Piłkarze ręczni Orlen Wisły Płock wygrali przed własną publicznością z wicemistrzem Macedonii 32:26 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Podopieczni trenera Manolo Cadenasa wywalczyli pokaźną, 6-bramkową zaliczkę przed rewanżowym pojedynkiem, który odbędzie się w sobotę. Płocki zespół wystąpił w składzie bez Miljana Pusicy oraz bez Tiago Rochy, który leczy kontuzję, ale powinien być gotowy do gry w play offach Superligi. W ostatniej chwili w protokole znalazło się nazwisko Adama Wiśniewskiego, ale zawodnik nie wszedł na parkiet. Początek spotkania był jak z najgorszego snu – każdą piłkę podbijał bramkarz Skopje Arpad Sterblik i w 6 minucie Orlen Wisła przegrywała 0:3. Najszybciej z płockiej ekipy obudził się Rodrigo Corrales, dzięki czemu w 9 minucie był już remis. Równowaga utrzymywała się do 15 minuty, po czym Mariusz Jurkiewicz wyprowadził zespół na prowadzenie. Trener Raul Gonzales zdecydował się wziąć czas, by przekazać wskazówki swojej drużyny. Widocznie mecz nie układał się po jego myśli. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze