Tak, tak, polskiemu Fiatowi stuknęła 80-tka. 10 stycznia 1921 roku położono kamień węgielny „pod budowę pierwszej w kraju fabryki samochodów na chwałę i pożytek przemysłu polskiego” – jak czytamy w akcie erekcyjnym, w którym to nazwa „Polski Fiat” pojawia się po raz pierwszy.Nie było to pierwsze spotkanie Polaków z pojazdami turyńskiego koncernu Fabbrica Italiana Automobili Torino (FIAT). Handlowa firma „Herman Meyer” z Warszawy importowała samochody Fiat już na przełomie pierwszego i drugiego dziesięciolecia XX wieku a w stolicy istniały w tym czasie jeszcze dwa przedstawicielstwa Fiata. Włoskie pojazdy cieszyły się nad Wisłą dobrą opinią, skoro już w 1910 roku stanowiły znaczną część warszawskich taksówek. Pierwszy egzemplarz „Polskiego Fiata”, wersję modelu Fiat 508, zmontowano w sierpniu 1932 roku. W ciągu następnych kilku lat w warszawskiej fabryce Fiata zainstalowano 12 linii montażu z 379 stanowiskami. Montowano takie modele samochodów osobowych jak: 508, 518, 500 znana jako Topolino. W 1934 roku oddano warsztaty mechaniczne, a rok później otwarto linię montażu ciężarówek. Do wybuchu II wojny światowej na podwoziach Polskiego Fiata 618 budowano samochody dostawcze, sanitarne, a nawet małe autobusy. Po wojnie rozmowy z Fiatem rozpoczęto już w 1947 roku, ale okres „zimnej wojny” szybko i skutecznie je zamroził. Potrzeba było następnych kilkunastu lat, aby Fiat powrócił nad Wisłę. W grudniu 1965 roku, w Turynie została zawarta umowa licencyjna o współpracy technicznej, której przedmiotem było uruchomienie w warszawskiej FSO produkcji samochodu osobowego Fiat 1500. Rozpoczął się II rozdział historii Fiata w Polsce, w którym należałoby opisać kilkadziesiąt różnych modeli z najsłynniejszym, bohaterem piosenek i dowcipów, samochodem, który zmotoryzował Polskę – Fiatem 126 p. Fiatowi, z nadzieją na coraz lepsze i tańsze samochody, życzymy co najmniej kolejnych 80-ciu lat w Polsce! Andrzej Siwek (Fot: Fiat Polska)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze