Reklama

Felieton

17/01/2001 12:49

To prawdziwa przyjemność pisać o płockich drogowcach. Nikt tak jak oni nie reaguje na prasowe sugestie. Kiedyś wyraziłem się krytycznie o ograniczeniu prędkości na odcinku Radziwie – Góry. I nim tekst się w gazecie ukazał, ograniczenie zniknęło!Tydzień temu sugerowałem pilną potrzebę zainstalowania zielonej strzałki na skrzyżowaniu Kilińskiego i Jachowicza. I znowu to samo! Jadę ci ja we wtorek rano, jeszcze zanim kupiłem gazetę, patrzę – strzałka jest! Czyli telepatia. Albo mają wtyczkę w redakcji. W pierwszym odruchu skłonny byłem uwierzyć w siły nadprzyrodzone. No, fajnie, myślę sobie, gdyby tak zawsze... I w tej naiwności jadę do Urzędu Skarbowego. Jak zapewne Czytelnicy pamiętają, pisałem też przed tygodniem o problemach z PIT – ami. Wchodzę więc do urzędu i ... Niestety! Już od drzwi spostrzegam znajomą kolejkę. Trudno. Cieszmy się z tego co mamy. Może kiedyś doczekamy chwili, gdy nie tylko PIT – ów, ale i urzędów nie będzie? Jak nie w tym, to w którymś kolejnym wcieleniu. Dla takiego przeżycia gotów jestem uwierzyć w reinkarnację! Na tym zakończymy remanenty i przejdziemy do spraw bieżących. A głośno o naszym mieście w całej Polsce. Najpierw przeczytałem w gazecie, że piłkarze Orlenu nie otrzymali należnych pieniędzy. Zaległości są ponoć duże i obejmują wypłaty z tytułu kontraktów. Co się dzieje? Gdyby rzecz dotyczyła premii, można by zrozumieć. Za taką grę jeszcze premiować? Ale kontrakt rzecz święta! Czyżby sponsor, niczym Sabri Bekdas w Szczecinie, popadł w konflikt z miastem? Pewne światło na sprawę rzuca następna rewelacja: PKN Orlen sponsorował kampanię prezydencką jednego z kandydatów. No, tak! Inwestycja chybiona i trzeba było straty jakoś pokryć. I padło na piłkarzy. Hipoteza jak każda inna. Tyle, że informacja o sponsoringu została przez Zarząd firmy energicznie zdementowana. A jak mawiał pewien rosyjski dyplomata, nie należy wierzyć w żadne publicznie ogłaszane rewelacje, z wyjątkiem tych, które są dementowane. Jakby nie było, dla kibiców wieści nie są dobre. Nasz klub słynął do tej pory z finansowej solidności. I to przyciągało do Płocka graczy z całej Polski. Bo przecież nie walory turystyczne naszego starego grodu. Wygląda więc na to, że rynek transferowy skurczy nam się do powiatu sierpeckiego i gostynińskiego. Na podbój Europy może to nie wystarczyć. Z drugiej strony może zmusi władze klubu do poszukiwania metod bardziej skutecznych niż wymiana składu drużyny co pół roku? Zobaczymy! Na razie wygląda na to, że w Orlenie dużo łatwiej wymienić dwudziestu paru piłkarzy niż jednego Prezesa. Podobno wkrótce ma być ogłoszony konkurs na nowego szefa. Jeśli ogłoszenie ukaże się tylko w mediach lokalnych, to może lepiej niech zostanie po staremu? Tak nam się wszystko na przełomie tysiącleci pomieszało, że w środku zimy tematyka piłkarska. Ale jaka zima, taki temat. Za oknem słoneczko, po śniegu zostały tylko wspomnienia, Adam Małysz startuje dopiero w sobotę, to o czym mam pisać? O, właśnie! Małysz! Polak jednak potrafi! Może za dwa, trzy lata finał Ligi Mistrzów Orlen - Manchester United? Niemożliwe? Chyba nie.

Jerzy Ogonowski

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości