To był bardzo dobry tydzień dla płockiej piłki ręcznej. Wygrali wszyscy: seniorzy w 1/4 finału Pucharu Polski i w dwóch pojedynkach play-off o mistrzostwo Polski; drugi zespół Orlen Wisły wywalczył komplet punktów z drużynami z Grudziądza i Świdnicy. Znakomicie spisały się też piłkarki ręczne – obie drużyny, I-ligowa i II-ligowa, dopisały do swojego konta po 2 pkt.
Tydzień rozpoczął się zwycięstwem Orlen Wisły w ćwierćfinałowym meczu Pucharu Polski z Zagłębiem Lubin. W Orlen Arenie podopieczni pokonali Zagłębie Lubin 36:23 i w rewanżu, który zaplanowano na 27 kwietnia, są zdecydowanym faworytem.
W sobotę i niedzielę czekał ich znacznie trudniejszy bój – dwa pojedynki półfinału play-off z Azotami Puławy. Spotkania były znacznie trudniejsze niż te w Pucharze Polski. Dostarczyły wielu emocji, bo Azoty walczyły bardzo dzielnie i tylko zimna krew w końcówkach obu pojedynków dała dwa zwycięstwa zawodnikom Manolo Cadenasa.
W sobotę płocczanie pokonali rywali 35:34. Trzeba przyznać, że puławianie dotrzymywali kroku Orlen Wiśle niemal do ostatniego gwizdka. Znakomicie zaprezentowali się: Valentin Ghionea i Jose de Toledo, którzy „bombardowali” bramkę Azotów. W drugim pojedynku również goście bardzo chcieli wygrać, ale od 40. min spotkania gospodarze kontrolowali grę. Oklaski uznania od kibiców otrzymał występujący w zespole z Puław wychowanek płockiego klubu Piotr Masłowski, najlepszy strzelec w obu meczach.
W rywalizacji play-off do trzech zwycięstw Orlen Wisła prowadzi 2:0. Teraz kolejne mecze odbędą się w Puławach. Trzeci – 23 kwietnia, a jeśli gospodarze wygrają to spotkanie, wtedy obu drużynom o awans do finału przyjdzie jeszcze powalczyć 24 kwietnia. Jeśli cztery mecze nie przyniosą rozstrzygnięcia, zawodnicy zagrają ostatni pojedynek 30 kwietnia w Orlen Arenie.
***
Bardzo dobrze spisali się piłkarze ręczni Orlen Wisły II, podopieczni trenerów Roberta Jankowskiego i Bogdana Janiszewskiego, którzy w ubiegłym tygodniu wygrali dwa I-ligowe pojedynki. Najpierw pokonali 29:28 (14:14) MKS Mueller Grudziądz, a w sobotę zwyciężyli z ŚMKS w Świdnicy 33:25 (18:14). Drużyna zajmuje teraz VIII miejsce w tabeli.
Panie też wygrywały
Sukcesem zakończył się pojedynek I-ligowej drużyny dziewcząt SMS ZPRP Płock. Płocczanki pokonały 29:27 (13:13) Koronę Handball Kielce i zajmują IV miejsce w tabeli.
***
Niepokonane w tym sezonie są zawodniczki MMKS Jutrzenka Płock. Podopieczne trenera Jarosława Krzemińskiego wygrały 12. pojedynek z rzędu w II lidze, pokonując MKS Ochota w Warszawie 42:9. Zajmują oczywiście I miejsce w tabeli. Nie trzeba przypominać, że są blisko awansu do wyższej klasy rozgrywkowej.
W najbliższą sobotę, 23 kwietnia o godz. 18.30 płocczanki zmierzą się z UKS Varsovia w Warszawie. To ich najważniejszy na dziś pojedynek, który ma potwierdzić, że dziewczęta słusznie marzą o grze w wyższej klasie rozgrywkowej.
W pierwszej rundzie rozgrywek płocczanki pokonały rywalki z Warszawy 29:23 i teraz taki sam cel stawiają przed sobą. A trener Krzemiński zapowiada: – Największym przeciwnikiem Jutrzenki jest ona sama, ale jeśli mój zespół zagra na swoim poziomie, to o wynik jestem spokojny.
Jutrzenka jest drużyną doświadczoną, z ogromną siłą w defensywie i bardzo dobrymi bramkarkami. Rozgrywające i skrzydłowe potrafią cały czas czymś zaskoczyć i wziąć ciężar gry na siebie, co na poziomie II ligi jest ogromnym atutem.
– Za nami ważny mecz. Przez poprzedni tydzień trenowałyśmy pod kątem walki o coś więcej niż tylko wygrana z Ochotą Warszawa. Pojechałyśmy na to spotkanie z nastawieniem, by znów każda z nas poczuła parkiet i dała coś od siebie. Wygranej 42:9 nie trzeba nikomu opisywać, ale rozmiary zwycięstwa mogły być większe. Dla nas wynik nie był najważniejszy. Ważne jest dopisanie dwóch punktów. Przed nami przeciwnik, który liczy po cichu na naszą słabość. Nie zamierzamy się skupiać na tym, z jakim gramy rywalem, dlatego będziemy się przygotowywać do meczu w ten sam sposób jak wcześniej. Cieszę się, że otrzymujemy tak dużo wsparcia od kibiców, działaczy Jutrzenki, nawet z innych klubów. Wiemy, że możemy liczyć na ich doping, za co mocno dziękujemy. Teraz najważniejszy jest dla nas sobotni mecz, wszystko inne schodzi na drugi plan – mówi rozgrywająca Jutrzenki Aleksandra Rędzińska. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze