Spotkaniem ze Zniczem Pruszków na płockim stadionie Wisła rozpocznie ostatni etap rundy zimowej sezonu 2023/24. Kibicom nie trzeba przypominać, że po fatalnej wręcz rundzie wiosennej poprzedniego sezonu Nafciarze spadli z Ekstraklasy i teraz walczą o powrót do elity. Na ostateczne rozstrzygnięcia w 1. lidze trzeba będzie poczekać do końca maja, a być może nawet do 2 czerwca 2024 roku.
Kiedy Wisła Płock z hukiem spadała z Ekstraklasy, na jaw wychodziły różne dziwne rzeczy, które działy się w klubie w ostatnich miesiącach, gdy Nafciarze grali jeszcze w najwyższej klasie rozgrywkowej. Milionowe długi, pożyczki od prywatnych osób, niedotrzymywanie terminów wypłat dla zawodników, skłócona szatnia i podejrzenia, że spadek był efektem nie tylko słabej postawy zawodników – to tylko niektóre z powodów zakończenia 7-letniego pobytu Wisły w elicie.
Wszyscy wiedzą, w jakim składzie Wisła została po spadku. Na dodatek wybór trenera dokonany przez poprzedniego prezesa nie był akceptowany przez większość środowiska. Szkoleniowiec bez doświadczenia nie miał szans, by poradzić sobie z przygotowaniem zdziesiątkowanej wręcz drużyny do rozgrywek w niższej lidze.
Wbrew początkowym obawom, drużyna wystartowała w rozgrywkach i nawet wygrywała lub remisowała spotkania. Oczywiście były też fatalne porażki, ale miejsce, w środku tabeli, dawało szansę na podtrzymanie marzeń o powrocie do ekstraklasy.
Wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Wisła we wspaniałej atmosferze uczciła otwarcie swojego stadionu, pokonując 3:0 Polonię Warszawa, a następnie wygrała na wyjeździe 1:0 ze Stalą Rzeszów, rozgromiła w Płocku 4:1 GKS Tychy i po 9. kolejce wskoczyła na 5. miejsce w tabeli – premiowane barażami o wejście do Ekstraklasy.
Co ciekawe, po bezbramkowym remisie z Wisłą w Krakowie Nafciarze awansowali nawet na czwartą pozycję w tabeli. To było najwyższe miejsce płockiej drużyny w tym sezonie.
Ale na tym skończyła się dobra passa trenera Saganowskiego. Przyszły dwie wysokie porażki – 0:3 z Arką Gdynia na ORLEN Stadionie i 0:4 z Miedzią w Legnicy. Kiedy w dwóch meczach płocczanie nie strzelili ani jednego gola, a stracili aż siedem, nastąpiła zmiana na stanowisku pierwszego szkoleniowca.
Z pracą w Płocku pożegnał się Marek Saganowski, a zastąpił go Dariusz Żuraw. To jego dziełem jest aktualny wynik Wisły w tabeli 1. ligi.
Nowy szkoleniowiec ma już na swoim koncie dwa zwycięstwa w Płocku – 2:1 z Chrobrym i 2:0 z Odrą oraz remis 2:2 z Motorem w Lublinie.
W tym roku do rozegrania zostały jeszcze cztery spotkania. Dwa w pierwszej rundzie rozgrywek – ze Zniczem Pruszków w najbliższą sobotę o godz. 15.00 oraz z Apklan Resovią na wyjeździe (2 grudnia o godz. 20.00) i dwa u siebie w rundzie rewanżowej – najpierw Wisła podejmie Podbeskidzie Bielsko-Biała, z którym mecz w 1. kolejce zakończył się remisem 1:1, a 16 grudnia Zagłębie Sosnowiec. Ze śląskimi rywalami Nafciarze przegrali 1:3.
Jak widać, wszystkie cztery drużyny, z którymi płocczanie zagrają w najbliższym czasie – jeszcze przed końcem tego roku – zajmują ostatnie miejsca w tabeli 1. ligi. Czy to dobrze, czy źle – trudno powiedzieć. Warto jednak dodać, że to ogromna szansa, by zdobyć komplet punktów i przed przerwą zimową wskoczyć na wyższe miejsce w tabeli.
Do Ekstraklasy awansują bezpośrednio dwie drużyny, które zajmą dwa pierwsze miejsca w tabeli, a cztery kolejne powalczą o awans w barażach.
W najnowszej historii rozgrywek tylko Górnikowi Zabrze udało się już po roku wrócić do Ekstraklasy, a po kolejnym – utrzymać w rozgrywkach. Dodajmy, że poprzednio aż dziewięć lat zajęło Wiśle budowanie zespołu, który wywalczył awans do najwyższej klasy rozgrywkowej.
Ostatnim razem Wisła spadła – wraz z Pogonią Szczecin – z najwyższej ligi po sezonie 2006/2007 i następne rozgrywki spędziła w 2. lidze, będącej wówczas drugim poziomem rozgrywek. Przyznać trzeba, że w dobrym towarzystwie, bo o awans walczyły wówczas między innymi: Lechia Gdańsk, Śląsk Wrocław, Piast Gliwice i Arka Gdynia.
W drodze do Ekstraklasy płocczanie zaliczyli jeszcze trwający jeden sezon pobyt na trzecim poziomie. W 2. lidze wschodniej grali w sezonie 2009/2010, ale już kolejny sezon – wraz z Olimpią Elbląg – spędzili w 1. lidze.
I warto jeszcze przypomnieć, że po sezonie 2015/2016 do Ekstraklasy Wisła awansowała wraz z Arką Gdynia. Dziś zespół z Pomorza znakomicie spisuje się w rozgrywkach 1. ligi, zajmując 1. miejsce w tabeli, i ma zamiar powrócić do piłkarskiej elity.
Jola Marciniak
Fot. Wisła Płock
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze