Akcja pod hasłem EkoŻycie spotkała się ze sporym odzewem. Zanim jeszcze event się rozpoczął przy stoisku z maszynami do szycia ustawiła się spora gromadka. Z firanek, które lata świetności mają już za sobą, błyskawicznie powstawały woreczki, lekkie, przewiewne idealne do zakupów i przechowywania owoców czy warzyw. - Nie jesteśmy wielkimi ekolożkami. To nie tak, że nie weźmiemy torebki jednorazowej ze sklepu, ale próbujemy zmieniać nawyki. Pamiętam moją babcię, jak szła do sklepu, to z automatu brała ze sobą 10 jednorazówek, bo może się przydadzą. Musimy iść w stronę edukacji, że nam się to nie przyda, a do tego robimy krzywdę naszej ziemi i naszym dzieciom – tłumaczy Sandra. I pyta ile razy zdarzało się nam pakować jabłka do jednej torebki, cebulę do drugiej itd. Po powrocie do domu sterta folii w domu rośnie.
Akcja EkoŻycie odbyła się w zeszłą sobotę w Galerii Wisła. Zorganizowały ją Sandra Panuś znana płocka stylistka i blogerka oraz Lidka Pokorska z pracowni Pitu Pitu Płock. Do wspólnych działań zaprosiły płocczan, a do rozmów - o ekologii na co dzień - wielu gości. Przy okazji organizatorki zdradziły jak być ekomodnym. O szczegółach przeczytacie we wtorek w papierowym wydaniu „Tygodnika Płockiego”
BeeS
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze