Reklama

Dwie najsłabsze drużyny grupy B powalczą w czwartek o pierwsze punkty. Czy ORLEN Wisła wreszcie wygra?

24/10/2023 18:30

W czwartek, 26 października o godz. 18.45 rozpocznie się w ORLEN Arenie mecz 6. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów pomiędzy ostatnią w tabeli ekipą Cejle Pivovarna Lasko i ORLEN Wisłą. Jedna z drużyn – a jeśli dojdzie do remisu, to być może obie – zdobędzie pierwsze punkty w obecnych rozgrywkach.

Tuż po losowaniu i poznaniu drużyn, z którymi ORLEN Wisła ma walczyć o punkty w grupie B w sezonie 2023/24, przyszedł czas na pierwsze analizy. Wynikało z nich, że podopieczni trenera Xaviego Sabate mają szansę, podobnie jak w poprzedniej edycji rozgrywek, zakończyć fazę grupową przynajmniej na szóstym miejscu – gwarantującym awans do fazy pucharowej.
Minęły dwa miesiące rozgrywek, drużyny zagrały mecze w pięciu kolejkach, a w tabeli ORLEN Wisła zajmuje 7. miejsce. A w polu liczby zdobytych w meczach punktów na koncie Nafciarzy widnieje zero.
Nie udało się utrzymać do końcowego gwizdka prowadzenia w meczach z FC Porto, Montpellier i Telekomem Veszprem na wyjeździe ani też z GOG i SC Magdeburg we własnej hali, przy wsparciu płockich kibiców.
Przed rozpoczęciem rozgrywek nawet pesymiści, a raczej realiści uważali, że na tym etapie zmagań w Lidze Mistrzów drużyna Nafciarzy powinna mieć na koncie przynajmniej dwa zwycięstwa. 
Jak wiadomo, nie udało się pokonać FC Porto, nie przyniosła punktów walka z GOG w ORLEN Arenie. Nie udało się też, choć było blisko, pokonać Magdeburga. Podopieczni Xaviego Sabate nie mają żadnego punktu.
W czwartek płocka drużyna będzie miała ostatnią w 1. rundzie rozgrywek szansę na zdobycie punktów. Zagra z ostatnim zespołem w tabeli grupy B, który także ma zerowy dorobek punktowy – mistrzem Słowenii, Celje Pivovarna Lasko.
Rywalami są aktualni i jednocześnie wielokrotni mistrzowie Słowenii oraz zdobywcy pucharu tego kraju. Na swoim koncie drużyna ma wielkie sukcesy w europejskiej piłce ręcznej. Wielokrotnie startowała w Lidze Mistrzów, a sezon 2003/2004 zakończyła jako najlepsza drużyna tych rozgrywek.
Ale to już historia i to dość odległa. Aktualnie słoweński zespół nie jest w stanie odgrywać na europejskich parkietach tak ważnej roli, jak robił to przed laty. ORLEN Wisła z kolei w poprzednim sezonie wzbiła się na wyżyny swoich umiejętności, awansując do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, co było największym w historii klubu sukcesem płockiej drużyny od czasu, gdy rozgrywki odbywają się w tej formule. 
W tym sezonie w Superlidze ORLEN Wisła prezentuje się znakomicie, ale już w Lidze Mistrzów – niespecjalnie. Ma to wpływ także na kibiców, którzy nie są na tyle zdeterminowani, by wypełnić halę do ostatniego miejsca. Mało kto wierzy, że jest jeszcze szansa na awans do fazy pucharowej, w której – podobnie jak przed rokiem – emocje byłyby ogromne.
Zdaniem optymistów nie wszystko jest jeszcze stracone, póki ORLEN Wisła jest w grze. Zresztą, jak zapewnia trener Xavi Sabate, piłkarze ciężko pracują na treningach i musi to przynieść efekty. 

Jol.

Reklama

Fot. D. Ossowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości