Ulicami Płocka, od bazyliki katedralnej do kościoła farnego, przeszła w piątek wielkopostna droga krzyżowa. Uczestniczyli w niej parafianie, harcerze, klerycy, bezdomni. Rozważania przy poszczególnych stacjach dotyczyły miejsc, w których trwają prześladowania za wiarę: m.in. Syrii, Pakistanu, Indii, Korei Północnej. Modlono się o łaskę opamiętania dla prześladujących i siłę dla prześladowanych. Nabożeństwo poprowadził biskup Piotr Libera.
Droga krzyżowa rozpoczęła się w katedrze, gdzie proboszcz ks. Stefan Cegłowski przypomniał losy kościoła i jego polichromii w czasie II wojny światowej. Gdy spadły bomby, zniszczyły kaplicę św. Zygmunta i malowidła wykonane przez Drapiewskiego. Ostatnia Wieczerza, którą dzisiaj oglądamy, pierwotnie była w innym miejscu. Zniszczoną namalowano jeszcze raz w latach 50. Rozważania dotyczyły również bł. biskupa pomocniczego diecezji płockiej Leona Wetmańskiego, który zginął w obozie w Działdowie. Z katedry wierni przeszli ulicą Grodzką i Stary Rynek do kościoła św. Bartłomieja. Nabożeństwo drogi krzyżowej uświetnili członkowie chóru katedralnego Pueri et Puellae Cantores Plocenses. (l.)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze