Nie by?o jej. Czeka? godzin? dwie, trzy. Matka wyczuwa?a napi?t? atmosfer?. Wola?a jednak o nic nie pyta?. Tomeczek jest przecie? taki porywczy. Ojciec nic nie podejrzewa?. Spa?, natyrany po ca?ym dniu pracy i dodatkowych nadgodzinach. Cisza w domu stawa?a si? nie do zniesienia. Samos?d brata - Zmusi g?wniarza, by si? ?eni? z Ank? - ta my?l podsyca?a jego zapa?. Na dw?ch koleg?w zawsze m?g? liczy?. Lubili rozr?by. Wystarczy?o tylko po nich zadzwoni?. W tr?jk? poszli pod s?siedni blok Radka. „Para” siedzia?a nieruchomo w aucie. Na widok Tomka o?ywili si?. Radek nawet wyszed? z samochodu. - Cz??? Tomek, co s?ycha?? Nie do wiary, jeszcze udaje, ?e nic si? nie sta?o. Tomek nie wytrzyma? przy?o?y? mu w twarz. To by?o za ma?o. Po chwili bez opami?tania ok?ada? go pi??ciami po korpusie. Nie wiedzia? kiedy znalaz?a si? przy nich Anka. - Tomek zostaw go – krzycza?a os?aniaj?c jeszcze przed ciosami. Radek si? nie broni?. Powiedzia? jednak, ?e z Ank? si? nie o?eni, nawet jej nie pomo?e. Tomka opanowa?a furia. - Cz?owieku ja ci nie b?d? powtarza?. Gdy Radek milcza?, Tomek wzi?? do r?ki kamie?. Anka histerycznie szlocha?a, Tomek ponowi? pytanie. Zn?w cisza. Po chwili kamie? st?uk? jedn? szyb?, potem drug?, zarysowa? mocn? rys? dach. Ch?opak wy?ywa? si? na 5-letnim Oplu, na kt?ry da?a z?apa? si? jego naiwna siostra. Ulic? przejecha? policyjny patrol. Koledzy znikn?li. Anka skry?a si? w pobliskiej klatce schodowej. Za to natychmiast znale?li si? s?siedzi, kt?rzy do tej pory kryli si? w bezpiecznych k?tach za zas?onami okien swoich dom?w. -To ?obuz. Widzieli?cie, niewinnych ludzi wyci?gn?? z samochodu. W tym mie?cie nie mo?na ju? ?y? bezpiecznie - przekazywali sobie z ust do ust. Dzi? Tomek nie wie, czy obroni? sw?j honor, czy siostry. Radek si? z ni? i tak nie o?eni, cho?by nawet mia? straci? zdrowie - tak przynajmniej m?wi? ch?opaki podczas spotka? na osiedlowej ?awce. Zastanawiaj? si?, czy kto? znajdzie si? na jego miejsce. Obstawiaj?, ?e na pewno nie na tym podw?rku. Blanka Stanuszkiewicz
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości