„Żegnaj Generale” - taki tytuł twórcy nadali filmowi dokumentalnemu o związanym z ziemią płocką Piotrze Bontemps. Napoleoński generał w 1821 roku kupił majątek Gulczewo i mieszkał tu razem z żoną Różą. A choć zginął tragicznie na poligonie pod Petersburgiem, został pochowany w kościele w Imielnicy. Film, do którego scenariusz napisał Tomasz Kordala, powstał pod auspicjami Muzeum Mazowieckiego i tam też miał swoją premierę. Autorem zdjęć jest Jan Gawryłkiewicz.
Piotr Karol Franciszek Bontemps urodził się w Paryżu 3 listopada 1777 r. Służył w artylerii. Wziął udział w kampaniach napoleońskich przeciwko Prusom, Austrii i Rosji. W 1809 r. znalazł się w armii Księstwa Warszawskiego. Razem z Napoleonem ruszył na Moskwę, walczył pod Lipskiem i Hanau. Od 1818 r. był w armii Królestwa Polskiego, sprawował funkcję dyrektora Materiałów Artyleryjskich i Arsenału. Później mianowano go dowódcą Korpusu Rakietników. Po kapitulacji Warszawy i upadku powstania listopadowego złożył przysięgę na wierność carowi. W armii rosyjskiej zachował stopień generalski. Zmarł tragicznie w 1840 roku, w wyniku obrażeń odniesionych podczas ćwiczeń z pociskami zapalającymi na poligonie Wałkowo pod Petersburgiem. Żona sprowadziła jego ciało do Polski i pochowała w kościele w Imielnicy, który znajdował się wtedy przy dzisiejszej ulicy Gościniec. W 2013 roku na terenie nieistniejącej już świątyni, archeolodzy z Muzeum Mazowieckiego prowadzili prace wykopaliskowe. Udało się odnaleźć kryptę z prochami obojga małżonków. 23 sierpnia 2014 roku odbył się ponowny pochówek w „nowym“ kościele parafialnym w Imielnicy, z udziałem potomków generała. Róża i Piotr Bontemps spoczęli w kaplicy bocznej.
– Postacią Piotra Bontemps zainteresował mnie pasjonat historii Robert Nowak. Realizacja filmu trwała kilka lat. Sceny kręcone były w Płocku, w Warszawie, Grochowie, Gołyminie, podczas inscenizacji rekonstrukcji bitew z epoki napoleońskiej. Ciekawostkę stanowi fakt, że mniej więcej w tym samym czasie, gdy odbył się pierwszy pogrzeb generała w Imielnicy, do Paryża z Wyspy św. Heleny sprowadzono prochy Napoleona. Żołnierz napoleoński i jego generał znaleźli godne miejsca spoczynku – mówił podczas pokazu dr Tomasz Kordala. Stary drewniany kościół w Imielnicy został rozebrany w 1935 roku. Nową świątynię zbudowano bliżej drogi wyjazdowej z Płocka.
O generale Bontemps i jego powtórnym pogrzebie opowiadają w filmie Tomasz Kordala i Zbigniew Miecznikowski. Ciekawy epizod w języku francuskim zagrał aktor Jacek Mąka (w roli generała). Mimo, że przez wiele lat Bontemps mieszkał w Warszawie, nigdy nie nauczył się polskiego. Po francusku porozumiewał się z oficerami i z żoną. Charakterystyczny głos lektora, który słyszymy w dokumencie, należy do Ksawerego Jasieńskiego.
Premierze filmu towarzyszyła promocja 15. numeru półrocznika „Nasze Korzenie”. Czasopismo kontynuuje tradycje badań regionalistycznych, od których zaczęło się muzeum płockie. Przypomina zapomniane postacie, ciekawe miejsca, popularyzuje historię. W najnowszym numerze dominują teksty o czasach zniewolenia i budowania zrębów wolności. Zeszyt zawiera 15 szkiców.
O Piotrze Skardze i letnim teatrze
Michał Korwin Szymanowski opisuje wojenne losy 1914-1920 jednego ze swoich przodków, ziemianina z Kępy Polskiej Grzegorza Korwin Szymanowskiego. Zbigniew Miecznikowski rozwiązuje tajemnice ceglanego grobowca z cmentarza bielskiego. Zdzisław Leszczyński zamieścił pierwszą część opracowania poświęconego dziejom Żydów z Bodzanowa. O odrestaurowanych dworach ziemiańskich w Pepłowie i Felicjanowie warto przeczytać w artykule Zbigniewa Grabowskiego. Najnowszą historię przedstawia Norbert Woźniak, portretując Janusza Buczyńskiego, jednego z bohaterów sierpeckiej „Solidarności”.
Janusz Bielicki zajął się frontowymi listami i fotografiami żołnierzy z ziemi dobrzyńskiej, uczestnikami I wojny światowej. Drugi artykuł poświęcił wybitnemu jezuicie ks. Piotrowi Skardze i roli, jaką w dziele ratowania jego szczątków odegrał inny członek Towarzystwa Jezusowego, ojciec Stanisław Bielicki.
Wybitny kaznodzieja ks. Piotr latem 1572 roku po śmierci króla Zygmunta Augusta został zaproszony do Płocka na dwór Anny Jagiellonki. Podobno pomagał królowej w tłumaczeniu z łaciny testamentu Zygmunta Augusta, brata Anny. Pewne jest natomiast, że na prośbę biskupa płockiego Piotra Myszkowskiego głosił kazania w katedrze, z ambony. Po wyjeździe z Płocka urzeczony miastem napisał, że tutaj, a nie w Pułtusku powinno być ulokowane kolegium jezuickie.
Szczątki Piotra Skargi ocalił inny jezuita ojciec Stanisław Bielicki, przenosząc je z trumny drewnianej do metalowej. Została ufundowana przez siostrę króla Jana III Sobieskiego i znajduje się w krakowskim kościele św. Piotra i Pawła. Dodajmy, że Skarga jest bohaterem dramatu Karola Wojtyły „Jeremiasz” wystawionego przez teatr płocki, a jego rolę kreował Henryk Błażejczyk.
Mało znany teatralny epizod ówczesnej wsi Podolszyce opisał Grzegorz Gołębiewski. Otóż szef Ochotniczej Straży Ogniowej Teofil Szymborski próbował urządzić w Podolszycach letnią scenę Teatru Miejskiego. Pierwsze dwa przedstawienia odbyły się... w stodole. Zagrano „Wóz Drzymały” (w wykonaniu miejscowych amatorów) oraz francuską farsę „Wojna z żonami” (wystąpili aktorzy zawodowi). Reżyserował dyrektor Ludwik Szejer, a dochód w połowie podzielili wykonawcy i strażacy. Ci drudzy zbierali na budowę remizy. Jak donosiła prasa zainteresowanie było duże. Widzowie z Płocka przyjechali umajonymi wozami, cukrownicy z Borowiczek przyszli na piechotę. Niestety to był początek i koniec Letniego Teatru. Może warto powrócić do tej idei dzisiaj, zwłaszcza że w Parku Północnym jest odpowiednie miejsce.
(lesz)
fot. Ze zbiorów Krzysztofa Wiśniewskiego
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze