Najlepszym sposobem na przywołanie ducha poety jest czytanie jego wierszy. Dowiedli tego uczniowie IV Liceum Ogólnolształcącego w Płocku, którzy 2 listopada, swoim programem literacko -muzycznym na kilka godzin obudzili z wiecznego snu takich płockich twórców jak: Urszula Ambroziewicz, Rafał Jarzębowski, Stefan Themerson, czy Władysław Broniewski.Wyróżnieni poeci w latach swej młodości uczęszczali do Jagiellonki i Małachowianki. Tymczasem wspomnieć o nich zechcieli uczniowie ze szkoły, która z racji swego wieku nie posiada wielkich tradycji, ani tak wybitnych absolwentów. Fakt ten zdecydowanie podnosi rangę tej szkoły na tle pozostałych płockich placówek. Tutejsza młodzież jest wszechstronna i zdecydowanie uzdolniona muzycznie, literacko i recytatorsko. Podzieliła się z zebranymi swoimi gustami literackimi. Przy okazji objawili się także ze swoją twórczością młodzi domorośli poeci, którzy zdecydowanie nie zamierzają pisać tylko do szuflady. Agnieszka Sawicka - uczennica klasy III c. Zaczęła pisać dwa lata temu, najpierw opowiadania, nieco później wiersze. Za liryki otrzymała Ogólnopolską Nagrodę Ministerstwa Edukacji Narodowej w VII Hajnowskiej Jesieni Poetyckiej im. Wiesława Kozaneckiego oraz III nagrodę w I Konkursie Poezji im. Stefana Gołębiewskiego. Jest również wychowanką płockiego Klubu Literackiego „Marabut”. Ceni twórczość między innymi Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, Tadeusza Różewicza, Artura Rimbauda. Waldemar Majewski z klasy IV d został w 1999 laureatem I Szkolnego Konkursu Literackiego Jego twórczość postrzegana jest jako kontrowersyjna. Być może dlatego, że boryka się z własnymi młodzieńczymi doświadczeniami, które wpływają na jego twórczość. Zawsze w życiu towarzyszy mu odrobina szaleństwa. Dorota Suwała z klasy III a uwielbia muzykę. Uczęszcza do Państwowej Szkoły Muzycznej gdzie jest na wydziale wokalnym. Poezją interesuje się od kilku lat W I szkolnym Konkursie Literackim otrzymała II nagrodę i specjalne wyróżnienie od Marka Grali, który jej wiersze ocenił najwyżej. Małgorzata Malinowska z klasy IV b pierwszy sukces literacki odniosła w roku 1995. Otrzymała wówczas nagrodę w Ogólnoszkolnym Konkursie Literackim, za opowiadanie „Jeden dzień z życia zwykłego człowieka”. Z przyjemnością czyta wiersze Tadeusza Różewicza. Sama pisze dość pesymistycznie. W szkolnym konkursie otrzymała wyróżnienie. Aleksandra Jakubowska uczy się w klasie II f. Fascynuje się tym, co nowe i niewyjaśnione. Lubi ludzi i chciałaby świat zmienić na lepsze. Cała wymieniona grupa była obecna na wieczorze zadusznym. Czytała utwory wybranych poetów, jak również promowała swoje dokonania na niwie lirycznej. Pochwalił to prawdziwy z krwi i kości poeta - Maciej Woźniak, zaproszony na Zaduszki Literackie w IV LO, który dawno ma za sobą pisanie do, jak sam określił „pamiętniczka neurotyczka”. Jest dojrzałym poetą, dostrzegającym i poznającym świat przez poezję. Wieczór był również i dla niego okazją do prezentacji wierszy z ostatniego tomiku pt. „Srebrny Ołówek”. Okazało się, że na sali znajdują się osoby, znające doskonale jego twórczość, ceniące jego wiersze. Poeta nie dał się długo prosić i zaprezentował najświeższe swoje utwory, które ukażą się w tomiku „Iluminacja. Zaćmienie. Szarość.” W gusta młodzieży trafiło szczególnie porównanie śmierci do walkmana. Poeta pokazał, że tematem liryki może być coś innego, niż zdradzona miłość, nienawiść do świata, czy pesymizm. Czytanie wierszy niepostrzeżenie wyszło poza ramy programu artystycznego przygotowanego przez jedną z polonistek tej szkoły - Urszulę Bereszczyńską. Wiersze zaczęli deklamować także polonistka pani Jolanta Pajewska i dyrektor szkoły - Ryszard Lewandowski, który przeczytał wiersz, również obecnego tu mistrza dobrej i cenionej liryki, obecnego duchem i ciałem - Marka Grali. Poeta zaprzyjaźniony jest ze szkołą. Spotykał się już z młodzieżą chociażby przy okazji szkolnego programu „Zbliżenia”. Tym razem przyznał się, że znał osobiście prezentowanych płockich twórców. Podkreślił, że dzięki takim wieczorom umarli poeci odeszli, ale w pamięć. Docenił też połączenie muzyki z poezją, a to za sprawą szkolnego zespołu muzycznego prowadzonego przez Tomasza Krawczyka. Wszystkich młodych poetów zaprosił również do Kluby Literackiego „Marabut”. Program przygotowało działające od dwóch lat Koło Humanistów. Była to pierwsza, zdecydowanie udana uczta dla dusz tych, którzy cenią poezję. Kolejne Zaduszki Literacko-Muzyczne dopiero za rok. No chyba, że poeci z IV postanowią wcześniej uraczyć nas czymś nowym, interesującym, pełnym rymów i metafor. BeeS
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze