Napisanie felietonu jest rzecz? prost?. Pod jednym warunkiem. Trzeba mie? temat. Sk?d go bra?? S? pewne klasyczne ?r?d?a. Znane przys?owie ludowe g?osi na przyk?ad, ?e tematy le?? na ulicy. Poszed?em tym tropem i znalaz?em!Mo?e nie tyle na ulicy, co przy ulicy. Dok?adniej: przy reprezentacyjnym deptaku. Zazwyczaj w?druj?c ulic?, postrzegamy j? tylko do wysoko?ci parteru. I skupiamy uwag? na tym, co za szybami, a nie na przyk?ad na elewacjach budynk?w. S?owem: patrzymy okiem konsumenta. Dzi? proponuj?, dla odmiany, spojrzenie okiem turysty. Zostawmy w spokoju wystawy sklepowe i krzykliwe reklamy. Zobaczmy, co kryje si? za t? fasad?. Wchodz?c na deptak od strony star?wki, ju? z dala widzimy dwa przeszklone gmachy: Inspektorat PZU ?ycie i dawny Hortex. Ale spokojnie, do nich jeszcze dojdziemy. Zanim zrobimy pierwszy krok, ju? na rogu wita nas ruina p?ockiej "Dziekanki". Budynek od dawna pusty, straszy odrapan? elewacj? i nie najlepszym stanem technicznym, gro??cym podobno zawaleniem. W ?siedniej kamienicy lepiej wygl?da, jak to w naszym kraju, tylko parter. A wy?ej, prosz? unie?? g?ow?... I dopiero potem symbol nowych czas?w, wspomniany wcze?niej gmach PZU. Kontrast wr?cz dla jego gospodarzy wymarzony. Wszak ka?da kobieta wie, ?e nic tak nie poprawia samopoczucia w towarzystwie, jak zaj?cie miejsca obok fatalnie ubranej i "urodziwej inaczej" kole?anki. A je?li jeszcze naprzeciwko zasiada druga przyjaci??ka, z koszmarn? fryzur? i nie mniej "gustownym" makija?em... Aaa! Pe?nia rozkoszy! Tak, mam na my?li oczywi?cie gmach Hortexu. Tu nale?y si? ma?e wyja?nienie tym, kt?rzy nie akceptuj? szklanej fasady PZU ?ycie. W zamy?le gmach mia? by? przeciwwag? dla Hortexu. Symetria, prosz? Pa?stwa! No i dobrze pomy?lane! Kiedy? wsystkich, kt?rzy nie "czuj?" r??nicy mi?dzy PRL i III RP odsy?a?em na Pl. D?browskiego, gdzie w jednym budynku mie?ci?y si? mieszkania kwaterunkowe(po lewej) i szko?a prywatna (po prawej). Teraz mo?na wycieczk? prowadzi? na Tumsk? i obja?nia?: prosz? Pa?stwa! Tak wygl?da?a Polska Ludowa, a tak prezentuje si? Rzeczpospolita kapitalistyczna. Mo?e nie ka?dy "poczuje blues`a". Mo?e... W ko?cu i tu szk?o i tam szk?o... A reszta, jak pisa? Herbert, to kwestia smaku! W ka?dym razie, mia?bym ?yczenie nast?puj?ce. Wspomniane kamieniczki mog?yby by? ?adniejsze. Nie b?dzie to ?atwe, bo np. Dziekanka jest pono? w?asno?ci? zamieszka?ego w Szczecinie obywatela polskiego (narodowo?ci niekoniecznie), kt?ry jakby nie jest tym zainteresowany. Jednak ?ycz? dyrektorowi PZU, Panu D. Wojtulewiczowi, by jego zabiegi "w tym temacie" okaza?y si? skuteczne. Ale budynek Hortexu niechaj pozostanie w stanie nienaruszonym jak najd?u?ej. Inaczej zn?w musia?bym zmienia? tras? moich wycieczek dla zatwardzia?ych mi?o?nik?w dawnego, dobrego ustroju. A "nawracanie" i tak nie jest proste. Ludzie maj? wcale mocne argumenty za "starym". Widzia?em kiedy? w gazecie taki rysunek: siedzi dw?ch pan?w w beretach z "antenk?" nad otwart? butelk?. I jeden m?wi z rozrzewnieniem: Pomy?le?, ?e w dawnych czasach p?? litra kosztowa?o dolara... I my?my taki ustr?j obalili!
Jerzy Ogonowski
* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze