Za nami druga kolejka Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych. Tym razem Wisła podejmowała drużynę Dynamo Bukareszt. Mimo atutu własnej hali i gorącego dopingu kibiców Wisła po raz drugi w tej edycji Ligi Mistrzów zeszła z parkietu pokonana.
Od pierwszego gwizdka sędziów z Czarnogóry trudno było dopatrzeć się w grze Wisły charakterystycznej dla nich zaciętości, woli walki i energii. Szwankowała także skuteczność, a dodatkowo dobrze w bramce gości spisywał się Vladimir Cupara i to goście prowadzili w 19. min 10:6. Nadzieje kibiców odżyły gdy w bramce Wisły pojawił się Hallgrimsson i to jemu w znacznej mierze zawdzięczać należy nikłą stratę bramkową po zakończeniu pierwszej połowy (11:12).
Kiedy na początku drugiej części meczu na 12:12 trafił Szita wydawało się, że Wisła przejmuje kontrole nad meczem i tylko kwestią czasu będzie objęcie prowadzenia w spotkaniu. Jednak wtedy Cupara obronił kolejny rzut karny (4 obronione rzuty karne w całym meczu), a jego koledzy spokojnie punktowali osiągając w 44. min przewagę czterech bramek (16:20). Czas jaki wziął trener Sabate niewiele pomógł zawodnikom Wisły i kiedy w 56. min wynik brzmiał 25:20 dla gości, chyba tylko najwięksi optymiści wierzyli w pozytywne zakończenie meczu. Wisła walczyła do ostatnich sekund i ten zryw, przy głośnym dopingu kibiców pozwolił zmniejszyć rozmiary porażki, ale końcowy rezultat 26:28 sprawia, że Wisła pozostaje wciąż bez punktów w tabeli grupy A.
Rezultat spotkania:
Orlen Wisła Płock – Dynamo Bukareszt 26:28 (11:12)
Bramki dla Wisły: Daszek 7, Zarabec 2, Piroch, Susnja 2, Fazekas 2, Krajewski 1, Terzic, Dawydzik 4 , Mihic 2, Sroczyk, Cokan, Janc 2, Szita 4, Panic.
Kolejne spotkanie tym razem w ramach rozgrywek Superligi Wisła rozegra we własnej hali już w sobotę 21 września o godz. 16, a jej przeciwnikiem będzie Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski. Natomiast następny mecz Ligi Mistrzów w ORLEN ARENIE zaplanowany jest na 26 września o godz. 20.45 , a rywalem Nafciarzy będzie PSG.
Fot. Dariusz Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze