Od kilku tygodni trwa walka z koronawirusem. Dotychczas na terenie powiatu płockiego na COVID-19 zachorowało niewiele osób, ale jak wiemy, sytuacja ta może się bardzo szybko zmienić. Jak wygląda ochrona przed epidemią z perspektywy służb powiatowych?
Rzeczywiście, dotychczas ziemia płocka ma wielkie szczęście, że ilość zachorowań na COVID-19 jest znikoma. Inaczej już te liczby prezentują się, jeśli chodzi o ilości codziennie przeprowadzanych badań czy osób pozostających w kwarantannie, to kilkaset osób. Jeśli mowa o ochronie przed epidemią, to naturalnie wszystkich nas dotyczą jednakowe procedury. Jedyne co nas wyróżnia, to ich przestrzeganie bądź nie. Mieszkańcy Płocka i powiatu płockiego, w znakomitej większości bardzo poważnie potraktowali stosowanie procedur i mam nadzieję, że w tym postanowieniu wytrwają do zakończenia się epidemii. Przed poważnym egzaminem postawione zostały wszystkie służby publiczne. W mojej ocenie, z perspektywy miesiąca codziennej walki z wirusem stwierdzam, że służby ten nieplanowany egzamin ze sprawności zdały naprawdę dobrze. Korzystając z okazji chciałbym za dotychczasową pracę i poświęcenie bardzo podziękować służbom medycznym, ratowniczym i sanepidowi, dziękujemy wszystkim służbom mundurowym, samorządom gminnym i jednostkom pomocy społecznej - wszyscy dbacie o nasze zdrowie, życie i bezpieczeństwo.
Sytuacja epidemiczna już wywołała negatywne skutki gospodarcze. Wiele jednostek samorządu terytorialnego stara się załagodzić je wprowadzając „pakiety pomocowe” dla firm. Takie działania podjął także Zarząd Powiatu Płockiego. Na czym one polegają i kto może z nich skorzystać?
Samorząd powiatu płockiego jest odpowiedzialny za wdrażanie części działań pomocowych, szczególnie dla osób samozatrudnionych i mikroprzedsiębiorstw, które wprowadziła tzw. „tarcza antykryzysowa”. Oszacowaliśmy, że skala potrzeb w skali naszego powiatu to minimum 25 mln zł i o taką kwotę wsparcia wystąpiliśmy do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Jednocześnie, jako samorząd podjęliśmy decyzję, aby nie czekając na środki z ministerstwa, skumulować dotychczas posiadane pieniądze przeznaczone na chociażby finansowanie tworzenia nowych działalności i zaangażować je na pakiety pomocowe. W ten sposób zebraliśmy ad hoc prawie milion złotych i już 2 kwietnia ogłosiliśmy nabór na program „pożyczka dla mikroprzedsiębiorców”, a 3 kwietnia dokonaliśmy przekazania pierwszych środków dla wnioskodawców. 14 kwietnia ogłosiliśmy również nabory na wsparcie dla programów: dofinansowanie części kosztów prowadzenia działalności gospodarczej - w przypadku przedsiębiorcy będącego osobą fizyczną niezatrudniającego pracowników; dofinansowanie części kosztów wynagrodzeń pracowników danego przedsiębiorcy oraz należnych od tych wynagrodzeń składek na ubezpieczenia społeczne – w przypadku mikro, małych i średnich przedsiębiorców; dofinansowanie części kosztów wynagrodzeń pracowników oraz należnych od nich składek na ubezpieczenia społeczne dla organizacji pozarządowych lub podmiotów, o których mowa w art. 3 ust. 3 ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie.
W dobie epidemii w mediach pojawiły się apele dyrektorów o pomoc dla szpitali. Taki apel wystosował również dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku Stanisław Kwiatkowski. W odpowiedzi powiat płocki przeznaczył na ten cel 100 tysięcy złotych. Czy istnieje możliwość dalszego wspierania służby zdrowia finansowo lub materialnie?
Przekazane dotychczas środki dla szpitala to pieniądze, jakie udało się zebrać z oszczędności po przetargowych, ostatnich tygodni. Przekazując te środki zadeklarowaliśmy chęć dalszej pomocy. Na rzecz szpitala pracują również strażacy przez nas finansowani. Jako powiat nie posiadamy w swym mieniu szpitala, mamy za to sześć domów pomocy społecznej, jednak utożsamiamy się w problematyką działania szpitala na Winiarach, który może liczyć na naszą pomoc.
Koronawirus wiele zmienił w naszym życiu. Rząd wprowadził w ostatnim czasie liczne obostrzenia, mające na celu zahamowanie rozprzestrzeniania się wirusa, które zobowiązują nas do konkretnych zachowań. Czy mieszkańcy powiatu ich przestrzegają? Jak pan ocenia ich zachowanie w czasie epidemii?
Minął już miesiąc naszej nowej rzeczywistości. Po tym czasie rodzi mi się w głowie wiele refleksji. Okazuje się, że można większość naszych spraw urzędowych przenieść do interentu, nauka może odbywać się zdalnie, poza szkołą - choć czas pokaże z jakim skutkiem, błyskawicznie wcieliliśmy w życie nowe zasady społecznych, międzyludzkich relacji. Ale są też negatywne skutki tej zmiany: dziesiątki branż gospodarki, które z dnia na dzień zostały zamknięte, likwidowane miejsca pracy, zawieszane działalności gospodarcze, walka pomiędzy rodakami o zakup maseczek ochronnych na twarz czy niemal reglamentacja płynu do dezynfekcji na stacjach benzynowych. Tego rodzaju przykładów skutków pozytywnych i negatywnych można wymieniać dziesiątki. Godzinami można też rozważać czy wprowadzone restrykcje są dobre czy złe. Pomijając powyższe, jedno jest pewne, przyszło nam żyć w rzeczywistości kryzysu. Każdy z nas przeżywa ten kryzys na swój sposób, jedni w kwarantannie, inni na bezrobociu, kolejni w pracując zdalnie, jeszcze inni poświęcając swoje życie, aby ratować życie innych. Jest to wielki czas próby dla nas wszystkich i odnoszę wrażenie, że jako mieszkańcy ziemi płockiej stajemy na wysokości zadania.
Czas epidemii jest szczególnie trudny dla Domów Pomocy Społecznej. Wszyscy słyszeliśmy o kilku przypadkach, w których pensjonariusze zakazili się koronawirusem od personelu. Czy w Domach Pomocy Społecznej działających na terenie powiatu wprowadzono jakieś szczególne zasady i środki ostrożności, które mogłyby zmniejszyć ryzyko zakażeń?
W obecnej sytuacji Domy Pomocy Społecznej, a mamy ich sześć, są przez nas objęte szczególną opieką. Już od blisko pięciu tygodni wprowadzone zostały szczególne środki ostrożności. Po pierwsze teren każdego z domów jest zamknięty, mieszkańcy nie wychodzą poza obszar domu i nikt poza pracownikami nie może wejść. Po drugie, stosowane są zaostrzone środki ostrożności wobec dostawców towarów i usług. Po trzecie, wszyscy pracownicy muszą stosować maseczki, rękawiczki, a jeśli trzeba - specjalne ochronne fartuchy. To wszystko jest ważne, jednak najważniejszą wartością w dbałości o mieszkańców naszych Domów Pomocy są nasi pracownicy. Dają z siebie wszystko, ciężko pracują pomimo epidemii, ze szczególną dbałością podchodzą do przestrzegania zasad bezpieczeństwa. Jestem im bardzo wdzięczny za ich poświęcenie, codzienny wysiłek i wyjątkowe zaangażowanie. Ostatnio na profilu na facebooku jednej z naszych pracownic Domu Pomocy przeczytałem taki wpis: „Nie zostaję w domu – jestem pracownikiem DPS”. Bardzo mnie to wzruszyło – tacy ludzie to właściwi ludzie na właściwych miejscach. Są niezastąpieni.

Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .
Działamy i piszemy dla Ciebie. W czasie utrudnionego dostępu do punktu sprzedaży gazet pomóż nam przetrwać pandemię koronawirusa.
Eliza Kinalska
fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze