Reklama

Echo Investment kontra kupcy - Miejsca pracy uratowane?

21/02/2001 14:13
Niemal wszyscy płocczanie doskonale znają targowisko przy ul. Rembielińskiego w Płocku i kłopoty handlowców, którzy obawiają się, że po wybudowaniu w tym miejscu hipermarketu przez kielecką firmę Echo Investment, która dzierżawi teren, stracą miejsca pracy. Okazuje się jednak, że wcale nie musi tak być.Kupcy rozpoczęli walkę o swoje miejsca pracy w sierpniu ubiegłego roku. Właśnie wtedy okazało się, że zarząd miasta miał zamiar sprzedać swoje udziały spółce Rynex, a nabywcą miała być giełdowa spółka kielecka Echo Investment. Na terenie po byłej fabryce domów, przy ul. Tysiąclecia, spółka miała wybudować hipermarket, zaś wykupując udziały, także stać się właścicielem pozostałego terenu. Zdaniem kupców, targowisko przy ul. Rembielińskiego zostałoby wówczas zlikwidowane, a oni pozostaliby bez pracy. Sprzedaż Rynexu spółce Echo Investemnt, to ich zdaniem byłaby nie tylko likwidacja targowiska przy ul. Rembielińskiego, ale także giełdy owocowo – warzywnej i małych sklepików osiedlowych, które tam się zaopatrują. Straciliby drobni producenci, emeryci i działkowcy, którzy sprzedają nadwyżki wyprodukowanych przez siebie warzyw, owoców i kwiatów. Zyskuje tylko Echo Investment. Echo dzierżawi od miasta 33 tys. m kw. Z tego 13 tys. m kw. poddzierżawiło firmie Carrefour. Do końca ubiegłego roku miało być oddane przebicie ul. Przemysłowej, czyli połączenie części przemysłowej miasta z ul. Tysiąclecia, do końca marca 2001 miał rozpocząć funkcjonowanie supermarket. Przynajmniej takie były zapisy w umowie. Echo Investment ma podpisaną umowę na dzierżawę terenu z zarządem miasta na 5 lat, zaś umowa o poddzierżawieniu terenu dla Carrefour Polska została podpisana na 10 lat. Za to, Echo otrzymało 20 mln zł. Trudno uwierzyć, że Echo lub Carrefour płacą ogromne pieniądze za coś, co może zostać unieważnione lub zerwane. Przebicie ul. Przemysłowej, którego termin realizacji został w listopadzie 2000 roku przedłużony do 31 marca 2001, na pewno nie zostanie zrealizowane w terminie, budowa dużego sklepu także nie. Czyli umowa powinna być rozwiązana. Pewnie jednak okaże się za kilka dni lub tygodni, że znów coś zostało przedłużone, przesunięte i wszystko jest w porządku. O ile w ubiegłym roku kupcy dość często i głośno mówili o swoich sprawach, o tyle w tym roku o sprawie niewiele słychać. Rzecz jasna nie oznacza to, że została załatwiona do końca, ale przynajmniej połowicznie. Na razie kupcy są zadowoleni, a to dlatego, że podczas Sesji Rady Miasta podjęta została uchwała w sprawie ochrony praw nabytych kupców targowisk prowadzonych przez Rynex. Rada zleciła zarządowi miasta właściwe zabezpieczenie praw kupców przez przyszłych nabywców udziałów spółki. W uzasadnieniu uchwały napisano: „biorąc pod uwagę możliwość zbycia udziałów w spółce Rynex, jak również związane z tym wstąpienie do spółki nowego wspólnika, priorytetową sprawą jest zabezpieczenie i ochrona praw osób prowadzących trwale działalność handlową, tzn. mających podpisane umowy dzierżawy na targowiskach spółki Rynex”. Kupcy na razie cieszą się z takiego obrotu sprawy, ale okazuje się, że może być jeszcze inne rozwiązanie. Zaproponował je radny Krzysztof Rolirad, który przytoczył orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. Wynika z niego, że władze lokalne mogą zabronić budowy supermarketu. - Gminy mogą zabronić właścicielom terenów budowania na nich supermarketów – powiedział radny. – Wprowadzająca takie ograniczenia nowela z 13 lipca 2000 do ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym nie narusza konstytucji. Przynajmniej takie orzeczenie wydał Trybunał Konstytucyjny po rozpatrzeniu wniosku prezydenta RP o prewencyjną jej kontrolę. W ustawie istnieją już zakazy zabudowy podyktowane różnymi względami, a teraz nowela wprowadziła dodatkowe kryterium, które zmierza do kontroli lokalizowania supermarketów. Zdaniem prezydenta RP takie kryterium jest nadmierną ingerencją w prawo własności. Z drugiej jednak strony chodzi o ochronę rynku pracy, komunikacji, sieci handlowej oraz zaspokojenie potrzeb i interesów konsumentów. Trybunał Konstytucyjny nie podzielił wątpliwości prezydenta RP i odrzucił wniosek, a to oznacza, że władze gminy mają prawo w każdej chwili, aż do momentu wydania pozwolenia na budowę decydować, czy może, czy też nie na danym terenie powstać supermarket, bez względu na prawo własności gruntu. Władze lokalne mają prawo porządkować sieć handlową na swoim terenie, a nowela została uchwalona w interesie miejscowych społeczności, rynku pracy, lokalnego handlu i warunków komunikacyjnych. A zatem istnieje taka możliwość, że w przypadku terenu przy ul. Tysiąclecia – Rembielińskiego, lokalna społeczność lub radni mogą wystąpić z inicjatywą wprowadzenia zakazu budownictwa nowych supermarketów na terenie Płocka. Jest to w przypadku terenu przy ul. Tysiąclecia – Rembielińskiego sposób na utrzymanie ponad 500 miejsc pracy – twierdzi K. Rolirad. – Wystarczy, by na najbliższej Sesji Rada Miasta Płocka przyjęła stosowną uchwałę w tym zakresie. A czas nagli – bo chociaż obecnie nie jest wydane żadne pozwolenie na budowę supermarketu w Płocku, to wpłynął jednak do Urzędu Miasta wniosek o wydanie takiego zezwolenia. Dlatego złożę na najbliższej Komisji Inwestycji Miejskich, 21 lutego, wniosek o rozpoczęcie procedury w tym zakresie. Sprawa wymaga dokładnego zbadania. Zarząd miasta na razie nie miał swojego stanowiska na ten temat. Po zapoznaniu się ze wszystkimi za i przeciw, na pewno zostanie wydane oświadczenie, czy supermarket zostanie wybudowany w centrum miasta, czy też nie. Jola Marciniak
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości