Reklama

Felieton

05/03/2001 10:25

Za oknem wiosna, koty się powoli ożywiają... I jak tu pisać felieton? I to jeszcze na tematy lokalne. Owszem, coś się za oknem dzieje. Na przykład szykuje się afera z wprowadzeniem opłat za parkowanie. Podobno było to posnięcie niezgodne z prawem, bo takie rzeczy powinna uchwalać Rada Miasta, a nie Zarząd.Władze się bronią twierdząc, że nie była to nowa uchwała, a jedynie nowelizacja poprzedniej, która wprowadziła opłaty na kilku ulicach. U nas wszystko jest możliwe, jak już pisałem tydzień temu. Jeśli prawo się odpowiednio zinterpretuje. Nie zdziwmy się zatem, jeśli pewnego dnia Ministerstwo Finansów znowelizuje ustawę podatkową i przyjdzie nam płacić 90 procent zamiast 19. Wprawdzie zgodnie z konstytucją, wszelkie zmiany w systemie podatkowym mogą być wprowadzane jedynie ustawą sejmową, ale czy zastąpienie dwóch cyferek dwoma innymi cyferkami można nazwać zmianą? W żadnym wypadku! To co najwyżej retusz, drobna korekta. Ot, przypudrowanie czubka nosa. Czyż mogło być intencją twórców konstytucji angażowanie Sejmu Rzeczpospolitej w takie drobiazgi? Nie, z pewnością nie! Także nasz miejski zarząd wprowadził drobny retusz do wcześniejszej uchwały, zwiększając obszar płatnych miejsc parkingowych mniej więcej dziesięciokrotnie (a ceny dwkrotnie). Ale cóż znaczy liczba 10 wobec nieskończoności? Zresztą Zarząd zamierza znowelizować uchwałę po raz kolejny, by obszar objęty opłatami zmniejszyć, a ceny skorygować. Widać więc, że jest ze swoją twórczą wykładnią prawa silnie emocjonalnie związany. Ale zostawmy Zarząd Miasta w spokoju, bo oto gruchnęła wieść, że inny Zarząd, też z Płocka (na razie), postanowił wykupić jedną z niemieckich rafinerii. I od razu rozpętała się burza. Ale nie, jak należało się spodziewać, wybuchy entuzjazmu, lecz gromy na głowę. Szczerze mówiąc, pewnych ludzi przestaję rozumieć. Przez lata straszyli nas ponurą wizją wykupienia Polski przez obcy kapitał, szczególnie niemiecki i niewolniczej pracy u niemieckiego bauera czy fabrykanta. I oto mamy sytuację dokładnie odwrotną: to my wykupujemy niemiecką fabrykę. To u nas będą zatrudnieni niemieccy robotnicy (i nie tylko). A my będziemy w nich orać, niczym w egipskiego chłopa. Pomścimy wszsytkie krzywdy, od Krzyżaków przez Bismarcka po Hitlera! I co? Gdzie ten entuzjazm, surmy, chorągwie? NIC, głucha cisza. A nawet więcej niż cisza. Bo oto rozlega się wołanie, że PKN powinien te pieniądze zainwestować w Polsce, by dać pracę polskim robotnikom! No tak, to już mentalność Kalego rozwinięta w stopniu najwyższym. Jak ktoś kupić fabrykę od Kalego, to bardzo źle. Ale jak Kali od kogoś kupić fabrykę, to jeszcze gorzej! Wychodzi na to, że Kali nie mieć głowy do interesów i bać się, że jak on z kimś próbować biznes, to ktoś zrobić z Kalego balona. To niech Kali zbudować sobie na swoim poletku szałas i pilnować swoje krowy, żeby jakiś byk ich nie zapłodnić. Bo mogą dostać gąbczastego zwyrodnienia mózgu. I jedyna pociecha, że Kalemu ta choroba nie grozić. Bo on już dawno swój mózg wymienić z kimś na coś innego. Ale nie bardzo wiedzieć, na co.

Jerzy Ogonowski

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości