W potocznej opinii kapitalizm to system ahumanitarny. Ludzie goni? za wszechw?adnym pieni?dzem, zapominaj?c o tzw. warto?ciach wy?szych. Mo?e..., nie b?d? si? spiera?. Jest jednak zjawisko, kt?re do tego obrazu zupe?nie nie pasuje. Przynajmniej na pierwszy rzut oka.Czy przechodz? Pa?stwo czsami ko?o cmentarza? Wszystko jedno kt?rego. Wsz?dzie jest tak samo. Groby kolorowe od kwiat?w i zniczy. Przez ca?y rok. Kiedy?, za dawnego, "ludzkiego" systemu taki widok mieli?my raz do roku, pierwszego listopada. Co si? sta?o, ?e ludzie zacz?li tak bardzo dba? o swoich zmar?ych bliskich? Odpowiedzi nasuwa si? wiele. Mo?e, wbrew powszechnemu pesymizmowi, teraz lepiej nam si? powodzi? Po prostu sta? nas na kupienie znicza czy kwiatka kilka razy w tygodniu. A mo?e za "realnego socjalizmu" te? nas by?o sta?, tylko przemys? nie nad??a? za naszymi potrzebami i kupienie znicza poza czasem Wszystkich ?wi?tych by?o niemo?liwe? Dok?adnie nie pami?tam, ale jest to wysoce prawdopodobne. Przecie? pomara?cze i cytryny te? pojawia?y si? tylko w okolicach Gwiazdki, a w og?le brakowa?o wszystkiego. No, dobrze. Ale mimo brak?w ludzie sobie jako? radzili. Gdyby wi?c czuli tak? potrzeb?, znicze i kwiaty pewnie by "za?atwili" (wtedy wszystko si? "za?atwia?o"). Czy?by jednak dopiero kapitalizm nas "ucz?owieczy?". Bo niezale?nie od faktu, ?e wszystkie "akcesoria" mo?na kupi? bez trudu, cho?by na straganie przed cmentarzem, jest jaka? si?a, kt?ra ka?e ludziom po?wi?ca? sw?j cenny czas i jeszcze cenniejsze pieni?dze (wszak podobno wszyscy gonimy za pieni?dzem). Jedyne wyja?nienie, jakie przychodzi mi do g?owy to takie, ?e jednak nie wszyscy za tym pieni?dzem goni?. ?e dzielimy si? na dwie kategorie: tych, kt?rzy maj? czas i ochot?, by dba? o zmar?ych przodk?w i tych, kt?rzy go nie maj?. Nie prowadzi?em ?adnych bada? socjologicznych, ale nietrudno zgadn??, ?e do pierwszej grupy nale?? g??wnie ludzie starsi, emeryci i renci?ci. To by si? zgadza?o z powszechnie znanym faktem, ?e jeste?my spo?ecze?stwem starzej?cym si?. Coraz wi?cej emeryt?w. I najwyra?niej coraz mniej zainteresowanych sprawami tego ?wiata. To by t?umaczy?o mizerne wyniki wyborcze rozmaitych partii emeryt?w i rencist?w. Potencjalnie elektorat olbrzymi, ale bardziej nastawiony na obcowanie z tymi, co odeszli, ni? z zaanga?owanymi politycznie r?wie?nikami. I ca?e szcz??cie, bo w przeciwnym wypadku czeka?aby nas nieustaj?ca gerontokracja (rz?dy starc?w), a to nie rokowa?oby dobrze rozwojowi (emeryci maj? sk?onno?ci zachowawcze). Ale odbiegamy od tematu. Je?li nawet powy?szy wyw?d jest s?uszny, to i tak nale?y si? cieszy?, ?e cho? cz???, poka?na liczebnie ale "nierozwojowa" nie da?a si? wci?gn?? w tryby "nieludzkiej maszyny". Mo?e m?odsi te? si? z czasem "zara??". A poza tym trzeba przyzna?, ?e przyjemnie jest przespacerowa? si? obok cementarza. Chyba, ?e wcze?niej odwiedz? go satani?ci...
Jerzy Ogonowski
* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze